Dwa jeże

Autorem wiersza jest Ludwik Jerzy Kern

Przyszły do fryzjera dwa jeże.
- Niech nam pan powie, panie fryzjerze, Jakie się teraz nosi fryzury?
- Hm... jedni się czeszą po prostu do góry,
Drudzy znowu z przedziałkiem,
A inni golą się aż do skóry
I chodzą bez włosów całkiem. Niektórzy czeszą się jak Włosi... - A grzywki?
- Grzywki też się nosi. - A loczki?
- Loczki można także. - A pukle?
- Nosi się, a jakże. - A fale?
- Z wolna powracają. -A baczki?
- Rzadko, lecz bywają.
- A czy na jeża ktoś się czesze?
- O, proszę panów, całe rzesze.
- A pan uważa, że to modne?
- Nie tylko modne, lecz wygodne.
- Więc nas nie trzeba dzisiaj strzyc?
- Moim zdaniem, nic a nic.
- To niech pan chociaż, wie pan, tak z bliska, Wodą kolońską nas trochę popryska.
- Pf!...Pf!...Pf!... - Dziękujemy za to spryskanie.
Do widzenia!
- Moje uszanowanie!


Czytaj dalej: Sześć krzyżyków ciotki, czyli kuracja upiększająca