Obrazek przedświąteczny

Autorem wiersza jest Ludwik Jerzy Kern

W Krakowie - mieście z dwóch różnych tramwaji
Wysiedli dwa orszaki świętych Mikołaji.
Hej kolęda, kolęda!


Infuły mieli zamiast degolówek
I zarobionych każden miał po pare stówek.
Hej kolęda, kolęda!

No to staneli tak naprzeciw siebie
I się w Krakowie całkiem zrobiło jak w niebie.
Hej kolęda, kolęda!

Jeden, co na nim była złota szata
Krzyknął: Pryskajta, gnojki czego tu szukata?
Hej kolęda, kolęda!

To szef tych drugich tyż nie chciał być w tyle
I coś zaznaczył ładnie o ciemny mogile.
Hej kolęda, kolęda!

Ty mnie mogiłą? O ty w czako dęty!
Co za szmaciarze, ludzie, chodzą dziś za świętych!
Hej kolęda, kolęda!

A ty ciapciaku nie bydź taki bystry,
Bo cie ze świętych, dziadu, przeniesą w ministry.
Hej kolęda, kolęda!

Takie ci różne przekomarzki trwali,
Aż pastorały w końcu dwa sie skrzyżowali.
Hej kolęda, kolęda!

Lali sie, lali, lali, rany boskie,
Jak dwa Pawłoskie jakieś lub Wołodyjskie.
Hej kolęda, kolęda!

A jak skończyli, to poszli do kioska
Na jasne piwko tyskie i na papierosa.
Hej kolęda, kolęda!

Budka, a przy nij Mikołaji paka
To by ci było, bracie, coś dla Matejszczaka.
Hej kolęda, kolęda!

Taki obrazek aż się, bracie marzy
Ino, że nima dzisiaj już takich malarzy.
Hej kolęda, kolęda! Eech...

Ludwik Jerzy Kern


Czytaj dalej: Sześć krzyżyków ciotki, czyli kuracja upiększająca