Zamek na lodzie

Autorem wiersza jest Maria Pawlikowska-Jasnorzewska

Pod zamkiem moim w słońcu popękały lody!
Chwila, a runie wszystko, szamocąc się z losem!
Anioł-Stróż z długą twarzą, jak ministrant młody,
odmawia zdrowaśmarie, pociągając nosem.

Diabeł zobaczył, krzyknął: na ratunek gońmy!
Lecą, jak sadze czarni, hałaśliwie, butnie,
podparli, ustawili, przyklepali dłońmi —
i rozśmiali się do mnie — poczciwie — przesmutnie...

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności.
ROZUMIEM