„Ja to ja” to powieść dla dzieci, której autorką jest Emma Adbåge. Przedstawia ona przygody Miki, kilkuletniej dziewczynki, która często zmaga się z rozmaitymi trudnościami.
Spis treści
Mika niedługo kończy osiem lat. Jest spokojną dziewczynką, która nie lubi zwracać na siebie uwagi i rzadko zgłasza się na lekcjach, choć zwykle zna odpowiedzi. Nauczycielka uważa ją za nieśmiałą i dlatego przydziela jej rolę Nieśmiałka w szkolnym przedstawieniu „Królewna Śnieżka i siedmiu krasnoludków”. Mika nie zgadza się z taką oceną. Wie, że po prostu nie ma potrzeby zachowywać się głośno ani robić tego, czego oczekują inni. Najlepiej czuje się z przyjaciółką Penny, podczas rysowania albo w domu z rodzicami. Unika natomiast Geli, starszej dziewczynki, która lubi rządzić podczas zabawy.
Mika zmaga się z wieloma lękami i nie znosi wielu rzeczy. Boi się wiertarkopiły w szkolnej pracowni, źle reaguje na niektóre powierzchnie, konsystencje potraw i głośne sytuacje. Na basenie bardzo krępuje ją konieczność założenia pożyczonego kostiumu kąpielowego. Nie lubi też wielkich przyjęć, dlatego urodziny Natali nazwane „Big Bang” nie sprawiają jej przyjemności. Mimo tego dziewczynka radzi sobie w sytuacjach, które są dla niej trudne. Bierze udział w szkolnym przedstawieniu, choć bardzo się denerwuje, a podczas wycieczki do lasu odnajduje drogę, mimo że pożyczony od sąsiada przedmiot okazuje się później nie kompasem, lecz uchwytem na karnet narciarski.
W szkole Mika uważnie obserwuje innych. Zauważa, że Pecka, choć zwykle zachowuje się głośno, boi się rozmowy z nauczycielką i rodzicami. Sama zastanawia się, dlaczego nauczycielka chce, żeby częściej zabierała głos, a jednocześnie sadza obok niej Peckę właśnie dlatego, że jej spokój ma dobrze na niego wpływać. Dziewczynka dostrzega też, że niektóre koleżanki zaczynają zachowywać się głupio w obecności chłopców, czego nie potrafi zrozumieć. Mika nie chce udawać kogoś innego tylko po to, żeby się komuś spodobać.
Jednym z ważniejszych szkolnych wydarzeń jest zniknięcie rybek z klasowego akwarium. Pecka jako pierwszy zauważa, że rybek nie ma, a nauczycielka podejrzewa właśnie jego. Mika nie wierzy jednak w jego winę. Razem z Penny przygotowuje ogłoszenia o zaginionych rybkach, a zagadka zostaje rozwiązana dopiero pod koniec historii.
Mika dobrze rysuje i podczas lekcji plastyki pomaga innym uczniom wykonywać łabędzie. Z matematyką radzi sobie słabiej, dlatego chętnie siedzi obok Jonny’ego, który pomaga jej w liczeniu. Marzy też o nowym króliku. Wspomina zmarłego Gullebrora, a dla przyszłej samiczki wybrała już imię Luna. Codzienne szkolne i domowe doświadczenia utwierdzają Mikę w przekonaniu, że nie musi zmieniać swojego charakteru ani upodabniać się do innych.
Mika niedługo skończy osiem lat. Przygląda się sobie w lustrze i widzi drobną dziewczynkę o jasnych włosach, piegach i niebieskich oczach. Cieszy ją, że nie wyróżnia się szczególną urodą ani brzydotą. Kiedy patrzy na odbicie zbyt długo, ogarnia ją dziwne „uczucie ja” i musi przypominać sobie, że osoba w lustrze to właśnie ona. Niepokoi ją myślenie o tym, co znajduje się wewnątrz jej ciała: o sercu, krwi, kościach i narządach. Czasami wyobraża sobie, że łatwiej byłoby być zrobioną z plastiku i działać na baterie.
Na lekcji nauczycielka pyta uczniów o pory roku. Mika zna odpowiedź, ale nie lubi być wywoływana, jeśli sama nie podnosi ręki. W myślach dzieli rok na Boże Narodzenie, wiosnę, czerwiec i jesień. Za trzy miesiące ma skończyć osiem lat, dlatego myśli o prezentach. Marzy między innymi o trampolinie, koralikach, złotych butach i króliku. Chciałaby dostać samiczkę, dla której wybrała imię Luna. Za własne pieniądze kupiła już smycz. Wieczorem mama żartuje o tajemniczej szafie pełnej złotych ubrań i czekolady, a Mika chciałaby ją zobaczyć, choć nie jest przekonana, że naprawdę istnieje.
