Góra w połogu

Autorem wiersza jest Franciszek Dionizy Kniaźnin

Wieku płodnego w cuda i dziwy,
Mówią, że Babia tak się wzdęła Góra,
Iż wszelki na świecie duch żywy,
I cała nawet zlękła się natura.
Strasznego nazbyt coś miała porodzić.
Gdy już pocięła pora nadchodzić,
Ogromnym stękiem swe wzniecała bole.
Wytrzęsły się lasy i pobliskie role;
Uwięzły w swych brzegach rzeki.
Wszystkie pagórki, wszystkie okolice
Zważają na tak dziwną tajemnicę!
Nic było jeszcze tego nigdy przed wieki.
Wszyscy i ze wsi, i z miasta,
Tak mężczyzna, jak niewiasta,
Zbiegli się na ten widok i z daleka,
Co z niej wyniknie, każdy patrząc czeka;
Rzecz bowiem nowa i cud, daj go Bogu,
Góra w połogu!
Wszyscy w zdumieniu mówił: obaczmyż,
Cóż to tak ogromne brzemię
Wyda za cudo na ziemie!
Aż tu wtem drobna wypadnie mysz.
Przypowieść owa często prawdziwa
Daje się poznać z tej Góry,
Że z wielkiej zazwyczaj chmury
Mały deszcz bywa.


Czytaj dalej: Dwie lipy