„Biały Kieł” to jedna z najpopularniejszych powieści młodzieżowych. Jej autorem jest Jack London. Została wydana w 1906 roku i opisuje losy tytułowego Białego Kła, który jest psem z domieszką wilczej krwi. Dzieło przedstawia jego przygody na terenie Ameryki Północnej.
Spis treści
Przez lodowe pustkowia Północy wędrują Henry i Bill, prowadząc zaprzęg z trumną zmarłego towarzysza. Za ludźmi podąża stado wygłodniałych wilków, nocami zbliżające się do ogniska i pożerające kolejne psy. W końcu ginie także Bill, gdy próbuje uratować Jednouchego. Henry zostaje sam i broni się ogniem aż do nadejścia pomocy. Ruda wilczyca odchodzi ze stadem, a jej partnerem po walkach między samcami zostaje Jednooki. Para znajduje jaskinię, gdzie wilczyca rodzi pięcioro szczeniąt. Głód sprawia, że przy życiu pozostaje tylko siwy malec, a Jednooki ginie w starciu z rysicą. Szczeniak dorasta, opuszcza legowisko, poznaje świat i uczy się polować. Z czasem wraz z matką walczy z rysicą, poznając prawa świata, w którym jedne stworzenia polują na inne.
Siwy malec spotyka ludzi. Indianie rozpoznają w jego matce sukę dawniej znaną jako Kiche, a Szary Bóbr nadaje wilczkowi imię Biały Kieł i uznaje go za swoją własność. W obozie Biały Kieł poznaje ogień, podporządkowuje się człowiekowi i doświadcza wrogości psów. Szczególnie prześladuje go Lip-Lip, przez co wilczek staje się samotny, nieufny i bezwzględny. Kiedy Kiche zostaje oddana innemu Indianinowi, Biały Kieł pozostaje przy Szarym Bobrze. Próbuje później odzyskać wolność, ukrywając się w lesie, lecz samotność i chłód skłaniają go do powrotu. Od tej chwili świadomie wybiera życie przy człowieku. Zostaje zaprzęgnięty do sań, uczy się pracy, posłuszeństwa i obrony swoich ludzi. Podczas wielkiego głodu ponownie odchodzi do lasu, zdobywa pożywienie, zabija Lip-Lipa, a po ustaniu głodu wraca do wioski.
Jako dorosły pies Biały Kieł zostaje przywódcą zaprzęgu i pozostaje wrogi wobec innych psów. Podczas podróży z Szarym Bobrem dociera do Fortu Yukonu, gdzie spotyka białych ludzi. Piękny Smith, zachwycony jego siłą, doprowadza Szarego Bobra do uzależnienia od alkoholu i kupuje psa za wódkę. Biały Kieł kilkakrotnie ucieka do dawnego pana, lecz zostaje zwrócony i brutalnie pobity. Ostatecznie trafia na łańcuch. Piękny Smith więzi go, drażni i wykorzystuje w walkach psów. Biały Kieł zwycięża kolejnych przeciwników, aż staje do walki z buldogiem Cherokee. Zostaje chwycony za gardło i niemal uduszony. Ratują go Weedon Scott i Matt. Scott odbiera psa Pięknemu Smithowi.
Początkowo Biały Kieł nie ufa nowemu właścicielowi, gryzie ludzi i reaguje agresją na broń. Weedon Scott cierpliwie zdobywa jednak jego zaufanie łagodnością, jedzeniem i dotykiem. Z czasem pies pozwala się głaskać, przywiązuje się do niego i zaczyna okazywać miłość. Gdy Scott wyjeżdża, Biały Kieł ciężko choruje z tęsknoty, lecz po jego powrocie odzyskuje siły. Broni domu przed Pięknym Smithem, który próbuje go porwać. Kiedy Scott planuje podróż do Kalifornii, Biały Kieł wydostaje się przez okno i pojawia się na pokładzie statku, dlatego pan zabiera go ze sobą.
Na Południu Biały Kieł musi nauczyć się nowych zasad. W Sierra Vista poznaje rodzinę Scotta, psy Dicka i Collie oraz domowe zwierzęta, których nie wolno zabijać. Uczy się, że nie wolno mu zabijać kur. Z czasem rozumie, że może ścigać dziką zwierzynę, lecz powinien oszczędzać zwierzęta należące do ludzi. Panuje nad instynktami, toleruje dzieci i obcych, a najbliższą więź zachowuje z Weedonem Scottem. Towarzyszy mu podczas konnych przejażdżek i pewnego dnia, gdy koń przewraca się, łamiąc Scottowi nogę, biegnie do domu po pomoc i szczekaniem alarmuje rodzinę. Collie stopniowo przestaje być wobec niego wroga.