Nauczycielka zapowiada szkolne przedstawienie. Pecka słyszy słowo „dramat” i spodziewa się gwałtownych wydarzeń, lecz klasa ma wystawić „Królewnę Śnieżkę i siedmiu krasnoludków”. Mice przypada rola Nieśmiałka. Nauczycielka uważa, że dobrze do niej pasuje, ponieważ dziewczynka jest spokojna i rzadko zgłasza się na lekcjach. Mika nie zgadza się z takim określeniem. Nie uważa siebie za nieśmiałą i nie rozumie, dlaczego dorośli chcą przypisywać jej tę cechę tylko dlatego, że nie lubi zwracać na siebie uwagi.
Mika stara się unikać Geli, starszej, większej i silniejszej dziewczynki, która podczas wspólnych zabaw chce o wszystkim decydować. Jedną z jej zabaw jest „pożar”, ale Mika nie ma ochoty podporządkowywać się jej pomysłom. Zdarza jej się chować w krzakach albo udawać, że śpi, żeby uniknąć spotkania. Najlepiej czuje się z Penny, swoją najlepszą przyjaciółką, albo wtedy, gdy może zostać sama i rysować.
W szkolnej pracowni Mika boi się wiertarkopiły i nie lubi przebywać blisko głośnego urządzenia. Źle znosi także różne powierzchnie i konsystencje. Nie cierpi rzeczy chropowatych, grudkowatych oraz takich, które wywołują nieprzyjemne wrażenie przy dotykaniu lub jedzeniu. Szczególnie drażnią ją niektóre produkty spożywcze. Dziewczynka nie udaje, że niczego się nie boi, lecz stara się unikać tego, co jest dla niej przykre.
Mika i Penny znajdują na drodze przejechaną srokę. Ptak jest wysuszony i zupełnie płaski, niemal przyklejony do asfaltu. Dziewczynki próbują oderwać go palcami i butami. Podchodzi do nich starsza kobieta w brzydkim kapeluszu i oburza się, że kopią biednego ptaka. Mika i Penny tłumaczą, że sroka już nie żyje. Kobieta stwierdza, że nic na to nie poradzi, po czym podnosi martwego ptaka, kładzie go na bagażniku roweru i odjeżdża.
Mika lubi, kiedy szkolne dni przebiegają według znanego planu. Stały porządek daje jej poczucie bezpieczeństwa, dlatego niespodziewane zmiany nie sprawiają jej przyjemności. Podczas Dnia Pustej Klasy uczniowie zastają salę bez ławek, które zwykle stoją na swoich miejscach. Dla innych dzieci nietypowa sytuacja jest atrakcją, lecz Mika wolałaby zwyczajny dzień i dobrze znane otoczenie.
W poniedziałek Pecka podchodzi do klasowego akwarium i zauważa, że zniknęły rybki. Nauczycielka podejrzewa właśnie jego, ale Mika nie wierzy, że kolega je zabrał. Podczas przerwy dzieci zastanawiają się, co mogło się stać. Richard i Lacke podejrzewają sprzątaczki. Mika i Penny przygotowują ogłoszenia o zaginionych rybkach i rozwieszają je w szkole. Dyrektorka chwali dziewczynki za pomysł, lecz zagadka nie zostaje od razu rozwiązana.
Klasa idzie na basen. Dopiero na miejscu okazuje się, że mama Miki zapomniała spakować jej kostium kąpielowy. Dziewczynka musi założyć pożyczony strój, który ciasno przylega do ciała i kojarzy jej się ze skórką kiełbasy. Sytuacja bardzo ją krępuje. W przebieralni obserwuje dorosłe kobiety, które spokojnie chodzą nago, smarują się kremem i rozmawiają. Mika nie rozumie, jak mogą czuć się tak swobodnie, skoro ona sama najchętniej szybko zakryłaby ciało.
W szkole odbywają się rozmowy z udziałem uczniów, rodziców i nauczycielki. Pecka tak bardzo boi się swojego spotkania, że ucieka. Mika, która sama nie lubi być oceniana przez dorosłych, widzi, że głośny kolega także potrafi się czegoś bać. Podczas własnej rozmowy siedzi razem z rodzicami i nauczycielką i słucha, co dorośli mówią na jej temat.
Nauczycielka zachęca Mikę, żeby częściej zabierała głos na lekcjach, ponieważ wie, że dziewczynka zna odpowiedzi. Mika nie rozumie, dlaczego miałaby coś udowadniać, skoro pani już wie, że potrafi odpowiedzieć. Jednocześnie nauczycielka sadza obok niej Peckę, ponieważ spokojna obecność Miki ma dobrze na niego wpływać. Dziewczynka zastanawia się, dlaczego dorośli chcą, żeby była mniej cicha, a zarazem wykorzystują właśnie jej spokój.
W szkole Mika uczestniczy w kolejnych zdarzeniach z udziałem kolegów z klasy. Uważnie obserwuje ich zachowanie i zwraca uwagę również na rzeczy, które wywołują w niej obrzydzenie. Nie próbuje udawać, że wszystko jest dla niej obojętne, lecz zachowuje swoje reakcje przede wszystkim dla siebie.
