Arcybiskup Cieplak

Autorem utworu jest Jan Lechoń

Jakbyś wpośród letniej spieki
Wyszedł furtka z swej pasieki
I z brewiarzem na cienistym
Twej plebanii ganku stal.
Tak Cię widzę uśmiechniętym
Przed zjawionym Ojcem Świętym,
A nad nami jako burza
Drży Sykstyny boski szal.

I przed większym leraz Panem
Jesteś zawsze tym plebanem.
Co przecliodzi, nic widzący
Złota, blasku, pysznych szat.
Jakzcś drogi Marii Pannie
W wyniszczonej Twej sutannie.
Co otartej Twoją dłonią
Krwi męczeńskiej chowa ślad!

Wobec Pana jakimz grzechem
Iść inaczej niż z uśmiechem,
Tak jak Tyś zstępował właśnie
W mroczną kaźni Twojej głąb.
Bo gdy ufasz - wtedy lakże,
Mrąc w dalekim, mroźnym lagrze,
Wpośród wycia wichru słyszysz
Archanielskich granic trąb.

Wśród okrzyków hord pogańskich
Trzeba, trzeba świętych Pańskich.
Wiec niecił łoskot się rozlegnie
Wpośród nocy tej bez gwiazd.
Płytę grobu weź w ramiona
I jak Książę z Calderona
Idź od Wilna do Warszawy.
Stań na murach naszych miast!