„Moje szczęśliwe życie” to powieść, której autorką jest Rose Lagercrantz. Jest to dzieło skierowane do młodszych czytelników, które przedstawia historię kilkuletniej Duni i jej najlepszej przyjaciółki, Fridy.
Spis treści
Dunia rozpoczyna pierwszą klasę i martwi się, że nie znajdzie w szkole przyjaciela. Przed pierwszym dniem wyobraża sobie szkołę i czeka na rozpoczęcie nauki, ale gdy nadchodzi ten moment, pojawia się niepokój. Jej obawy szybko znikają, gdy podczas przerwy poznaje Fridę. Dziewczynki zaczynają spędzać razem wolne chwile: huśtają się, rysują, siedzą obok siebie na lekcjach i odwiedzają się po szkole. Frida daje Duni połowę zawieszki w kształcie serca jako znak ich przyjaźni. Wspólnie organizują nocowanie, wymyślają „Nocny Klub” i oglądają w sklepie zoologicznym białe świnki morskie.
Szczęśliwy okres kończy się, gdy Dunia dowiaduje się, że Frida przeprowadza się z rodziną do Norrköping. Dziewczynka bardzo przeżywa rozstanie i długo nie potrafi odnaleźć się bez najlepszej przyjaciółki. Jej smutek łączy się ze wspomnieniem wcześniejszej straty – śmierci mamy, która zmarła, gdy Dunia była jeszcze mała. Po wyjeździe Fridy dziewczynka czuje się samotna w szkole, często płacze i ma wrażenie, że już nigdy nie będzie naprawdę szczęśliwa.
Z czasem sytuacja zaczyna się jednak zmieniać. Tata kupuje jej dwie świnki morskie, które wcześniej oglądała z Fridą. Dunia stopniowo nawiązuje bliższe relacje z innymi dziećmi. Nie wszystko układa się bez problemów, gdyż podczas kłótni popycha Jonatana tak mocno, że chłopiec uszkadza sobie zęby. Przerażona i pełna wyrzutów sumienia pisze do niego list z przeprosinami. Jonatan przyjmuje je, a Dunia odzyskuje spokój. Zaczyna częściej bawić się z Miki i Wiki, a także rywalizować z Jonatanem w zbieraniu naklejek z owoców. Dzięki temu przekonuje się, że nawet po wyjeździe Fridy może znaleźć w szkole osoby, z którymi dobrze się czuje.
W szkolnym zeszycie zatytułowanym „Moje szczęśliwe życie” Dunia opisuje chwile, które dawały jej radość. Wspomina dzieciństwo, mamę, tatę, dziadków, podróże do Włoch oraz spotkania z kuzynem Alessandro. Uświadamia sobie, że mimo bolesnych doświadczeń w jej życiu było wiele szczęśliwych momentów. Najważniejsza pozostaje jednak przyjaźń z Fridą. Pewnego dnia Dunia otrzymuje od niej list z Norrköping, w którym Frida pisze, że za nią tęskni, i przesyła jej ukochaną zakładkę w kształcie aniołka. Wkrótce rodzice uzgadniają, że Dunia odwiedzi przyjaciółkę podczas ferii wiosennych. Wieczorem przed wyjazdem dziewczynka nie może zasnąć. Tak jak na początku książki przypomina sobie szczęśliwe chwile, lecz tym razem przyczyną bezsenności nie jest smutek, ale radość i niecierpliwość przed ponownym spotkaniem z Fridą.
Dunia leży wieczorem w łóżku i nie może zasnąć. Zamiast liczyć owce, przypomina sobie chwile, w których była szczęśliwa. Myśli o żywej żabie podarowanej przez kuzyna, o pierwszych samodzielnie wykonanych kilku ruchach pływackich i o kupieniu szkolnego plecaka. Największą radość budziło w niej jednak oczekiwanie na rozpoczęcie pierwszej klasy. Przez całe lato nie mogła doczekać się szkoły.
Kiedy nadchodzi pierwszy dzień szkoły, wcześniejsza radość Duni ustępuje miejsca niepokojowi. Dziewczynka zastanawia się, czy polubi nauczycielkę i nowych kolegów. Najbardziej boi się, że nie uda jej się z nikim zaprzyjaźnić. W takim wypadku postanawia nawet, że więcej do szkoły nie pójdzie. Przed wejściem prosi tatę, żeby trzymał za nią kciuki.
Przed klasą dzieci wita nauczycielka. Jeden z chłopców nie chce wejść i daje się przekonać dopiero po otrzymaniu od mamy dwudziestu koron. Uczniowie przedstawiają się i zapisują swoje imiona. Dunia właściwie ma na imię Daniela, lecz używa zdrobnienia. Poznaje między innymi Miki i Jonatana. Lekcje okazują się przyjemniejsze, niż się obawiała. Wieczorem opowiada tacie i kotu o pierwszym dniu. Martwi ją tylko jedno: nadal nie ma przyjaciela.
