Grób Agamemnona interpretacja

Autorem opracowania jest: Adrianna Strużyńska

Juliusz Słowacki stworzył „Grób Agamemnona” w 1839 roku jako fragment „Podróży do Ziemi Świętej z Neapolu”, która nie została opublikowana za życia poety. „Grób Agamemnona” wydano w 1840 roku w formie komentarza do dramatu „Lilla Weneda”. Inspiracją do napisania utworu była podróż do Grecji i pobyt w budowli, którą wówczas znano jako grobowiec Agamemnona. Badania archeologiczne wykazały jednak, że w rzeczywistości był to skarbiec Atreusza. W wierszu Słowacki stara się zmotywować rodaków do walki, a także krytykuje wady narodowe: tchórzostwo, bezczynność i niezasłużone poczucie dumy. Przez zastosowanie dosadnego słownictwa i kontrowersyjnych porównań, utwór spotkał się z krytyką ze strony Polaków, którzy uznali gorzkie słowa Słowackiego za zbyt ostre i brutalne. Sarmaci zarzucili poecie brak szacunku do tradycji szlacheckiej i zszarganie narodowych świętości.

Spis treści

Grób Agamemnona - analiza utworu

Wiersz jest długim utworem stroficznym, napisanym jedenastozgłoskowcem. Składa się z dwudziestu jeden sześciowersowych strof. Pod wpływem twórczości Słowackiego sekstyna stała się kompozycją typową dla poezji o poważnym charakterze, podejmującej tematykę patriotyczną, religijną czy filozoficzną. Układ rymów jest typowy dla sekstyny - ABABCC. W czterech pierwszych wersach występują rymy naprzemienne, a na końcu strofy pojawiają się rymy sąsiadujące końcowe. Dominują rymy dokładne (przedział - powiedział, nastrojona - Agamemnona, puchy - duchy), chociaż obecne są również niedokładne (przestraszy - naszej, anielską - cielsko). Na dynamikę wiersza wpływają liczne pauzy („że serce skruszy wstyd – w każdym Polaku”). Poeta zastosował środki poetyckie, podkreślające emocjonalny charakter utworu. Pojawiają się wykrzyknienia („niewstydzona niczem - nieśmiertelna!”, „przeklnij!”, „na koń!”) oraz zdania pytające („na Termopilach?”, „gdyby stanęli męże nad mogiłą?”, „cóż bym powiedział?”). Plastyczności opisom dodaje wiele epitetów („gór spalonych”, „cząbry smutne”, „kopuła podziemna”, „małowiernych serc”). Poeta zastosował także personifikacje („gdzie wiatr przychodzi po szczelinach wzdychać i ma Elektry głos”).

Utwór można podzielić na dwie części. Pierwsza z nich ma charakter opisowo-refleksyjny, pojawiają się epitety, także złożone („smutków błahych, wiotkich, kruchych”). Zastosowano także wyrazy dźwiękonaśladowcze („sykają”). W drugiej części wiersza dominują środki retoryczne. W mowie niezależnej podmiot liryczny przywołuje pytanie, które mógłby usłyszeć od Spartan. Pojawiają się także zdania wtrącone i anafory. Poeta stosuje również epitety o znaczeniu metaforycznym („czerep rubaszny”) i przenośnie („pawiem narodów byłaś i papugą”). Przekaz wypowiedzi wzmacnia instrumentacja głoskowa, która ma przywodzić na myśl odgłosy broni, toczącej się w pobliżu bitwy. Jest to nagromadzenie głosek zwarto-wybuchowych, drgających i dźwięcznych. „Grób Agamemnona” to doskonały przykład liryki tyrtejskiej. Jest to poezja nawołująca do boju, działania w obronie ojczyzny. Jej nazwa pochodzi od Tyrtajosa, greckiego artysty, będącego prawdziwym symbolem poety-wojownika.

Grób Agamemnona - interpretacja utworu

Wiersz jest pamiątką po wizycie Słowackiego w ruinach w okolicach Myken. Poeta spędził godzinę samotnie w grobowcu, w którym według antycznych źródeł miał być pochowany Agamemnon, król Argos i Myken, wódz wojsk greckich pod Troją. Słowacki nie był jedynym romantycznym artystą, który szukał w tym miejscu natchnienia. Grobowiec odwiedził również francuski poeta Rene de Chateubriand. Taka podróż wynikała z fascynacji historią i upodobania do ruin, które były jedną z częstszych inspiracji dla romantyków. Słowacki szczególnie podziwiał antyczną grecką literaturę, od dziecka znał „Iliadę” Homera. Wizyta w Grecji wywołała u poety refleksję na temat Polski i powstania listopadowego.

Autor poruszył w „Grobie Agamemnona” kilka istotnych wątków. Jest on przedstawieniem programu poetyckiego Słowackiego i próbą polemiki z innymi artystami, podejmującymi tematykę patriotyczną. Widoczne jest gorzkie porównanie Polski idealnej z Polską rzeczywistą. Poeta przedstawił wizję odmienionej ojczyzny, której symbolem jest „posąg - z jednej bryły”. Słowacki chciałby żyć w Polsce pozbawionej podziałów społecznych, niepodległej, wolnej od wszystkich wad narodowych i nałogów. Mówi też o sobie samym, przyjmuje cichą, pokorną postawę, zdaje sobie sprawę z własnych słabości. Wiersz wytyka bezmyślność i egoizm polskiej szlachty. Poeta porównuje dzieje Polski z historią narodu greckiego.

