Śpiew murów interpretacja

Autorem opracowania jest: Adrianna Strużyńska

„Śpiew murów” jest jednym z najbardziej znanych utworów Tadeusza Gajcego. Przedstawia obraz Warszawy podczas II Wojny Światowej, miasta zniszczonego i naznaczonego tysiącami ludzkich tragedii. Gajcy otrzymał za ten wiersz w 1943 roku nagrodę „Kultury Jutra”, która była wyrazem uznania dla twórczości młodego poety-żołnierza.

Spis treści

Śpiew murów - analiza utworu

Wiersz należy do liryki pośredniej, podmiot liryczny nie ujawnia swojej obecności. Można utożsamiać go z samym autorem. Jest to osoba kochającą Warszawę, potrafiącą odnaleźć jej piękno nawet w tak dramatycznych czasach. Podmiot liryczny zachęca czytelnika do zagłębienia się w losy zniszczonego miasta i ludzi, którzy stracili w nim życie. Utwór jest przykładem liryki inwokacyjnej, osoba mówiąca zwraca się bezpośrednio do adresata. Świadczy o tym zastosowanie czasowników w drugiej osoby liczby pojedynczej, zazwyczaj w trybie rozkazującym („wstań”, „przyłóż”, „słuchaj”). Poeta nie określa konkretnego adresata wiersza, zwraca się do każdego ocalałego warszawiaka, który powinien szanować ofiarę innych ludzi, ale też starać się jak najbardziej korzystać z życia i doceniać fakt, że udało mu się przetrwać. Utwór ma budowę regularną, składa się z dziesięciu czterowersowych strof. Ostatnia z nich jest wyróżniona graficznie, poeta odchodzi tam od opisu tragedii do refleksji nad losem Warszawy. Dziesiąta zwrotka pełni więc funkcję podsumowania. Pojawiają się rymy krzyżowe (abab) dokładne i niedokładne. Na rytm wiersza wpływają również przerzutnie, czyli przeniesienia części wypowiedzenia do kolejnego wersu.

Warstwa stylistyczna utworu jest rozbudowana, poeta zastosował wiele środków poetyckich. Podmiot liryczny w siódmej strofie zwraca się apostrofą do Warszawy („to­bie, War­sza­wo”). Wypowiedź osoby mówiącej ma charakter przenośny, pojawiają się metafory („nie­bo czar­ną prze­wią­że się chmu­rą”, „mi­nio­nych ist­nień bo­le­sny głos chóru”, „nowe mia­sto w na­pię­tej cię­ci­wie dni try­um­fal­nych”, „chleb po­wsze­dni ła­mał spra­wie­dli­wiej”). Zastosowano również porównania („wstań bezszelestnie, jak czy­nią to dzie­ci”). Na rytm utworu wpływają anafory, dwie strofy rozpoczynają się od słów „słu­chaj tych gło­sów”. Plastyczności nadają epitety („bolesny głos”, „żałobny nasz tren”, „brzask poranny”, „chleb po­wsze­dni”, „grec­kie­go mar­mu­ru”). W utworze pojawiają się też wyrazy dźwiękonaśladowcze, które oddają atmosferę mroku i tajemnicy („w szu­mach i szme­rach”). Opowieści zmarłych warszawiaków są stylizowane na mowę potoczną, zastosowano niedopowiedzenia („nie zna­na ni­ko­mu...”, „mój drogi...”, „na­gle świat mi się za­ćmił śmier­tel­nie...”) oraz wtrącenia („a chleba do­tąd cze­ka­ją tam w domu”).

