Daremnie krzew miłosny

Autorem wiersza jest Leopold Staff

Daremnie krzew miłosny w nadbrzeżnym ogrodzie
Szczęśliwej twojej wiosny sypieć na powieki
Chłód płatków, co sfruwając, jak pszczoły pasieki,
Podają ustom wonie urodzone w miodzie.

Nie skryje ci pieszczotą swej kwietnej opieki
Morza, co hula dziko w obłędnej swobodzie
I wabi ku zachwytom oszołomnym łodzie
W widnokrąg utęskniony przeto, że daleki.

Po lilie pian, po róże zórz na wód bezdenie
Wypłyniesz tańczyć łodzią pośród fal kobierca,
Żeby przybić - zebrawszy miast róż krwawe blizny,

A miast lilij kwiat śnieżny przedwczesnej siwizny -
Po pierwsze i jedyne zmierzchem upojenie
Do przystani własnego zgorzkniałego serca.

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności.
ROZUMIEM