Mika zostaje zaproszona na urodziny Natali, nazwane „Big Bang”. Nie ma ochoty tam iść, ponieważ nie lubi głośnych imprez, wielkiego zamieszania i zabaw, w których wszyscy zachowują się podobnie. Wolałaby zostać w domu, rysować albo spędzić czas z Penny. Nie mówi jednak rodzicom, jak bardzo nie chce uczestniczyć w przyjęciu. Ostatecznie idzie na urodziny, ale nie czuje się tam tak dobrze jak dzieci, które lubią hałaśliwą zabawę.
Mika najchętniej spędza czas w spokojny sposób. Lubi rysować, przebywać z Penny i bawić się z rodzicami. Szczególnie ceni niedzielne chwile w domu, kiedy nie musi dostosowywać się do licznej grupy dzieci ani brać udziału w głośnych zabawach. Kiedy może wybierać, sięga po rzeczy, które naprawdę sprawiają jej przyjemność.
Mika przyznaje sama przed sobą, że czasem pojawiają się w jej głowie złośliwe myśli. Potrafi się obrazić i długo pozostawać w złym humorze, choć sama chciałaby już przestać. Nie wypowiada jednak wszystkiego, co pomyśli. Zauważa własną złość, niechęć i irytację, ale nie każdą myśl zamienia w słowa lub działanie.
Na lekcji plastyki dzieci rysują łabędzie. Mika radzi sobie z tym bardzo dobrze, dlatego koledzy proszą ją o pomoc. Dziewczynka rysuje ptaki także dla innych uczniów. Z matematyką idzie jej gorzej, więc podczas liczenia lubi siedzieć obok Jonny’ego, który świetnie rozwiązuje zadania. Mika pomaga mu w rysowaniu, a on wspiera ją przy matematyce.
W szkolnej stołówce dzieci spotykają Katlę, pracownicę, której się obawiają. Jej przezwisko pochodzi od ziejącego ogniem smoka. Mika nie przepada za wieloma potrawami oraz ich konsystencją, dlatego szkolne obiady bywają dla niej trudne. W obecności Penny czuje się pewniej i łatwiej znosi nieprzyjemne chwile przy stole.
Dzieci grają w zbijaka. Mika okazuje się bardzo szybka i dobrze radzi sobie podczas gry. Na boisku skupia się na ruchu, piłce oraz innych graczach i aktywnie uczestniczy w zabawie razem z resztą klasy.
Mika zauważa, że niektóre dziewczynki zaczynają udawać głupie, kiedy w pobliżu pojawiają się chłopcy. Nie rozumie, dlaczego to robią. Myśli, że jeśli będą stale udawać, chłopcy mogą nigdy nie przekonać się, że dziewczynki są równie zabawne i mądre jak oni. Sama nie zamierza zmieniać swojego zachowania tylko po to, żeby zrobić na kimś wrażenie.
Nadchodzi dzień szkolnego przedstawienia „Królewna Śnieżka i siedmiu krasnoludków”. Mika występuje jako Nieśmiałek, choć od początku nie była zadowolona z przydzielonej roli. Dzieci bardzo się denerwują. Stres jest tak duży, że jedno z nich podczas przedstawienia wymiotuje. Mika także odczuwa napięcie, ale wychodzi na scenę i bierze udział w spektaklu razem z resztą klasy.
Mika podczas codziennych zajęć zwraca uwagę na niewielkie szczegóły znajdujące się wokół niej. Interesują ją rzeczy, obok których inni przechodzą bez zastanowienia. Przygląda się temu, co znajduje się na jej drodze, i próbuje zorientować się, skąd się wzięło.
Klasa wybiera się na wycieczkę do lasu. Dzieci mają zabrać kompas, ale rodzina Miki go nie posiada, więc dziewczynka pożycza urządzenie od sąsiada. Podczas wyprawy Mika gubi drogę. Próbuje kierować się „strzałką” i dzięki temu odnajduje właściwy kierunek oraz wraca do pozostałych. Później okazuje się, że przedmiot wcale nie był kompasem, lecz starym uchwytem na karnet narciarski z wysuwanym sznurkiem.
Mika idzie z tatą na zakupy. Rozgląda się po sklepie i myśli o rzeczach, które chciałaby mieć. Zbliżają się jej urodziny, dlatego wracają również marzenia o prezentach, zwłaszcza o złotych butach i nowym króliku.
Mika wspomina swojego wcześniejszego królika Gullebrora, który umarł ze starości. Dziewczynka bardzo przeżyła jego śmierć, ale nadal uwielbia króliki. Na ósme urodziny chciałaby dostać nowego pupila, tym razem samiczkę. Już wcześniej wybrała dla niej imię Luna i kupiła za własne pieniądze smycz. Myśl o nowym zwierzęciu nie sprawia jednak, że zapomina o Gullebrorze.
W ostatnim rozdziale powraca sprawa zaginionych rybek z klasowego akwarium. Mika dowiaduje się wreszcie, kto je zabrał, dzięki czemu zagadka, która wcześniej zajmowała całą klasę, zostaje rozwiązana.
Aktualizacja: 2026-08-26 19:05:01.
Staramy się by nasze opracowania były wolne od błędów, te jednak się zdarzają. Jeśli widzisz błąd w tekście, zgłoś go nam wraz z linkiem lub wyślij maila: [email protected]. Bardzo dziękujemy.