*** (Wzrok wznosząc pod zimowym ...)

Autorem utworu jest Jan Lechoń

Wzrok wznosząc pod zimowym rozgwieżdżonym stropem
Z sercem od twego serca rozgrzanym płomieni,
Śród śnieżnej Cię, bezbrzeżnej szukamy przestrzeni,
Któredyś od nas poszedł skropiony hyzopern?

I twojej się nauce przysięgamy szczytnej,
A jak drogie pamiątki po zmarłych się chowa -
W obie ręce bierzemy Twoje pyszne słowa,
Niby czarny, żałobny żupan aksamitny.

Prosimy Cię, w czas Wilii, gdy dzwony uderzą,
I sanie pójdę raźno lodu lustrem gładkiem,
Ażebyś nie pogardził tą naszą wieczerzą
I jak zawsze się z nami przełamał opłatkiem.