Pierwsza część utworu (od pierwszego do dziesiątego wersu) to opis emocji, które towarzyszą podmiotowi lirycznemu podczas wizyty w grobowcu. Można go utożsamiać z poetą, ponieważ towarzyszą mu symboliczne atrybuty („struna z harfy Homera”, „karta złota”). Marzy o stworzeniu pieśni, która poruszy ludzkie serca i zakończy bezczynność, zmotywuje do działania. Podmiot liryczny widzi, że poezja nie wywiera żadnego wpływu na słuchaczy, rozważa poddanie się i zaprzestanie tworzenia. Podejmuje jednak ostatnią próbę, zamierza mówić odważniej, posługiwać się krzykiem. Poeta uważa, że przypomnienie bolesnych momentów w historii Polski przebudzi rodaków, wywoła wyrzuty sumienia, których wcale nie odczuwają. Słowacki mówi bolesną prawdę, również na swój temat. Czuje się winny, ponieważ sam opuścił Warszawę podczas powstania listopadowego.

Podmiot liryczny porównuje dzieje Polski z historią starożytnej Grecji. Trudno porównać Polaków do dzielnych Spartan, którzy do śmierci walczyli pod Termopilami, postępując zgodnie z honorem żołnierza. Grecy byli odważni, wyznawali zasadę zwycięstwo albo śmierć. W utworze nie brakuje przytyków do postawy Polaków podczas powstania listopadowego. Poeta porównuje rodaków do niewolników, wciąż skrępowanych łańcuchem, niemających odwagi do walki i poświęcenia dla ojczyzny. Stojąc nad grobem Leonidasa, Polacy powinni czuć wstyd za swoje tchórzostwo. Leonidas i jego wojownicy poświęcili swoje życie, aby dać reszcie żołnierzy czas na wycofanie się. Rodakom Słowackiego daleko do takiej odwagi i altruizmu. Sytuację Polaków można porównać do historii bitwy pod Cheroneą. Była to największa porażka Greków, którzy po przegranej z wojskami macedońskimi, stracili niepodległość. Grób żołnierzy, którzy oddali życie w tej walce można przyrównać do mogił Polaków. Porównanie tych dwóch bitew jest symbolem, który posłużył do oceny powstania listopadowego. Słowacki oskarża o porażkę nie tylko przywódców, ale też wszystkich swoich rodaków, którym zabrakło odwagi i zaangażowania.

Poeta przywołuje złoty pas i kontusz, które są symbolami polskiej szlachty. Podmiot liryczny nie uważa ich jednak za chlubną oznakę bycia dobrym obywatelem. Osoba mówiąca gloryfikuje nagość Leonidasa, będącą dowodem dochowania wierności cnotom patriotycznym: odwadze, poświęceniu, miłości do ojczyzny, skromności, honorowi. Polska szlachta, dbająca wyłącznie o dobra materialne, dawno porzuciła ideały na rzecz egoistycznego, gnuśnego życia. Ocena postępowania Polaków jest oparta na kontraście. Kontusz jest przeciwieństwem nagości, a „czerep rubaszny” - duszy anielskiej. Dusza anielska jest symbolem wewnętrznej siły, honoru, dążenia do wolności. „Czerep rubaszny” ma znaczenie negatywne, oznacza postawę pełną pychy, nieuzasadnionej dumy, braku wyższych wartości. Słowacki marzy, aby Polacy wyzwolili ukrytą we wnętrzu duszę anielską, nad którą panują tchórzostwo, przywiązanie do dóbr materialnych, egoizm i bezczynność. Wolna, zjednoczona Polska nie powstanie, dopóki jej obywatele noszą krępującą ich „Dejaniry palącą koszulę”. Polacy powinni pozostać nadzy, niemający nic do ukrycia. Słowacki przywołuje ideę śmierci, która jest nowym początkiem. Odrodzenie Polski jest możliwe tylko przez wielką metamorfozę, zmartwychwstanie.

Naród polski to niewolnicy, kryjący się za niszczącą kraj tradycją sarmacką. Dominacja szlachty spowodowała, że w Polsce nie rozwinęła się prawdziwa, unikalna kultura. Polacy przez lata przyjmowali bezkrytycznie wzorce płynące z zachodu, licząc że pozwoli to na poprawę sytuacji i przełomową reformę. Takie próby zakończyły się jednak klęską, Polska pozostała nędzną kopią krajów, które naśladowała. Słowacki dosadnie podkreśla powierzchowność swoich rodaków porównując ojczyznę do pawia i papugi narodów. Poeta uważa, że do dokonania zmian konieczne jest odnalezienie własnych wartości, niepochodzących z obcych krajów. Słowacki ma nadzieję, że metamorfoza zakończy się sukcesem, chociaż przeszłość nie pozwala mu być pewnym, co do siły rodaków.


Czytaj dalej: Rozłączenie interpretacja

Komentarze