Mufka

Autorem wiersza jest Jacek Kaczmarski

Prześliczna dzieweczka na spacer raz szła
Gdy noc ją złapała wietrzysta i zła
Być może przestraszyłby ziąb i mrok ją
Lecz miała wszak mufkę prześliczną swą


Nie ruszaj to moje
Weź precz łapy swoje
Popsujesz ją boję
Się o mufkę swą


Więc szła w dół ulicy przez zamieć i mrok
Gdy jakiś młodzieniec z nią zrównał swój krok
Na widok jej uśmiech rozjaśnił mu twarz
Ach panno prześliczną wszak mufkę ty masz


Nie ruszaj to moje
Weź precz łapy swoje
Popsujesz ją boję
Się o mufkę swą


Wiem dobrze że mam mufkę śliczną jak sen
Co chłopców spojrzenia przyciąga co dzień
Różowym jedwabiem podszyta pod spodem
A z wierzchu futerko co chroni przed chłodem


Nie ruszaj to moje
Weź precz łapy swoje
Popsujesz ją boję
Się o mufkę swą


Lecz mufka jest moja i nic do niej ci
Bo mama kazała jej strzec dobrze mi
Więc idź w swoją drogę i zostaw mnie już
Bo nie dam ci mufki i za tysiąc róż


Nie ruszaj to moje
Weź precz łapy swoje
Popsujesz ją boję
Się o mufkę swą


Lecz noc była zimna i pannie co szła
Zachciało się winka kubeczek lub dwa
Po winku zbyt mocnym zagościł sen w niej
A chłopcy z jej mufką igrali że hej


Nie ruszaj to moje
Weź precz łapy swoje
Popsujesz ją boję
Się o mufkę swą


Zbudziwszy się w płacz uderzyła i jęk
Popsuli mi mufkę i szef na niej pękł
Podarli futerko i jedwab na fest
I na nic ma mufka zapewne już jest


Nie ruszaj to moje
Weź precz łapy swoje
Popsujesz ją boję
Się o mufkę swą


Więc młode dziewczęta strzec trzeba się wam
Tych chłopców co z wami chcą być sam na sam
Przeminą raz dwa wina szum słodkie słówka
A w darze zostanie wam dziurawa mufka


1988


Czytaj dalej: Przechadzka z Orfeuszem