Bladej dziewczynie

Autorem utworu jest Leopold Staff

Twej wątłej twarzy piękno chore, anemiczne
Śni o znużeniu twojej krwi bladej, omdlałej,
Która leniwym tętnem fali ociężałej
Ożywia twe wysmukłe członki seraficzne.

Tyś jest spłowiałym blaskiem spopielałej chmury,
Zwietrzałą wonią, którą tchną spełzło kobierce...
Za skąpo w alabaster wsączono purpury,
W drętwym snem wycieńczone, niedokrwiste serce.

Dla ciebie, Piękna moja, hoduję winnicę,
Gdzie ciepło słońca w gronach dojrzałych sok słodzi.
Podlewam ją swą własną krwią, kiedy dzień wschodzi,
I dla ciebie przeznaczam swych trudów krwawicę.

Przyjdź! Soki z gron wycisnę i tobie, Jedyna,
Zgotuję złotą kąpiel, byś moc zdrowia ssała
Spragnioną, nagą skórą dziewiczego ciała
I byś ożyła słodkim ogniem mego wina!

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności.
ROZUMIEM