Grób Agamemnona

Autorem utworu jest Jan Lechoń

Czarna cyprysu dłoń wzniesiona
I rozkruszonych kolumn piach,
Grobowe płyty potrzaskane
I ksieżyc, który padł na ścianę.
Czy widzisz grób Agamemnona?
Elektrę nad nim całą w łzach?

Oto żołnierze bez nadziei,
Co krwią zbroczeni padli w pyle,
Pobladłą, trupią kryjąc twarz.
Ty, któryś szedł na Termopile,
Czy słyszysz wicher Cheronei,
Którego odtąd słuchać masz?

Siądź tutaj ze mną w cząbrów woni,
Trzymaj Elektry dłoń w twej dłoni,
Wsłuchany w łąki nocny śpiew!
Na tego grobu usiądź płyty -
Patrz! Jakiś orzeł znakomity
Ze srebrnych skrzydeł trzęsie krew.

O, nie myśl teraz: "To kto inny!".
Padnij i wołaj: "Jam jest winny!",
Ja, którym marzył, którym spał.
I tylko wtedy w gąszczu pinii
Zobaczysz kształt klasycznych linii,
Ateng złotą pośród skał.

Patrz! Oto światła smuga drżąca
Ginie i schodzi w mroczny Ereb.
Niech cię nie straszy jego gląb!
I niechaj stopa twa potrąca
Na drodze twej rubaszny czerep,
I na dno samo śmiało zstąp!