Gdy z więzienia ucieka Jim Hall, skazany wcześniej przez sędziego Scotta, nocą włamuje się do domu, by dokonać zemsty. Biały Kieł wyczuwa intruza i rzuca się na niego. Zabija Halla, lecz sam zostaje ciężko ranny: ma złamaną nogę i żebra, przebite płuco oraz trzy rany postrzałowe. Chirurg daje mu nikłe szanse na przeżycie, jednak troskliwa opieka rodziny i siła organizmu pozwalają mu wyzdrowieć. Otrzymuje imię Błogosławiony Wilk. Podczas pierwszego spaceru po chorobie spotyka Collie z sześcioma szczeniętami. Pozwala im bawić się wokół siebie i spokojnie odpoczywa w słońcu.
Przez skute lodem pustkowia Północy wędrują Henry i Bill, prowadząc zaprzęg psów ciągnących sanie z trumną zmarłego towarzysza. Wokół panują mróz, ciemność i cisza. Po kilku godzinach mężczyźni słyszą wycie wilków, które podążają ich śladem. Wieczorem rozbijają obóz przy ogniu. Bill zauważa podczas karmienia psów, że zamiast sześciu zwierząt rybę zjadło siedem. Jest przekonany, że do zaprzęgu podkradł się wilk, choć Henry początkowo sądzi, że to pomyłka. Nocą wokół ogniska pojawiają się pary świecących oczu. Psy ze strachu tłoczą się przy ogniu, a Bill martwi się, że mężczyźni mają tylko trzy naboje. Wspomina też, że żałuje wyprawy i chciałby znaleźć się w Fort MacGurry. Gdy ogień przygasa, wilki podchodzą coraz bliżej. Bill ponownie dostrzega wśród psów siódme zwierzę. Rankiem okazuje się jednak, że zaprzęg liczy już tylko pięć psów. Zniknął Fatty, którego najpewniej zwabiły i pożarły wilki. Henry i Bill uznają jego śmierć za skutek głupoty psa, który oddalił się od ogniska w ciemność.
Henry i Bill kontynuują wędrówkę przez skute mrozem pustkowia, śledzeni przez wygłodniałe wilki. Wieczorem przy obozie pojawia się zwierzę podobne do psa i kradnie część suszonego łososia. Następnego ranka okazuje się, że zniknął kolejny pies, Frog. Bill, chcąc zapobiec dalszym stratom, przywiązuje pozostałe psy do kijów, lecz nocą mężczyźni zauważają wilczycę, która podchodzi do obozu i wabi Jednouchego. Dochodzą do wniosku, że to ona zwodzi psy, a stado potem je pożera. Rano ginie także Spanker, któremu Jednouchy pomógł uwolnić się z uwięzi. Po drodze Bill znajduje jedynie oczyszczony z rzemieni kij, do którego pies był przywiązany. Coraz bardziej przekonany, że wilki czekają na ich śmierć, postanawia zastrzelić wilczycę. Gdy zwierzę zbliża się na niewielką odległość, wymyka się jednak, zanim Bill zdąży strzelić. Wieczorem mężczyźni rozbijają obóz wcześniej, ponieważ trzy pozostałe psy są wyczerpane. Wilki przez całą noc podchodzą coraz bliżej, a Bill traci nadzieję na bezpieczne zakończenie podróży.
Podczas dalszej wędrówki Jednouchy wymyka się z zaprzęgu i podąża za wilczycą, która stopniowo odciąga go od ludzi. Gdy pojawia się stado wilków, pies próbuje wrócić, lecz zostaje otoczony. Bill rusza mu na pomoc ze strzelbą. Henry słyszy trzy strzały, a potem odgłosy walki i rozumie, że Bill oraz Jednouchy zginęli. Zostaje sam z dwoma psami. Nocą wilki otaczają jego obóz, dlatego mężczyzna bez przerwy podsyca ogień. Rano umieszcza trumnę lorda Alfreda wysoko na rusztowaniu między drzewami i rusza dalej. Wilki stają się coraz śmielsze, a Henry, wyczerpany brakiem snu, nie może oddalić się od ogniska. W końcu drapieżniki atakują, zabijają pozostałe psy i rzucają się także na niego. Henry broni się płonącymi głowniami, a później otacza się kręgiem ognia. Gdy drewno się kończy, traci siły i zasypia. Po przebudzeniu odkrywa, że wilki zniknęły. Wkrótce przybywa grupa ludzi z saniami. Henry informuje ich, gdzie pozostawił trumnę lorda Alfreda, po czym, wyczerpany, zapada w głęboki sen.
