„Felek i Tola” to powieść dla dzieci, której autorką jest Sylvia Vanden Heede. Przedstawia ona przygody dwójki przyjaciół: lisa Felka i zajączki Toli.
Spis treści
„Felek i Tola” to historia o codziennych przygodach lisa Felka, zajączki Toli oraz ich przyjaciela Henia. Felek jest łakomczuchem i często myśli przede wszystkim o jedzeniu, podczas gdy Tola jest bardziej rozsądna i opanowana. Już na początku lis zjada wiele różnych potraw, a mimo to nadal twierdzi, że jest głodny. Gdy później chce zupy, lecz przyjaciółka nie zamierza jej gotować, próbuje zrobić ją sam, jednak szybko rezygnuje, kiedy okazuje się, że brakuje kurczaka. Tola przygotowuje więc zupę z kapusty. Wkrótce bohaterowie odwiedzają Henia, który znalazł jajko i postanawia je wysiadywać. Po pewnym czasie wykluwa się z niego pisklę nazwane Pipem, którym sowa zaczyna troskliwie się opiekować.
W lesie zmieniają się pory roku. Jesienią robi się coraz chłodniej, a Felek narzeka na zimno, dopóki Tola nie pokazuje mu, że może ono mieć także przyjemną stronę w postaci lodów. Podczas jednej z wędrówek lis bardzo się spieszy, potem jednak zwalnia z wyczerpania. Gdy we mgle dostrzega tajemniczą postać, bierze ją za ducha i ze strachu znów zaczyna pędzić. Zimą bohaterowie cieszą się śniegiem, lecz Tola choruje na grypę i musi zostać w łóżku. Felek i Henio próbują poprawić jej samopoczucie. Lepią bałwana i przynoszą go do domu, żeby mogła go zobaczyć, lecz w cieple śnieg szybko się topi.
Po wyzdrowieniu Toli Felek urządza przyjęcie. Pip jest już znacznie większy, a łakomstwo lisa ponownie prowadzi do zabawnej sytuacji. Bohaterowie zmagają się także z uporczywą czkawką, która ustępuje dopiero po nagłym przestraszeniu. Wkrótce w lesie pojawia się nowa sąsiadka, elegancka wiewiórka Kitka. Felek i Henio są nią zachwyceni, przez co Tola czuje się pomijana i zaczyna porównywać się z przybyszką. Po zimowym śnie okazuje się jednak, że Kitka jest kapryśna, łatwo się złości i ma trudny charakter, dlatego wcześniejszy zachwyt przyjaciół szybko mija. Po przebudzeniu domaga się też orzechów, których po zimie trudno znaleźć.
Felek i Tola uczą się również sprawiedliwie dzielić obowiązki oraz przygotowane razem ciasteczka. Najważniejsza zmiana dotyczy jednak Pipa. Pisklę dorasta i przestaje potrzebować stałej opieki Henia. W końcu postanawia opuścić las i zobaczyć świat. Henio bardzo przeżywa rozstanie, ponieważ od początku traktował Pipa jak własne dziecko, lecz musi pogodzić się z jego samodzielnością. Pip żegna się z przyjaciółmi i wyrusza w drogę, a Felek, Tola i Henio pozostają w lesie, gdzie nadal dzielą codzienne troski, obowiązki i przygody.
Felek i Tola mieszkają razem i bardzo się przyjaźnią, choć mają odmienne charaktery. Lis uwielbia jeść i jest wiecznie głodny. Tola zwraca mu uwagę, że zjada za dużo, lecz Felek nie zamierza się tym przejmować. Po kolei pochłania ser, kaszę, śmietanę, rybę i gruszkę, a mimo to nadal domaga się jedzenia. Kiedy Tola oznajmia, że wszystko się skończyło, pyta go, na co miałby jeszcze ochotę. Felek odpowiada, że na zająca, czym oburza przyjaciółkę, po czym szybko wyjaśnia, że tylko żartował.
Felek nabiera ochoty na zupę i chce, aby Tola ugotowała jej dużo. Zajączka odmawia, ponieważ właśnie usiadła i zamierza odpocząć. Lis postanawia więc sam przygotować posiłek, choć nie wie, jak się do tego zabrać. Potajemnie bierze książkę kucharską Toli i czyta przepis. Dowiaduje się, że potrzebuje między innymi drewna, ognia, garnka, cebuli, soli i kurczaka. Ostatniego składnika nie ma, dlatego uznaje, że zupa się nie uda. Tola proponuje zastąpić kurczaka kapustą, ale Felek twierdzi, że lisy jej nie jedzą, i rezygnuje z gotowania. Tola sama przyrządza zupę z kapusty. Gdy Felek pyta, czy jest dobra, okazuje się, że potrawa jest przede wszystkim bardzo gorąca.
