Posiłek

Autorem wiersza jest Jacek Kaczmarski

Wieczorny już rozbrzmiewa dzwon
Przerwany w pół ostatni skłon
Schodzimy się ze wszystkich stron
Bo czas posiłku głosi dzwon

W kolejce po strawę, w kolejce
Czujemy jak rosną nam ręce
Po całym dniu pracy tak dzień za dniem
Po tę łyżkę strawy przed snem

Ochryple zaśmiewamy się
Że w końcu nie jest nam tak źle
Na plecy wdrapał nam się chłód
Szpieguje po żołądkach głód

W kolejce po strawę, w kolejce
Czujemy jak rosną nam ręce
Po całym dniu pracy tak dzień za dniem
Po tę łyżkę strawy przed snem

Zamknięty wzrok stężały słuch
A ponad nami roje much
Dozorców zastęp śmierci wart
A przeciw nim zmęczony żart

W kolejce po strawę gwar głosów
Kto powie, kto powie - już dosyć...
Po całym dniu pracy tak dzień za dniem
Łyżka więcej - knebel przed snem.

1980


Czytaj dalej: Przechadzka z Orfeuszem