Ruda wilczyca wraz ze stadem odchodzi od obozu Henry’ego i rusza na łowy. Towarzyszą jej młody przywódca, Jednooki oraz trzyletni wilk, którzy rywalizują o jej względy. Gdy stado dopada starego jelenia, po krótkiej walce zabija go i pożera, kończąc okres głodu. Wkrótce wataha rozpada się na mniejsze grupy, aż przy wilczycy pozostają trzej zalotnicy. Trzyletni wilk zostaje zabity przez rywali, a następnie Jednooki wykorzystuje chwilę nieuwagi młodego przywódcy i śmiertelnie rani także jego. Wilczyca przyjmuje zwycięzcę i odtąd oboje wędrują, polują i odpoczywają razem. Samica zaczyna szukać schronienia, zaglądając do nor, szczelin i jaskiń. Pewnej nocy para trafia w pobliże ludzkiego obozu, który budzi w wilczycy zainteresowanie. Później wilki natrafiają na królika schwytanego w pułapkę. Po początkowej ostrożności odkrywają sposób działania sidła, zabijają zdobycz i zjadają ją wspólnie. Od tej pory wilczyca prowadzi Jednookiego po ścieżkach z potrzaskami, a samiec uczy się wybierać z nich króliki.
Jednooki i wilczyca przez dwa dni pozostają w pobliżu indiańskiego obozu, lecz po wystrzeleniu strzały uciekają w las. Ociężała wilczyca szuka odpowiedniego schronienia i znajduje małą jaskinię nad zamarzniętym potokiem. Wkrótce rodzi pięcioro ślepych i bezradnych szczeniąt. Początkowo nie dopuszcza Jednookiego do młodych, jednak samiec podporządkowuje się i rusza na polowanie. Długo nie może znaleźć zdobyczy. Unika tropu większego drapieżnika, obserwuje jeżozwierza, a następnie chwyta pardwę. W drodze powrotnej odkrywa, że wielka samica rysia czatuje na tego samego jeżozwierza. Kiedy jeżozwierz częściowo się rozprostowuje, ryś atakuje, lecz zostaje dotkliwie zraniony kolcami i ucieka. Jednooki cierpliwie czeka, aż ranny jeżozwierz umrze, po czym zabiera jego ciało. Wraca jeszcze po pozostawioną pardwę, zjada ją i niesie jeżozwierza do legowiska. Wilczyca przyjmuje zdobycz i okazuje samcowi większe zaufanie, nadal jednak trzyma go z dala od szczeniąt. Jednooki zaczyna dbać o potrzeby rodziny.
Siwy malec wyróżnia się spośród rodzeństwa szarą sierścią odziedziczoną po Jednookim. Po otwarciu oczu coraz lepiej poznaje świat jaskini, matkę, rodzeństwo i jasne wyjście, które nieustannie go przyciąga. Wilczyca konsekwentnie odsuwa szczenięta od otworu, a malec uczy się unikać bólu. Jest najdzikszy z całego miotu, pierwszy zaczyna przewracać, gryźć i szarpać rodzeństwo. Z czasem zauważa, że ojciec potrafi znikać w jasnej ścianie i przynosić mięso. Wkrótce rodzinę dotyka głód. Brakuje mięsa i mleka, a szczenięta słabną. Gdy pożywienie pojawia się ponownie, przy życiu pozostaje tylko siwy malec i jedna siostra, która wkrótce również umiera. Potem znika Jednooki. Wilczyca odnajduje jego szczątki i ślady walki z samicą rysia. Od tej chwili unika jej terytorium, wiedząc, że kotka broni własnych młodych. Siwy malec zostaje więc jedynym ocalałym szczenięciem, pozostając pod opieką matki, która samodzielnie zdobywa dla niego pożywienie. Jego zainteresowanie światem poza legowiskiem nadal rośnie.
Siwy malec coraz silniej odczuwa ciekawość świata poza legowiskiem. Gdy matka wychodzi na polowanie, początkowo powstrzymuje go strach, lecz w końcu opuszcza jaskinię. Oślepiony światłem poznaje otoczenie i podczas pierwszej wyprawy spada ze skarpy, uczy się poruszać po nierównym terenie oraz odróżniać rzeczy żywe od nieżywych. Przypadkiem trafia na gniazdo pardwy i zjada siedem piskląt. Potem próbuje walczyć z ich matką, lecz po bolesnych uderzeniach dziobem ucieka. Wkrótce widzi, jak jastrząb porywa pardwę. Następnie wchodzi do strumienia, zostaje porwany przez prąd i spada przez niewielki wodospad, ale dociera do brzegu. Zmęczony zaczyna szukać matki. Po drodze spotyka młodą kunę i przewraca ją łapą. Jej matka atakuje siwego malca i wczepia mu się w szyję. Wilczek nie potrafi się obronić, lecz w ostatniej chwili nadbiega wilczyca, zabija kunę i ratuje syna. Potem opatruje jego rany pieszczotami, a oboje zjadają zabite zwierzę i wracają do pieczary. Był to jego pierwszy dzień poza norą.
