Nie z frywolności

Autorem wiersza jest Czesław Miłosz

Nie z frywolności, dostojni teologowie,
zajmowałem się wiedzą tajemną wielu stuleci - ale z
bólu serdecznego, patrząc na okropność świata.

Jeżeli Bóg jest wszechmocny, może na to
pozwalać, tylko jeżeli założymy, że dobry nie jest.

Skąd granice jego potęgi, dlaczego taki a nie inny
jest porządek stworzenia - na to starali się odpowiedzieć
hermetycy, kabaliści, alchemicy, rycerze Różanego Krzyża.

Dzisiaj dopiero znaleźliby potwierdzenie swoich
przeczuć w twierdzeniu astrofizyków, że przestrzeń i
czas nie są niczym wiecznym, ale miały swój początek.

W jednym niewyobrażalnym błysku od którego
zaczęły się liczyć minuty, godziny i stulecia stuleci.

A oni właśnie zajmowali się tym, co zaszło w łonie
Bóstwa przed tym błyskiem, czyli jak pojawiło się Tak
i Nie, dobro i zło.

Jakub Böhme wierzył, że świat widzialny powstał
wskutek katastrofy, jako akt miłosierdzia Boga,
który chciał zapobiec rozszerzaniu się czystego zła.

Kiedy uskarżamy się na ziemię jako przedsionek
piekła, pomyślmy, że mogłoby być piekłem zupełnym,
bez jednego promienia piękna i dobroci.

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności.
ROZUMIEM