Nazajutrz podczas pierwszej przerwy Dunia samotnie obserwuje bawiące się dzieci. Na kolejnej zauważa dziewczynkę, która podobnie jak ona stoi na uboczu. Zdobywa się na odwagę i proponuje jej wspólne huśtanie. Dziewczynka ma na imię Frida. Od tej chwili obie spędzają na huśtawkach każdą przerwę, a po lekcjach nadal nie chcą się rozstać. Dopiero nauczycielka przypomina im, że muszą wrócić do domów.
Przyjaźń Duni i Fridy szybko się rozwija. Dziewczynki razem huśtają się, rysują zachody słońca, siedzą w jednej ławce i obok siebie podczas posiłków, a na WF-ie dobierają się w parę. Podczas wycieczki Frida przynosi dwie zawieszki stanowiące połówki serca i jedną daje Duni jako znak przyjaźni. Dunia odwiedza też dom Fridy, poznaje jej młodszą siostrę Mirandę oraz świnkę morską Partyboya.
Frida nocuje u Duni. Dziewczynki wymyślają „Nocny Klub”: rozmawiają pod kołdrą przy świetle latarki i urządzają nocne śniadanie. Innym razem odwiedzają sklep zoologiczny i oglądają dwie białe świnki morskie, które nazywają Śnieżką i Śnieżynką. Dunia chciałaby je dostać, ale tata nie odpowiada na jej prośbę. Przyjaciółki wymieniają się zakładkami. Kłócą się o najcenniejszą zakładkę Fridy w kształcie aniołka, lecz szybko się godzą.
W szkole mijają kolejne tygodnie tematyczne. Nadchodzą święta. Dunia spędza je z tatą, kotem i dziadkami, dostaje prezenty, lecz szybko zaczyna tęsknić za Fridą. Z radością wraca po feriach do szkoły. Podczas zajęć zauważa, że Frida nie rysuje z innymi, tylko ukrywa twarz w dłoniach i płacze. W końcu wychodzi na jaw, że jej rodzina przeprowadza się do innego miasta. Dunia na tę wiadomość także wybucha płaczem.
Dunia wraca myślami do wyjazdu Fridy. Po odejściu najlepszej przyjaciółki czuje się całkowicie nieszczęśliwa i chciałaby przenieść się razem z nią. Musi jednak zostać w swoim żółtym domu z tatą i kotem. Rozstanie przypomina jej inną stratę: kiedyś mieszkała z nimi również mama Duni, ale zmarła, gdy córka była bardzo mała. Frida żyje, lecz odtąd mieszka w Norrköping, które Duni wydaje się straszliwie daleko, za niezliczonymi ulicami, lasami, polami i jeziorami.
Pierwszego dnia po wyjeździe Fridy Dunia wpatruje się w jej puste miejsce w klasie. Na szkolnym podwórku przewraca się, rozdziera rajstopy i rani kolano. Nauczycielka opatruje skaleczenie plastrem, ale dziewczynka nadal płacze. Nie chodzi jej jednak o ból. Najbardziej cierpi dlatego, że Fridy nie ma już w szkole i nie może spędzać z nią czasu jak wcześniej.
Następnego dnia podczas gry w piłkę Jonatan mocno potrąca Dunię. Dziewczynka upada i rozcina głowę, dlatego tata zabiera ją do szpitala. Rana zostaje zszyta i opatrzona. Mimo bólu Dunia ponownie płacze przede wszystkim z powodu Fridy. Jest przekonana, że po odejściu przyjaciółki już nigdy nie będzie naprawdę szczęśliwa.
W szkole trwa tydzień poświęcony pieczywu, lecz Dunia nie potrafi się nim zainteresować. Pewnego dnia tata przypomina o dwóch świnkach morskich, które córka oglądała z Fridą. W sklepie okazuje się, że zwierzęta wciąż tam są. Tata kupuje obie świnki, klatkę i wyposażenie. W domu Dunia przygotowuje im miejsce i obserwuje ich zachowanie. Nowi podopieczni sprawiają, że znów odczuwa trochę radości, choć nie zastępują jej Fridy.
Na przerwach Dunia nadal często siedzi sama. Chłopcy od kilku dni budują ogromne miasto z klocków i nie pozwalają dziewczynkom dołączyć. Miki i Wiki „przypadkiem” niszczą część budowli, a Dunia siada pośrodku miasta, doprowadzając do jeszcze większej katastrofy. Wybucha bójka na klocki i dochodzi do przepychanek. Dunia popycha Jonatana tak mocno, że chłopiec przewraca się twarzą na podłogę. Jego przednie zęby zaczynają się ruszać. Przerażona Dunia chowa się pod stołem.
Po wypadku Jonatana Dunia nie potrafi cieszyć się niczym. Wieczorem opiekuje się nią prababcia, która przygotowuje ulubione jedzenie dziewczynki, lecz ta nie ma apetytu. Gdy przypadkiem natrafia na wyjętą sztuczną szczękę prababci, zaczyna wyobrażać sobie, że przez nią Jonatan do końca życia będzie musiał nosić protezę. Z poczucia winy pisze do niego list z przeprosinami i wyjaśnia, że nie chciała zrobić mu krzywdy.