Siwy malec szybko dorasta i opuszcza legowisko, poznając własne możliwości oraz ucząc się ostrożności. Poluje na drobne zwierzęta i nabiera pewności siebie, choć nadal respektuje silniejszych przeciwników. Podczas głodu bezskutecznie próbuje zdobywać pokarm, dzięki czemu lepiej poznaje zwyczaje zwierząt. Pewnego dnia wilczyca przynosi do jaskini młode rysia, które malec zjada. Wkrótce pojawia się jego matka i atakuje legowisko. Wilczyca podejmuje z nią walkę, a szczeniak pomaga, wczepiając się w nogę rysicy. Zostaje ciężko zraniony, lecz ponownie rzuca się do boju. Ostatecznie rysica ginie, a wilczyca przez kilka dni dochodzi do siebie. Po tej walce malec staje się odważniejszy i zaczyna towarzyszyć matce podczas polowań. Obserwując zabijanie i samemu biorąc w nim udział, poznaje zasadę świata zwierząt, gdzie jedne istoty pożerają inne, a każdy może stać się zarówno łowcą, jak i zdobyczą. Coraz lepiej radzi sobie w dzikim świecie i czerpie radość z polowania, walki i zdobywania pożywienia.
Biały Kieł po raz pierwszy spotyka ludzi i instynktownie odczuwa wobec nich lęk oraz potrzebę podporządkowania się. Gdy jeden z Indian próbuje go dotknąć, wilczek gryzie go i zostaje uderzony. Na jego skowyt przybiega Kiche, lecz na rozkaz Szarego Bobra natychmiast się uspokaja. Indianie rozpoznają w niej znaną im dawniej sukę, a Szary Bóbr nadaje szczeniakowi imię Biały Kieł i uznaje go za swoją własność. Kiche zostaje uwiązana, a wilczek pozostaje przy niej. Po przybyciu plemienia Biały Kieł zostaje zaatakowany przez psy, lecz ludzie odpędzają je kijami i kamieniami. W nowym obozie poznaje Lip-Lipa, z którym przegrywa pierwszą bójkę i od tej chwili staje się jego wrogiem. Obserwując Szarego Bobra, po raz pierwszy widzi ogień. Z ciekawości dotyka płomienia nosem i językiem, boleśnie się parząc. Ludzie wyśmiewają jego skowyt, co dodatkowo go upokarza. Wieczorem wraca do Kiche, tęskniąc za dawnym legowiskiem i ciszą. Coraz wyraźniej postrzega ludzi jako potężnych władców żywych stworzeń i rzeczy nieożywionych.
Biały Kieł coraz lepiej poznaje życie w obozie i uczy się podporządkowania ludziom, których uważa za istoty potężniejsze od zwierząt. Największą udręką staje się dla niego Lip-Lip, starszy i silniejszy szczeniak, który nieustannie go prześladuje. Biały Kieł staje się przez to ponury, nieufny i sprytny, uczy się kraść jedzenie oraz unikać napastnika. W końcu zwabia Lip-Lipa pod zęby Kiche i po raz pierwszy skutecznie się mści. Gdy Szary Bóbr uwalnia Kiche, Biały Kieł próbuje nakłonić matkę do powrotu do lasu, lecz ona wybiera obóz. Wkrótce zostaje oddana Trzem Orłom jako część spłaty długu. Wilczek rzuca się za nią do wody, ale Szary Bóbr wyławia go i dotkliwie bije. Biały Kieł uczy się wtedy, że nie wolno atakować człowieka. Kiedy Lip-Lip ponownie na niego napada, Szary Bóbr go odpędza. Od tej chwili Biały Kieł coraz bardziej podporządkowuje się panu, choć tęskni za matką i wolnością. Posłuszeństwo chroni go przed karą, a sprawiedliwość Szarego Bobra stopniowo rodzi w nim przywiązanie.
