Ręce w kajdanach

Autorem wiersza jest Tadeusz Różewicz

Na kraty spływa jasność
na niewidzące oczy
na beznadzieję godzin
na nocy beznadzieję

Usta otwarte jak rana
i ręce w kajdanach
i matki będą płakały
nad umęczonym ciałem

Ręce matczyne są słabe
od męki drżące i trwogi
niech słowo stanie się ciałem
a jasność niech stanie się Bogiem

Toć nasi synkowie też byli
Jak Twój słabiutki maleńki
dla Niego dla synka Twojego
i naszych osłoń od meki

A gwiazda w kraty wpleciona
oślepłym oczom jaśnieje
na beznadzieję godzin
na nocy beznadzieję.


Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności.
ROZUMIEM