Kazimierz Przerwa-Tetmajer, Leon Wyczółkowski, przed 1901
Utwór „Artyści” Kazimierza Przerwy-Tetmajera powstał w epoce Młodej Polski, kiedy w literaturze polskiej pozytywistyczną wiarę w postęp i użyteczność sztuki zastąpiły pesymizm, kryzys wartości oraz przekonanie o wyjątkowości twórcy żyjącego z dala od przyziemnych spraw tłumu. Tytuł wiersza wskazuje, że poeta nie mówi wyłącznie o sobie, lecz o całej wspólnocie ludzi sztuki.
Spis treści
„Artyści” to przykład liryki bezpośredniej. Podmiot liryczny wypowiada się w pierwszej osobie liczby mnogiej („płyniemy”, „patrzym”, „nas”), występując w imieniu wszystkich artystów. Utwór nie ma wskazanego adresata, dlatego jego przesłanie można odczytać jako uniwersalną refleksję nad losem twórcy. Pod względem kompozycyjnym wiersz składa się z pięciu czterowersowych strof. Poeta zastosował rymy krzyżowe (abab): „święty – odmęty”, „nas – głaz”.
Podstawą obrazowania jest rozbudowana metafora życia artysty jako żeglugi. Twórcy płyną łodzią ku ideałowi „przez fal odmęty, / gdzie często zgubny sterczy głaz”. Morze symbolizuje trudy i niebezpieczeństwa życia, głaz – przeszkody i zagrożenia, a „wierna łódź” – oddanie sztuce i wytrwałość w dążeniu do celu. Tetmajer posługuje się licznymi epitetami, które budują nastrój utworu: „ideał święty”, „zgubny głaz”, „konwulsyjnych drgnień”, „skroń zmęczona”, „wierną łódź”, „spienione fale”, „smutny dzień”. Pojawiają się także kolejne metafory: „laurowy nam rzucono liść” (sława i uznanie) oraz „zepchną nas w niepamięci cień” (zapomnienie). Ważną rolę odgrywają powtórzenia. Sformułowanie „Mijają lata” otwiera trzecią i piątą strofę, a obraz chylącej się skroni wraca dwukrotnie („na pierś się chyli skroń zmęczona”, „skroń się chyli”). Zwraca też uwagę antyteza zestawiająca dwa zachowania tłumu: „Wielbiono nas” i „zepchną nas w niepamięci cień”. Język utworu zawiera archaizmy i formy poetyckie („patrzym”, „gdyśmy”, „doń”, „weń”).
Wiersz Tetmajera jest refleksją nad tragicznym losem artysty. Twórcy zostali ukazani jako ludzie całkowicie oddani swemu „ideałowi świętemu”. Samo określenie „święty” pokazuje, że sztuka ma dla nich wartość niemal religijną, jest celem nadrzędnym, któremu podporządkowują całe życie. Dążą do niego wytrwale, „dopóki serce tętni w nas”, czyli aż do śmierci, mimo trudności i niebezpieczeństw.
Kluczowy dla zrozumienia utworu jest kontrast między artystami a tłumem. W drugiej strofie poeta przedstawia „tłumy pełne szału”, które „walczą wśród konwulsyjnych drgnień”. Zwykli ludzie pochłonięci są codzienną walką o byt, gorączkową pogonią za chwilowymi korzyściami. Artyści natomiast, „niepomni siebie”, patrzą wyłącznie w ideał. To typowo młodopolskie przeciwstawienie wrażliwego twórcy i przyziemnego filistra, którego świat ograniczony jest do spraw materialnych. Artysta zapomina o sobie, o własnych potrzebach i interesach, a to zapomnienie staje się zarazem jego wielkością i przyczyną klęski.
Trzecia strofa wprowadza motyw przemijania. Z biegiem lat artyście brakuje sił: ramiona „nie mogą wiosłem fali pruć”, a zmęczona skroń chyli się na pierś. Twórca musi opuścić „wierną łódź”, czyli zrezygnować z dalszej walki. Obraz ten jest pełen smutku, ale i godności: łódź pozostała wierna do końca, podobnie jak artysta pozostał wierny swojemu ideałowi.
Czwarta strofa przypomina czas, gdy artyści byli podziwiani. Tłum wielbił ich za odwagę, gdy „zuchwale / na głąb się nie wahali iść”. Rzucany z brzegu „laurowy liść” to symbol sławy, nawiązujący do antycznego wieńca laurowego, którym nagradzano poetów. Istotne jest jednak, że wyrazy uznania płyną „z brzegów”, czyli od ludzi, którzy sami nie ryzykują żeglugi. Publiczność obserwuje artystów z bezpiecznej odległości i podziwia ich tak długo, jak dostarczają jej widowiska.
Kulminacją utworu jest ostatnia strofa, w której ujawnia się gorzka prawda o losie twórcy. Gdy zbliża się „kresu smutny dzień”, ci sami ludzie, którzy „dopiero nas wieńczyli”, zepchną artystów „w niepamięci cień”. Słowo „dopiero” podkreśla, jak krótko trwa sława i jak szybko zmienia się stosunek tłumu. Poeta ukazuje niewdzięczność i zmienność publiczności, dla której artysta ma wartość tylko wtedy, gdy jest młody i silny. Uznanie okazuje się złudne i przemijające, a jedyną trwałą wartością pozostaje wierność ideałowi.
Wiersz doskonale wpisuje się w światopogląd Młodej Polski. Widoczny jest w nim pesymizm charakterystyczny dla epoki, poczucie osamotnienia twórcy i przekonanie o jego wyższości wobec tłumu, a także kult sztuki jako wartości absolutnej. Utwór można zestawić z najsłynniejszym manifestem Tetmajera, „Evviva l’arte!”, w którym artysta, choć biedny i niedoceniony, z dumą przeciwstawia się filistrom. W wierszu „Artyści” dominuje jednak nie bunt, lecz melancholia i rezygnacja. Poeta nie wznosi okrzyku na cześć sztuki, lecz ze smutkiem stwierdza, że oddanie ideałowi kończy się samotnością i zapomnieniem. Tetmajer nawiązuje również do romantycznej tradycji poety-samotnika, niezrozumianego przez otoczenie.
Przesłanie utworu ma wymiar uniwersalny. Wiersz mówi o cenie, jaką płaci się za bezinteresowne poświęcenie się wielkiej idei, o ulotności sławy i o tym, że społeczne uznanie bywa kapryśne i powierzchowne. Jednocześnie Tetmajer pokazuje, że prawdziwa wartość życia artysty nie zależy od oklasków tłumu, lecz od wierności własnemu powołaniu. Choć los twórców jest tragiczny, ich postawa zasługuje na szacunek, ponieważ do końca pozostali wierni swemu „ideałowi świętemu”.
Aktualizacja: 2026-09-25 20:43:39.
Staramy się by nasze opracowania były wolne od błędów, te jednak się zdarzają. Jeśli widzisz błąd w tekście, zgłoś go nam wraz z linkiem lub wyślij maila: [email protected]. Bardzo dziękujemy.