Prześladowania Lip-Lipa i innych młodych psów sprawiają, że Biały Kieł staje się coraz bardziej dziki, okrutny i samotny. Psy obozowe łączą się przeciwko niemu, dlatego wilczek uczy się skutecznie bronić przed całą zgrają. Nigdy nie daje się przewrócić, atakuje bez ostrzeżenia i stara się jak najszybciej zadawać bolesne rany. Z czasem zaczyna sam napadać na pojedyncze psy, a jednego z nich zabija, przegryzając mu tętnicę. Ludzie i zwierzęta coraz bardziej go nienawidzą, lecz Szary Bóbr nie pozwala plemieniu zemścić się na nim. Biały Kieł żyje więc w ciągłym napięciu, stale gotowy do walki lub ucieczki. Uczy się także wykorzystywać większą szybkość i znajomość lasu, by wymykać się ścigającym go psom i atakować tych, którzy oddalą się od stada. Z czasem staje się silniejszy, szybszy, zręczniejszy i bardziej przebiegły od swoich przeciwników. Uznaje przewagę silnego Szarego Bobra, wobec którego pozostaje posłuszny, natomiast słabsze psy traktuje jak wrogów, których należy pokonać.
Jesienią plemię Szarego Bobra zwija obóz i wyrusza na łowy. Biały Kieł postanawia wykorzystać zamieszanie, by odzyskać wolność, i ukrywa się w lesie. Początkowo cieszy się swobodą, lecz szybko zaczyna odczuwać samotność, chłód i brak ludzi. Wraca do opuszczonego obozu, gdzie po raz pierwszy długo wyje z tęsknoty i lęku. Następnego dnia rusza tropem plemienia wzdłuż rzeki. Przez wiele godzin biegnie bez odpoczynku i jedzenia, przeprawia się przez dopływy, kaleczy łapy i coraz bardziej słabnie. Po ponad dobie odnajduje świeży ślad ludzi i trafia do ich nowego obozu. Spodziewając się kary, pełznie pokornie ku Szaremu Bobrowi i kładzie się u jego nóg. Człowiek jednak go nie bije, lecz daje mu część własnego jedzenia i każe przynieść dla niego mięso, broniąc go przed innymi psami. Biały Kieł czuje się bezpieczny i wdzięczny. Dobrowolnie wybiera więc życie przy ludzkim ognisku, podporządkowując się Szaremu Bobrowi i rezygnując z odzyskanej na krótko wolności. Woli niewolę od samotności.
W połowie grudnia Szary Bóbr wyrusza z rodziną w góry Mackenzie. Biały Kieł zostaje zaprzężony do małych sań prowadzonych przez Mit-Saha i szybko uczy się pracy oraz posłuszeństwa. Lip-Lip, ustawiony na najdłuższej lince, staje się celem pościgu pozostałych psów i traci dawną pozycję. Biały Kieł pracuje wytrwale, lecz wobec psów pozostaje ponury i bezwzględny, podporządkowując sobie słabszych. W czasie podróży nabiera siły i doświadczenia. W obcej wiosce gryzie chłopca, który chce go uderzyć kijem, lecz Szary Bóbr broni go przed zemstą. Później Biały Kieł rzuca się na grupę chłopców atakujących Mit-Saha i za obronę syna pana otrzymuje mięso. Uczy się w ten sposób, że może bronić własnych ludzi i ich dobytku przed obcymi. Z czasem staje się skutecznym stróżem Szarego Bobra. Między nim a człowiekiem utrwala się układ oparty na posłuszeństwie i obowiązku. Biały Kieł oddaje wolność, a w zamian otrzymuje pożywienie, ogień i ochronę. Nie kocha pana, lecz uznaje jego władzę za ważniejszą niż przywiązanie do wolności i własnej rasy.
Po powrocie z zimowej podróży roczny Biały Kieł jest już silnym, pewnym siebie psem. Pokonuje starego Basska i zaczyna wymagać od innych zwierząt szacunku. Latem spotyka Kiche, lecz matka, mająca nowy miot, nie rozpoznaje go i odpędza od szczeniąt. Biały Kieł przestaje więc czuć z nią dawną więź. Dorasta, staje się coraz bardziej ponury, silny i bezwzględny, a psy obozowe wolą mu ustępować. W trzecim roku jego życia nad Mackenzie nadchodzi wielki głód. Brakuje ryb i zwierzyny, ludzie oraz psy cierpią, a najsłabsze zwierzęta są zabijane na pożywienie. Biały Kieł ucieka do lasu i sam zdobywa pokarm, polując na wiewiórki, myszy i inne zwierzęta. Spotyka Kiche, lecz rusza dalej. Wkrótce natrafia na wychudzonego Lip-Lipa i zabija dawnego prześladowcę. Gdy głód dobiega końca, Biały Kieł odnajduje przeniesioną wioskę Szarego Bobra. Widząc dostatek ryb, wraca do ludzi i zostaje przyjęty przez Kloo-Kooch, po czym czeka przed namiotem na swojego pana.
