Kraina

Autorem wiersza jest Adam Ważyk

Pięty łaskocze ci pradawna woda,
góry ogromne siwieją u szczytu,
nad morzem obca, zamierzchła uroda
daremnie czeka twojego zachwytu.

Nagi jak Adam, zamknięty w oprawie
starczej przyrody, badasz, kto nadchodzi;
cień się przesuwa po zrudziałej trawie
i może stopa ją czuła odmłodzi.

Ta, co ostrożnie idzie górską dróżką,
żwir osypując po zboczu doliny,
nie jest bogunką tych gór, lecz staruszką
przebraną w ciało młodziutkiej dziewczyny -
i tylko uśmiech przywiędły ją zdradza,
a w nim się cierpka młodość nie odradza.
Fatalistycznie wpatrzony w ten uśmiech,
na piasku zwijasz się, pijany smutkiem,
jak pies bałamut, kiedy połknie trutkę,
wreszcie zastygniesz i zatęsknisz w półśnie -
ty, co w swym kraju byłeś niepotrzebny -
do brzozy białej, że aż prawie srebrnej.


Czytaj dalej: Poemat dla dorosłych, 1955