Ścieżka interpretacja

Autor wiersza Zbigniew Herbert
Autorem opracowania jest: Iga Matusiak

W wierszu Zbigniewa Herberta „Ścieżka” podmiot wypowiadający nie posiada w tekście „ja” lirycznego. Ukrywa się za światem przedstawionym, mamy więc do czynienia z liryką pośrednią, gdzie PL (podmiot liryczny) znajduje się w sytuacji narracyjnej.

Wiersz jest nieregularny, nie posiada rymów. Autor zastosował dużą ilość metafor (np. ścieżka prawdy, las pełen niepewnych duchów).

Podmiot wypowiadający opisuje ścieżkę w lesie, zupełnie zwyczajną, z korzeniami w poprzek i igliwiem, ścieżkę, która nie prowadzi do poznania prawdy, bo nagle się rozwidla, tracąc swoją jedność. Trzeba dokonać wyboru, w jakim kierunku iść.

Podążając w prawo wybiera się drogę ku źródłu. Ścieżka staje się mroczna, prowadzi w coraz głębszą ciemność. Wiedzie przez nią dotyk, aż do matki elementów – wody. Można wtedy poznać ciemne ziarno przyczyny. Idąc w lewo, dochodzi się do wzgórza, z którego szczytu można widzieć las z ogólnym dystansem, który nie pozwala dostrzec szczegółów, takich jak liście, poziomki czy gałęzie. Ze szczytu widać ciemną masę jednego z wielu lasów. Podmiot szybko dochodzi do wniosku, że żadna ze ścieżek nie jest idealna. Jedna pozwala na zgłębienie szczegółów, a druga daje ogólny pogląd na świat. Podmiot liryczny ubolewa, że nie ma nic, co pozwoliłoby zgłębić oba kierunki, nie pomoże w tym szatan, tajemnica alchemii ani abstrakcja.

W ten metaforyczny sposób Herbert mówi, że w życiu człowiek dochodzi do momentu, w którym musi podjąć decyzję „co dalej?”. Ma do wyboru źródło, które pozwoli mu poznać początek wszystkiego, lub wzgórze dające wiedzę ogólną. Żadna z tych dróg nie prowadzi jednak do całkowitego poznania i nawet pakt z diabłem tego nie zmieni. Herbert łączy w swoim utworze metafizykę symbolizowaną przez niepewne duchy w lesie, z materią, uznawaną w epoce oświecenia za najważniejszą i najwyższą wartość. Dlatego wiersz ten można uznać za polemiczny z oświeceniowym światopoglądem. Herbert odwołuje się też do dwóch antycznych nurtów filozofii: do Talesa, filozofa przyrody, który uważał, że wszystko wzięło swój początek z wody i to ona jest najważniejszym elementem, oraz do Platona i jego poglądu o świecie idealnych form, które posiadają swoje odbicie w naszym świecie. Symbolem tej filozofii jest ciemna masa lasu, będąca idealną formą każdego lasu na świecie.


Czytaj dalej: Apollo i Marsjasz interpretacja

Komentarze
hmm

jak dla mnie kiepska interpretacja, w sumie przepisany wiersz + kilka ogólnych uwag + wyliczone nawiązania do prądów filozoficznych, a i tak nadal nie bardzo wiadomo, o co w wierszu chodzi

ja

Podmiot liryczny zawsze znajduje sie w sytuacji narracyjnej, ale to szczegół.

zoska

malo. glownie streszczesnie, na koncu troche interpretacji, ale chyba sama czujesz, ze mozna to bylo zrobic lepiej

mat.

W sumie autorka uchwyciła sedno, ale brakuje troszkę szczegółów... Wypadałoby uwzględnić bardziej konteksty filozoficzne, które są tu najważniejsze. Prawda to jest wiersz metafizyczny (poezja metafizyczna), ale bynajmniej nie dlatego, że Mistrz Herbert pisze tu o duchach itd... Rzeczywiście sporo tu Platona, ale wypadałoby napisać chociażby o "poglądzie ogólnym", który daje platońską episteme (wiedzę pewną...). Z tym Oświeceniem (epoką) to jest prywatne zdanie autorki - wątpie, że Herbert przeciwstawia w tym wierszu epoki apollińskie-dionizyjskim (jak w sinusoidzie Krzyżanowskiego). Bardziej chodzi tu chyba o odwieczny spór o granice poznania filozofii. Wzgórze, ktore prowadzi do oglądu to poznanie noetyczne (Plato się kłania) - ogrom wiedzy zabija jej szczegóły, lub nie pozwala się pochylić nad nimi... Natomiast źródło to rzeczywiście początek (woda arche Talesa z Miletu), którego szuka się empirycznie - może być to aluzja do współczesnych "naukowych metod" poszukiwania arche świata. Myślę, że sporo tu także odniesień do kabalistycznej tradycji i filzofii żydowskiej - źródło (filozofia H. Cohena), zjednanie "z sercem rzeczy" (panteizm). Interpretując wiersze Herberta tego typu trzeba mieć stale na uwadze, że jego Mistrzem był Elzenberg a więc trzeba sięgać troszkę głębiej.