Biały Kieł zostaje przywódcą zaprzęgu, przez co nienawiść pozostałych psów jeszcze się nasila. Całymi dniami musi uciekać przed ścigającą go zgrają, a po zdjęciu uprzęży nadal walczy z towarzyszami. Uczy się bezwzględnego posłuszeństwa Mit-Sahowi i jeszcze skuteczniej broni się przed psami. Z czasem staje się ich najgroźniejszym przeciwnikiem, a podczas podróży Szarego Bobra zabija wiele obcych zwierząt. Rozwija szybkość, zręczność i umiejętność błyskawicznego ataku. Gdy ma około pięciu lat, dociera z panem do Fortu Yukonu, gdzie po raz pierwszy spotyka białych ludzi i uznaje ich za jeszcze potężniejszych od Indian. Szczególną pogardę budzą w nim natomiast psy przywożone przez poszukiwaczy złota. Biały Kieł prowokuje je do walki, powala, a indiańska zgraja rozszarpuje pokonanych. Sam zwykle uchodzi przed zemstą właścicieli. Zabijanie obcych psów staje się jego stałym zajęciem. Pozostaje samotny, ponury i wrogi wobec własnej rasy, ukształtowany przez wcześniejsze prześladowania i surowe życie.
W Forcie Yukonu Piękny Smith zaczyna interesować się Białym Kłem i chce go kupić od Szarego Bobra. Pies od początku nie ufa obcemu, warczy na niego i unika jego dotyku. Szary Bóbr początkowo odmawia sprzedaży, lecz Piękny Smith uzależnia go od alkoholu, a gdy Indianin traci pieniądze i opanowanie, zgadza się oddać psa w zamian za wódkę. Biały Kieł stawia opór nowemu właścicielowi, lecz zostaje pobity kijem i zaprowadzony do fortu. Przegryza rzemień i wraca do Szarego Bobra, ale ten ponownie oddaje go Pięknemu Smithowi. Po kolejnym dotkliwym biciu pies rozumie, że zgodnie z wolą dawnego pana należy teraz do obcego. Mimo to jeszcze raz przegryza drewniane więzy i wraca, kierowany wiernością. Szary Bóbr zdradza go po raz trzeci, a Piękny Smith bije go jeszcze brutalniej. Biały Kieł ciężko choruje, lecz przeżywa. Tym razem zostaje przykuty łańcuchem, którego nie potrafi zerwać. Gdy Szary Bóbr odjeżdża, pies pozostaje własnością okrutnego Pięknego Smitha i musi podporządkować się jego woli.
Piękny Smith więzi Białego Kła w zagrodzie, dręczy go i celowo doprowadza do wściekłości, szczególnie wyśmiewając jego reakcje. Pies zaczyna nienawidzić ludzi, zwierząt, więzienia, a przede wszystkim swojego pana. Smith wykorzystuje tę dzikość, urządzając walki z innymi psami i zarabiając na zakładach. Biały Kieł zwycięża kolejnych przeciwników, także wilka i dwa psy naraz, choć sam bywa ciężko ranny. Jesienią Smith zabiera go parowcem do Dawson, gdzie wystawia go na pokaz za opłatą. Ludzie drażnią psa kijami i śmiechem, przez co staje się jeszcze bardziej agresywny. Z czasem Biały Kieł zostaje zawodowym psem do walk. Pokonuje psy różnych ras dzięki szybkości, doświadczeniu i umiejętności utrzymania się na nogach. Każda walka kończy się śmiercią wroga. Walczy również z wilkami oraz dorosłą samicą rysia. Po tej walce nie ma już dla niego odpowiednich przeciwników. Dopiero przybycie Tima Keenana z pierwszym buldogiem w Klondike zapowiada nowe starcie, o którym zaczyna mówić całe miasto.
Biały Kieł staje do walki z buldogiem Cherokee. Początkowo dzięki szybkości bez trudu unika przeciwnika i zadaje mu liczne rany, lecz buldog uparcie podąża za nim, czekając na okazję do chwytu. Gdy Biały Kieł popełnia błąd i traci równowagę, Cherokee zaciska szczęki na jego gardle i nie puszcza mimo gwałtownych prób uwolnienia się. Biały Kieł stopniowo słabnie i zaczyna się dusić. Piękny Smith, widząc jego porażkę, wyśmiewa go, a potem brutalnie kopie leżącego psa. Wtedy na miejsce przybywa Weedon Scott z Mattem. Scott uderza Smitha i wraz z towarzyszem próbuje rozdzielić walczące psy. Ponieważ Cherokee nie zwalnia uścisku, Scott używa lufy rewolweru jako dźwigni i w końcu uwalnia Białego Kła. Pies jest skrajnie wyczerpany, lecz zaczyna oddychać. Scott uznaje, że Smith utracił prawo do zwierzęcia, płaci mu sto pięćdziesiąt dolarów i zabiera Białego Kła. Piękny Smith protestuje, ale pod groźbą kolejnego ciosu przyjmuje pieniądze. Od tej chwili Biały Kieł należy do Weedona Scotta.
