samba przed rozstaniem

Ten wiersz jest autorstwa Jonasz Kofta.

NIe, nie możesz taraz odejść Bierzesz mi ostatnią wodę Zar pustyni pali mnie Bezlitosna, płowa pustka Mam spękane suche usta Pocałunek mój to krew Niem , nie możesz teraz odejść Kiedy cała jestem głodem Twoich oczu , dłoni twych Mow, powiedz, ze zostaniesz jeszcze Nim odbierzesz mi powietrze Zanim wejde w wielkie nic Nie, nie możesz teraz odejść Jestem rozpalonym lodem Zrobię wszystko, tylko bądź Bądź, zostań jeszcze chwilę, moment Płonę, płonę, płonę........... Zimnym ogniem czarnych słońc Nie , nie możesz teraz odejść Popatrz listki takie młode Nim jesieni rdza i śmierć Bądź - proszę cię na rozstań moście Nie zabijaj tej miłości Daj spokojnie umrzeć jej