Felek i Tola odwiedzają Henia, który znalazł jajko i jest bardzo dumny ze swojego znaleziska. Sowa nie do końca rozumie jednak, czym ono jest ani co należy z nim zrobić. Przyjaciele wyjaśniają mu, że jajko jest delikatne i może kryć się w nim żywe stworzenie. Henio zaczyna się nim opiekować i postanawia je wysiadywać. Przy okazji bohaterowie bawią się podobnym brzmieniem słów i różnicą między zapisem „ei” oraz „ij” w języku niderlandzkim. Dla Henia najważniejsze staje się jednak pilnowanie jajka i cierpliwe oczekiwanie na to, co się z niego wykluje.
Henio długo wysiaduje jajko, aż pewnego dnia zauważa, że zaczyna się ono poruszać i wydawać odgłosy. Jest zaniepokojony, gdy skorupka pęka, a ze środka wychodzi małe żółte pisklę. Początkowo sowa nie rozumie, co się stało, i sądzi nawet, że nieznane stworzenie zrobiło coś z jego jajkiem. Tola tłumaczy mu, że pisklę właśnie się wykluło. Henio nadaje mu imię Pip i od tej chwili troszczy się o nie jak o własne dziecko. Felek, Tola i Henio próbują porozumieć się z małym Pipem, choć ten nie potrafi jeszcze mówić. Pisklę zostaje częścią ich codziennego życia.
W lesie zaczyna się jesień. Liście zmieniają barwę i spadają z drzew, a razem z nimi na ziemię lecą orzechy. Dni stają się chłodniejsze i bohaterowie zauważają, że lato się kończy. Felek i Tola rozmawiają o zmianach zachodzących w przyrodzie oraz o nadchodzącym zimnie. Tola, która nie chce marznąć, od razu rozpala w domu ogień. Przyjaciele obserwują, jak las przygotowuje się do kolejnej pory roku. Chłód coraz wyraźniej daje o sobie znać i zapowiada zimę.
Felek bardzo źle znosi chłodne dni. Narzeka na zimno i wolałby, żeby znów było ciepło. Tola próbuje mu wytłumaczyć, że nie wszystko, co zimne, musi być nieprzyjemne, lecz lis jest tak zajęty własnymi skargami, że prawie jej nie słucha. Zajączka pokazuje mu w końcu rodzaj zimna, który powinien przypaść mu do gustu, czyli lody podawane w miseczce. Felek szybko przekonuje się, że zimna przekąska jest bardzo smaczna. Okazuje się więc, że łakomczuch potrafi polubić chłód, jeśli wiąże się on z czymś dobrym do jedzenia.
Felek wędruje przez las i początkowo bardzo się spieszy. Długie bieganie sprawia jednak, że w końcu zupełnie opada z sił. Zdejmuje kapelusz, ociera pot z głowy i ziewa ze zmęczenia. Tymczasem słońce zachodzi, robi się późno i coraz chłodniej, a przed lisem wciąż pozostaje długa droga. Felek postanawia więc przestać pędzić i rusza dalej spokojniej. Wkrótce otacza go mgła. Nagle dostrzega w niej długą, szczupłą sylwetkę, którą bierze za ducha. Przerażony krzyczy, wymachuje kijem, a następnie rzuca się do ucieczki. Strach sprawia, że niedawno wyczerpany lis znowu biegnie przez las ile sił w nogach.
Nadchodzi zima i las przykrywa śnieg. Dla bohaterów jest to okazja do nowych zabaw na dworze. Felek i Henio cieszą się białym puchem, mimo że zrobiło się bardzo zimno. Biegają po zaśnieżonym lesie i korzystają z zimowej pogody. Tola nie podziela jednak ich dobrego samopoczucia. Chłód zaczyna jej szkodzić i wkrótce okazuje się, że zachorowała. Zimowa zabawa Felka i Henia zostaje więc zestawiona z pogarszającym się stanem przyjaciółki, która będzie musiała pozostać w domu.
Tola ma grypę i leży w łóżku. Jest osłabiona, dlatego Felek troszczy się o nią i martwi się, kiedy nie odzyskuje szybko sił. Henio również chce pomóc chorej. Ostatecznie Tola zapada w bardzo głęboki i długi sen. Felek i Henio czekają, aż się obudzi, i zastanawiają się, jak mogą poprawić jej humor. Chociaż chcą dobrze, ich pomysły nie zawsze okazują się praktyczne. Najważniejsze jest dla nich jednak to, żeby Tola wyzdrowiała.
Kiedy Tola nadal śpi i dochodzi do siebie po chorobie, Felek i Henio wychodzą na śnieg. Lepią dużego bałwana i są bardzo zadowoleni ze swojego dzieła. Chcą koniecznie pokazać go Toli, lecz chora nie może wyjść z domu. Przyjaciele wpadają więc na pomysł, żeby przynieść bałwana do środka. W ciepłym pomieszczeniu śnieg szybko zaczyna się topić. Zanim Tola się budzi, z okazałego bałwana zostaje niewiele. Przyjaciele mogą pokazać jej przede wszystkim ślady po nim, między innymi marchewkowy nos. Ich plan okazuje się nieudany, choć miał sprawić Toli przyjemność.