Weedon Scott i Matt uznają początkowo, że Białego Kła nie da się oswoić, lecz postanawiają dać mu szansę. Matt spuszcza psa z łańcucha, a Scott próbuje zdobyć jego zaufanie jedzeniem. Biały Kieł zabija jednak Majora, który chce odebrać mu mięso, a następnie gryzie Matta, gdy ten go kopie. Scott rozważa zastrzelenie zwierzęcia, lecz Matt przekonuje go, że pies przez całe życie doświadczał przemocy i potrzebuje czasu. Scott odkłada broń i próbuje podejść do Białego Kła bez kija. Gdy wyciąga rękę, wilk, spodziewając się ataku, gryzie go. Matt chce wypełnić wcześniejszą obietnicę i sięgnąć po strzelbę, lecz Scott ponownie staje w obronie psa. Wtedy zauważają, że Biały Kieł warczy wyłącznie na Matta trzymającego broń, a uspokaja się, gdy ten ją odkłada. Próba zostaje powtórzona i przynosi ten sam rezultat. Scott i Matt przekonują się, że Biały Kieł rozpoznaje zagrożenie związane ze strzelbą. Uznają, że jest zbyt inteligentny, by go zabić, i postanawiają kontynuować próbę oswojenia bez przemocy.
Weedon Scott stopniowo zdobywa zaufanie Białego Kła, przemawiając do niego spokojnie, karmiąc go z ręki i przyzwyczajając do dotyku. Pies początkowo warczy i oczekuje bólu, lecz z czasem pozwala się głaskać i zaczyna odczuwać przyjemność z bliskości człowieka. Dobroć Scotta sprawia, że Biały Kieł przywiązuje się do niego coraz silniej, strzeże jego domu i akceptuje Matta oraz psy należące do pana. Zostaje też przywódcą zaprzęgu. Gdy Scott wyjeżdża, Biały Kieł przestaje jeść i pracować, ciężko choruje i traci zainteresowanie otoczeniem. Po powrocie pana szybko odzyskuje siły i po raz pierwszy otwarcie okazuje uczucia, chowając pysk pod jego ramię. Gest ten staje się oznaką pełnego zaufania i oddania. Wkrótce nocą Biały Kieł atakuje człowieka próbującego zakraść się do domu. Scott i Matt odkrywają, że napastnikiem jest Piękny Smith, który przyszedł z kijem i łańcuchem, aby ponownie porwać psa. Biały Kieł broni jednak nowego pana, a potem uspokaja się dopiero pod jego dotykiem.
Biały Kieł wyczuwa, że Weedon Scott przygotowuje się do wyjazdu, i coraz bardziej się niepokoi. Gdy widzi pakowanie bagaży, rozumie, że pan zamierza go zostawić. Przestaje jeść, chodzi za Scottem krok w krok i nocą wyje z rozpaczy. W dniu podróży Scott żegna się z nim, głaszcze go i każe Mattowi dobrze się nim opiekować. Biały Kieł zostaje zamknięty w chacie, a jego żałosne wycie towarzyszy odchodzącym mężczyznom. Gdy Scott wchodzi na pokład „Aurory”, niespodziewanie dostrzega Białego Kła na statku. Okazuje się, że pies wydostał się przez okno, kalecząc pysk i brzuch o rozbite szkło, a następnie odnalazł pana. Matt próbuje go złapać i sprowadzić na brzeg, lecz Biały Kieł wymyka się między pasażerami. Dopiero na wezwanie Scotta natychmiast wraca do jego nogi. Widząc jego przywiązanie i determinację, Scott podejmuje decyzję, że zabierze go ze sobą do Kalifornii. Oddaje Mattowi obrożę i pozostaje z Białym Kłem na pokładzie, gdy „Aurora” odpływa na Południe. Pies pozostaje przy swoim panu.
Biały Kieł przybywa z Weedonem Scottem do San Francisco, gdzie wielkość miasta, hałas i ruch wzbudzają w nim lęk i silniejsze przywiązanie do pana. W pociągu pilnuje bagaży Scotta, a po dotarciu na wieś spotyka jego rodzinę. Gdy matka Weedona obejmuje syna, Biały Kieł uznaje gest za atak i próbuje ją zaatakować, lecz zostaje powstrzymany i uspokojony przez pana. Wkrótce przy posiadłości napada na niego suka Collie. Biały Kieł nie chce walczyć z samicą, dlatego unika jej zębów i próbuje przedostać się do Scotta. Gdy Collie nie ustępuje, przewraca ją barkiem i ucieka. Chwilę później atakuje go pies gończy Dick. Biały Kieł zamierza znów odpowiedzieć, lecz Collie ponownie rzuca się na niego i uniemożliwia zadanie śmiertelnego ciosu. Scott rozdziela psy i uspokaja Białego Kła. Dom pełen jest obcych ludzi i zwierząt, ale pies trzyma się blisko pana, toleruje powitania rodziny i wchodzi z nim do środka. Tam bada otoczenie, po czym kładzie się u nóg Scotta, gotów bronić się przed zagrożeniem.