Następnego dnia Dunia próbuje przekazać Jonatanowi list. Chłopiec ma już aparat na zębach, a dodatkowo dostał nowy rower BMX, więc początkowo nie zwraca na nią uwagi. Dopiero później bierze list, czyta go i przyjmuje przeprosiny. Zapewnia też, że nie będzie potrzebował sztucznej szczęki. Dunia odczuwa ogromną ulgę. Gdy Miki i Wiki zapraszają ją do skakania przez skakankę, ustanawia rekord pięciuset skoków, obserwowana przez całą klasę.
Dunia coraz lepiej odnajduje się wśród innych dzieci. Po lekcjach Miki i Wiki zabierają ją na zbieranie pustych puszek i butelek. Dziewczynki oddają je w sklepie, a za otrzymane pieniądze kupują gumę do żucia. Dunia nawiązuje też bliższy kontakt z Jonatanem. Oboje zaczynają rywalizować w zbieraniu małych naklejek z owoców, które przyklejają pod dywanem w sali zabaw. Choć nadal tęskni za Fridą, ma już w klasie inne relacje.
Każdego ranka uczniowie zapisują coś o sobie w specjalnych zeszytach. Zeszyt Duni nosi tytuł „Moje szczęśliwe życie”. Dziewczynka przedstawia siebie i stwierdza, że wiele razy była szczęśliwa. Wspomina dzieciństwo, gdy cieszyły ją nawet własne palce, stopy czy miękki brzuch, a przede wszystkim obecność mamy. Potem mama zachorowała i długo przebywała w szpitalu, więc Dunia często mieszkała u dziadków. Pewnego dnia tata zadzwonił z wiadomością o jej śmierci. Dunia była wtedy zbyt mała, by naprawdę zrozumieć, co się stało.
Wspomnienie mamy prowadzi Dunię do myśli o tacie i jego rodzinie. Razem z ojcem jeździ do Włoch, gdzie mieszka jej druga babcia. Podczas jednej z podróży Dunia siedzi na stosie bagaży i omal nie spada, lecz tata zdąża ją złapać. Innym razem przewraca się w drodze do restauracji i mocno się obciera, a pracownicy lokalu częstują ją czekoladowym tortem. Spotyka też kuzyna Alessandro. Choć dzieci mówią różnymi językami, potrafią się porozumieć. Dunia dobrze zna włoskie słowo „amore”, którego często używa wobec niej tata.
Narracja wraca do nocy, od której zaczęła się książka. Tata zagląda do Duni i dziwi się, że wciąż nie śpi. Przynosi jej ciepłe mleko z miodem. Dziewczynka przypomina sobie szczęśliwe chwile i ludzi z klasy. Uświadamia sobie, że choć Frida pozostaje jej najlepszą przyjaciółką, ma też innych kolegów: Jonatana, Miki, Wiki i pozostałe dzieci. Najważniejsze wspomnienie zachowała jednak na koniec. Pewnego dnia dostała list z Norrköping. Frida napisała, że bardzo za nią tęskni, a do koperty włożyła ukochanego aniołka, czyli zakładkę, której wcześniej nie chciała oddać.
Dunia natychmiast odpowiada Fridzie. Wyobraża sobie, że kiedy obie dorosną, zamieszkają w tym samym mieście i domu, będą razem pracować albo zajmować się chorymi zwierzętami. Frida nie chce jednak czekać tak długo i proponuje, żeby Dunia odwiedziła ją podczas ferii wiosennych. Jej mama kontaktuje się z tatą Duni i dorośli uzgadniają wizytę. Wyjazd ma nastąpić już następnego dnia. Dunia chce zabrać obie świnki morskie, które wreszcie poznają Partyboya, i nie może doczekać się spotkania z przyjaciółką.
Tata ponownie zagląda do pokoju córki i prosi, by zasnęła, ponieważ rano mają jechać do Norrköping. Dopiero teraz wyjaśnia się przyczyna bezsenności Duni. Tym razem nie zatrzymuje jej smutek, lecz ogromne szczęście i niecierpliwość przed spotkaniem z Fridą. Liczenie owiec ani odliczanie od dwudziestu nie pomaga. W końcu Dunia przypomina sobie sposób kuzynki: zamyka oczy i udaje, że śpi, aż rzeczywiście zasypia. Gdy się obudzi, nadejdzie dzień wyjazdu i kolejny rozdział jej szczęśliwego życia.
Aktualizacja: 2026-08-26 18:10:58.
Staramy się by nasze opracowania były wolne od błędów, te jednak się zdarzają. Jeśli widzisz błąd w tekście, zgłoś go nam wraz z linkiem lub wyślij maila: [email protected]. Bardzo dziękujemy.