Śpiew murów - interpretacja utworu

Tadeusz Gajcy należał do pokolenia Kolumbów, poetów narodzonych w okolicach roku 1920. Ich czas dorastania oraz młodość przypadły na czasy II Wojny Światowej, przez co musieli poświęcić najpiękniejsze lata swojego życia na walkę w obronie ojczyzny. „Śpiew murów” jest typowym przykładem twórczości poety, który często opisywał w swoich utworach wielką miłość do rodzinnej Warszawy. Te uczucia odnalazły też swoje odzwierciedlenie w życiorysie Gajcego. Poeta był żołnierzem Armii Krajowej i zginął podczas powstania warszawskiego. Można więc powiedzieć, że Gajcy przewidział śmierć w swoich utworach. Podmiot liryczny przedstawia w wierszu dwa oblicza Warszawy. Za dnia stolica jest rządzona przez żywych, którzy starają się normalnie funkcjonować, mimo tragedii, które dzieją się każdego dnia wokół nich. Nocą uważni obserwatorzy mogą dostrzec ślady ludzkich dramatów rozgrywających się na ulicach Warszawy. Podczas wojny tak wielu ludzi straciło życie, że każdy kamień i mur niosą za sobą historię śmierci człowieka. Podmiot liryczny namawia adresata, aby przyłożył ucho do muru i uważnie nasłuchiwał. W wierszu głos zabiera chór umarłych, którzy w innej postaci wciąż są obecni na miejscu swojej śmierci.

Każdy kąt opowiada historię innego człowieka, którego życie zakończyło się w brutalny, niespodziewany sposób. Podmiot liryczny oddaje głos ofiarom wojny, cytuje ich wypowiedzi. W wierszu pojawia się historia dziewczyny, która zginęła w drodze po chleb do piekarni, żołnierza zabitego podczas walki oraz kobiet, które uciekały z rannymi z pożaru i próbowały pożegnać się z najbliższymi. Podmiot liryczny namawia czytelnika do pochylenia się nad ludzkimi tragediami. Śmierć jego rodaków nie powinna pójść na marne, każdemu należy się pamięć i szacunek. Ludzie, którzy mieli szansę przeżyć, nie powinni jednak się umartwiać i pogrążać w żalu. Należy doceniać szansę od losu i jeszcze bardziej doceniać każdy dzień. Ocaleni muszą żyć pełnią życia, nie tylko dla siebie, ale też dla tych, którzy nie mieli tyle szczęścia. Powinni wkładać wszystkie swoje siły, aby Polska odzyskała suwerenność, budować nową, lepszą rzeczywistość. Dzień powinien być wypełniony zwycięstwami, a noc - zadumą nad tragedią zabitych. Historia Polaków, którzy zginęli w Warszawie powinna być zapamiętana i przekazana kolejnym pokoleniom. Sensem wojny jest przestroga dla potomnych, aby nie dopuścili w przyszłości do kolejnych konfliktów zbrojnych.

Miasto jest pogrążone w żałobie, pełni funkcję wielkiego cmentarza, na którym spoczęły tysiące przedwcześnie zmarłych ludzi. W ostatniej strofie podmiot liryczny podkreśla swoją miłość do Warszawy. Obraz zniszczonego miasta, trawionego wojenną pożogą, wywołuje jego żal, trudno mu się pogodzić z tym co spotkało jego ukochaną Warszawę. Podmiot liryczny nie wyobraża sobie jednak zmienić nastawienia do miasta, będzie je kochał, nawet jeśli pozostaną z niego tylko ruiny. Warszawa pogrążona w ogniu wciąż pozostawała domem wielu warszawiaków, którzy poszukiwali tam zburzonych zgliszcz po ich mieszkaniach i ciał ukochanych osób. Podmiot liryczny czuje respekt do miasta, w którym każdy kamień może opowiedzieć fragment czyjegoś życia. Osoba mówiąca ma nadzieję, że ocaleni warszawiacy będą pamiętać o ofierze ich rodzin, znajomych, sąsiadów. Ludzie, którzy przetrwają powinni nie tylko usłyszeć głosy zmarłych, ale też przekazać je dalej.


Czytaj dalej: Miłość bez jutra interpretacja

Komentarze