W Sierra Vista Biały Kieł przyzwyczaja się do nowego domu i uczy zasad życia na Południu. Dick przestaje narzucać mu przyjaźń, natomiast Collie go prześladuje, lecz Biały Kieł nie atakuje samicy. Stopniowo poznaje rodzinę Scotta i zaczyna rozumieć, że wszyscy jej członkowie należą do jego pana. Początkowo nie ufa dzieciom, jednak z czasem pozwala im się głaskać i nawet je lubi. Uczy się również odróżniać domowników od służby oraz przestrzegać licznych zasad dotyczących zwierząt. Gdy zabija kurczę, a potem pięćdziesiąt kur, Scott karze go i uczy, że domowego ptactwa nie wolno ruszać. Biały Kieł zapamiętuje zakaz i zamknięty na całe popołudnie w kurniku nie atakuje żadnej kury. Z czasem rozumie też, że może polować na dzikie zwierzęta, ale nie na oswojone. W mieście znosi zaczepki ludzi i psów, powstrzymując się od ataku. Gdy trzy psy stale napadają na niego przy karczmie, Scott w końcu pozwala mu odpowiedzieć. Biały Kieł pokonuje całą trójkę, po czym w okolicy przestaje być zaczepiany.
Na Południu Biały Kieł wiedzie życie u boku Weedona Scotta. Nadal stroni od innych psów, a Collie pilnuje go i dokucza mu przy każdej okazji. Z czasem wilk coraz lepiej opanowuje nowe zasady i przyzwyczaja się do bezpiecznego życia. Uczy się odpowiadać na śmiech pana i bawić się z nim, choć na taką poufałość pozwala wyłącznie Scottowi. Chętnie towarzyszy mu podczas konnych przejażdżek. Pewnego dnia koń płoszy się za zającem, przewraca i łamie Scottowi nogę. Biały Kieł początkowo nie chce zostawić pana, lecz po jego rozkazie biegnie do chaty. Nie potrafiąc inaczej przekazać wiadomości, warczy, ciągnie Alice za suknię, a w końcu zaczyna szczekać. Rodzina rozumie, że Weedona spotkało nieszczęście, i rusza za psem. Po tym wydarzeniu domownicy bardziej doceniają Białego Kła. Z nadejściem kolejnej zimy zmienia się zachowanie Collie. Jej napady stają się łagodniejsze i bardziej figlarne. Pewnego dnia zwabia Białego Kła na łąki i do lasu. Wilk rezygnuje z przejażdżki z panem i biegnie razem z nią.
Z więzienia w San Quentin ucieka Jim Hall, skazany wcześniej przez sędziego Scotta na pięćdziesiąt lat za zbrodnię, której nie popełnił. Hall przysięga zemstę i po ucieczce zabija kilku strażników. Rodzina Scotta śledzi wiadomości z niepokojem, a Alice nocami wpuszcza Białego Kła do domu. Pewnej nocy pies wyczuwa obcego i bez ostrzeżenia atakuje intruza zmierzającego po schodach. Dochodzi do gwałtownej walki, podczas której padają strzały. Biały Kieł zabija napastnika, którym okazuje się Jim Hall, lecz sam zostaje ciężko ranny: ma złamaną nogę i żebra, przebite płuco, traci wiele krwi i otrzymuje trzy postrzały. Chirurg daje mu nikłe szanse na przeżycie, jednak rodzina otacza go troskliwą opieką. Po wielu tygodniach Biały Kieł wraca do zdrowia i otrzymuje imię Błogosławiony Wilk. Uczy się ponownie chodzić. Na pierwszym spacerze spotyka Collie z sześcioma szczeniętami i spokojnie pozwala malcom bawić się wokół siebie, a nawet liże jednego z nich. Potem odpoczywa w słońcu, otoczony młodymi.
Aktualizacja: 2026-09-16 12:16:10.
Staramy się by nasze opracowania były wolne od błędów, te jednak się zdarzają. Jeśli widzisz błąd w tekście, zgłoś go nam wraz z linkiem lub wyślij maila: [email protected]. Bardzo dziękujemy.