Kiedy Tola odzyskuje zdrowie, jej powrót do zdrowia staje się okazją do świętowania. Felek urządza przyjęcie dla przyjaciółki i przygotowuje dużo jedzenia. Pip nie jest już maleńkim pisklęciem i wyraźnie urósł. Podczas spotkania łakomstwo Felka ponownie daje o sobie znać. Lis interesuje się nie tylko przygotowanymi potrawami, lecz także samym Pipem, przez co zaczyna dostrzegać w nim składnik zupy. Tola stanowczo pilnuje, żeby Felek zachowywał się właściwie i nie traktował przyjaciela jak jedzenia. Wspólne świętowanie trwa dalej, choć w jego trakcie pojawia się kolejny kłopot.
Podczas przyjęcia bohaterowie muszą poradzić sobie z uporczywą czkawką. Próbują różnych sposobów, by ją zatrzymać, lecz nie przynoszą one oczekiwanego rezultatu. Sytuacja ciągnie się do czasu, gdy dochodzi do nagłego zdarzenia, które wywołuje silny przestrach. Zaskoczenie okazuje się skuteczniejsze od wcześniejszych metod i czkawka ustępuje. Jednocześnie niespodziewane pojawienie się gościa zapowiada zmianę w życiu mieszkańców lasu. Wkrótce okazuje się bowiem, że w pobliżu zamieszka ktoś nowy.
Do lasu przybywa Kitka, elegancka wiewiórka z miasta. Szuka spokojniejszego miejsca i szybko wzbudza zainteresowanie mieszkańców. Felek i Henio są nią zachwyceni i zaczynają zabiegać o jej uwagę. Starają się zrobić na nowej sąsiadce jak najlepsze wrażenie, przez co Tola czuje się pomijana. Zajączka zaczyna porównywać się z wystrojoną Kitką i krytycznie patrzeć na własny wygląd. Nie podoba jej się również to, że przyjaciele tak bardzo skupiają się na przybyszce. Kitka zostaje w lesie na zimę i przygotowuje się do zimowego snu, a jej obecność wpływa na relacje całej grupy znajomych.
Nadchodzi wiosna. Felek budzi się w świetnym humorze i od rana pogwizduje, natomiast Kitka po zimowym śnie jest bardzo rozdrażniona. Tola wzdycha przed lustrem i porównuje swój wygląd z elegancką wiewiórką. Felek i Henio idą odwiedzić Kitkę, lecz szybko przekonują się, że sąsiadka ma fatalny humor. Narzeka, złości się i domaga orzechów, których po zimie nie ma. Przyjaciele próbują ją rozweselić, ale bez skutku, dlatego zwracają się do Toli. Ta próbuje spokojnie porozmawiać z Kitką. Wiewiórka ponownie wpada jednak w złość i w końcu odchodzi. Felek i Henio uznają, że wcześniejszy zachwyt nad sąsiadką był przesadzony, a Tola przestaje mieć powody, by jej zazdrościć.
Felek i Tola zajmują się pieczeniem ciasteczek. W czasie przygotowań pojawia się kwestia podziału pracy i tego, które czynności powinno wykonywać każde z nich. Bohaterowie przekonują się, że nie ma prac przeznaczonych wyłącznie dla Felka albo wyłącznie dla Toli i że oboje mogą uczestniczyć w przygotowaniu wypieków. Gdy ciasteczka są gotowe, trzeba je również sprawiedliwie podzielić. Dla łakomego Felka nie jest to łatwe, dlatego wspólne pieczenie staje się kolejną okazją do rozmowy o tym, co właściwie znaczy dzielić coś uczciwie.
Pip nie jest już małym pisklęciem, którym Henio musiał się stale opiekować. Wyrósł na koguta i chce zobaczyć świat poza lasem. Postanawia więc odejść i rozpocząć samodzielne życie. Dla Henia jest to bardzo trudna chwila, ponieważ od znalezienia jajka troszczył się o Pipa i przywiązał się do niego jak do własnego dziecka. Próbuje pogodzić się z tym, że młody ptak dorósł i sam chce decydować o swoim losie. Pip żegna się z przyjaciółmi i wyrusza w szeroki świat. Felek, Tola i Henio zostają w lesie, gdzie po jego odejściu robi się wyraźnie ciszej i smutniej.
Aktualizacja: 2026-08-26 02:15:04.
Staramy się by nasze opracowania były wolne od błędów, te jednak się zdarzają. Jeśli widzisz błąd w tekście, zgłoś go nam wraz z linkiem lub wyślij maila: [email protected]. Bardzo dziękujemy.