Burza nad głową

Autorem wiersza jest Leopold Staff

Niebo nad głową się chmurzy,
nadciąga wicher z nawałą.
Już nie uniknę dziś burzy...
Grzmi?! Nieraz mocniej już grzmiało.
Strach przysiadł jak kań na zadach
świat jęczy jak przed porodem,
ziemia się trzęsie w posadach
zobaczę co jest pod spodem.
Wszystko się w drzazgi rozleci
Ha! Rozpętały się czarty:
padł piorun, drugi i trzeci,
niech sobie gruchnie i czwarty!
Wyzywam piąty oczyma
głowy pod skrzydła nie chować!
Co!? Serce me nie wytrzyma?!
Warto i tego spróbować...
Strach przysiadł jak koń na zadach
świat jęczy jak przed porodem,
ziemia się trzęsie w posadach
zobaczę co jest pod spodem...
Rozpraw się losie zły biesie,
w zaciekłej ze mną szermierce
A jeśli serce nie zniesie?
-To trudno: ja albo serce...

#Wiersze o burzy

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności.
ROZUMIEM