Interpretacja

Brama

Autor wiersza Tadeusz Różewicz
Interpretacja stworzona przez: Lukas :D
Wiersz Tadeusza Różewicza pt.: "Brama" jest współczesną wizją zaświatów. Jest obrazem widzanym przez człowieka, któremu wiek XX nie poskąpił niczego w życiu i kto w związku z tym nie ma wątpliwości, że bardziej niż na wniebowstąpienie, zasługujemy na strącenie do piekieł. Tytuł utworu jest znaczący, poniekąd prowokacyjny i stanowi klucz do interpretacji. Poeta użył go jako alegorii. Pokazał w wierszu, że granica między ziemią a piekłem tak naprawdę już dawno się zatarła, a więc tytułowa brama służy teraz wyłącznie za symbol w dosłownym tego słowa znaczeniu. Podmiot liryczny jest jednym z nas. Ujawnia się bezpośrednio w pierszej osobie. Chce uświadomić wszystkim mieszkańcom naszej planety, że nie ma żadnej różnicy między światem doczesnym i tym po śmierci. Wiersz jest typem liryki apelu, pisany językiem potocznym, leży w konwencji egzystencjalnej.

Autor rozpoczyna wiersz łacińskimi słowami "Lasciate ogni speranza Voi ch`entrate". Jest to napis, który Dante Alighieri w "Boskiej komedii" umieścił przy wejściu do piekła. Poeta, by zwrócić szczególną uwagę na kontrast pomiędzy dzisiejszym światem, pełnym chaosu i dysharmonii, a charakterystycznym dla renesansowego humanizmu ładem i porządkiem, celowo użył cytatu z "Boskiej komedii". Chciał przez to pokazać, jak bardzo świat zmienił się na niekorzyść. Różewicz mówi, że za bramą nie ma żadnego piekła, bowiem "zostało zdemontowane przez teologów i psychlogów głębi", jednak kilka wersów dalej paradoksalnie stwierdza, że "za tą bramą zaczyna się raz jeszcze to samo". Autor tym samym stwierdza, że nasz byt nie różni się od tego w piekle. Piekło to my, którzy sami sobie je tworzymy. To rzeczywistość, która nas otacza. Różewicz w wierszu używa refrenicznego powtórzenia - "Odwagi!", które służy za wzmocnienie. Tym słowem zachęca wszystkich zalęknionych, by się nie bali, ponieważ piekło "zostało zamienione w alegorię". Pomimo to rzeczywistość po drugiej stronie nie wydaje sie być lepsza. Za bramą zobaczyć można dwóch pijanych grabarzy siedzących nad dołem i pijących piwo bezalkoholowe, czyli normalny obrazek z życia codziennego. W tekście pojawia się także aluzja do szekspirowskiego "Hamleta", a dokładniej do słynnej sceny, w której książę trzyma w ręku czaszkę i zastanawia się nad sensem ludzkiej egzystencji. Nad dylematem dobro-zło, zbawienie-potępienie górę wzięło hamletyczne rozdarcie. Zniknął także podział na sfery sacrum-profanum. Sfera sacrum została zdesakralizowana. Tym samym wizja Dantego odeszła w niepamięć. Kolejny fragment utworu - "dół czeka na jutrzejszego nieboszczyka/ `skóra` już w drodze" - można utożsamić ze skandaliczną aferą "Łowcy skór", która wstrząsnęła całą Polską. Brali w niej udział pracownicy pogotowia, którzy handlowali zwłokami pacjentów. Takie zdarzenia pokazują nam, że nie musimy wcale umierać, by móc znaleźć się w piekle. Tyle tylko, że za bramą piekielnej czeluści "nie będzie historii/ ani dobra/ ani poezji", a więc tego, dzięki czemu człowiek miał szansę zrozumieć, wytłumaczyć sobie sens doświadczonego cierpienia. W zakończeniu wiersza "Brama" Różewicz odwołuje się najprawdopodobniej do zbioru opowiadań Tadeusza Borowskiego pt.: "Kamienny świat" z 1948 roku i przedstawionej w nim katastroficznej wizji "kamiennego świata" hitlerowskiego obozu koncentracyjnego. Autor stawia pytanie retoryczne: "a co będzie nieznajomy panie?", na które pada bardzo pesymistyczna odpowiedź w formie powtórzenia:

"kamień
na kamieniu
na kamieniu kamień
a na tym kamieniu
jeszcze jeden
kamień".

To zdanie mówi, że po wielkich osiągnięciach, jakie człowiek zdobywał przez lata i chciał przekazać kolejnym pokoleniom, pozostaną jedynie ruiny, nie będzie nic. I właśnie to wyobrażenie nicości, a może niemoc wyobrażenia sobie tego, najbardziej przeraża całą ludzkość. Patrząc na ten aspekt z innego punktu widzenia można stwierdzić, że autor, mówiąc o kamieniach, miał na myśli skamieniałe rozumy ludzi, którzy potracili wszystkie wartości moralne i nie wiedzą, co czynią.

Podsumowując, Różewicz w swoim wierszu ukazuje nam obraz zaświatów, który jest jakże różny od tego z epoki Dantego, w którym panowały ład i hierarchia. Innymi słowy - polemizuje z napisem wywieszonym przy wejściu do piekła Dantego.

Czytając tego poetę należy zaznaczyć, że jest on twórcą, który przed laty postawił sobie za zadanie stworzyć poezję po Oświęcimiu. Oparłszy się o ten fakt, w kontekście wiersza "Brama" można wywnioskować, że być skazanym na piekło, znaczy być skazanym na przeżycie raz jeszcze tego, co się przeżyło, konkretnie - co przeżył człowiek XX wieku. W tym właśnie wieku żył Tadeusz Różewicz i dlatego jego wiersz jest tak autentyczny...

Komentarze

Lilianna Webner

Świetna interpretacja. Wiersz również niczego sobie, choć według mnie Pan Różewicz miewał lepsze, choćby "Przepaść" czy też mało znany, a wspaniały wiersz "Czarny Autobus". Pozdrawiam.

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności.
ROZUMIEM