Mieć miedź

Autorem wiersza jest Jacek Kaczmarski

Kiedym jeszcze
pacholęciem
życie
śledził,
Dziadek wierzył
święcie
w Wydobycie
Miedzi.
Zwykł powtarzać
cięgiem
(Świadomy Patriota):
Wiedz, że mieć miedź
lepiej,
niż wagony złota.



Wbił mi
w pamięć
na potęgę:
trzeba mieć miedź
cięgiem
i węgiel
mieć cięgiem.


Gdym wiódł życie
w biedzie -
studencik - niedołęga,
kraj zyski święcił
z Wydobycia
Węgla.
Łowiłem wiedzę
w zajęć sieć
i w pamięci wnyki -
mitręgę
odkrycia,
że trzeba mieć węgiel
i miedź
i rosnące cięgiem
Wskaźniki Wydobycia.


Kraj grał wraz
z górniczym okręgiem
Pieśń:
Trzeba cięgiem mieć miedź
i węgiel
mieć cięgiem.


Gdzieś w świecie
niejedna
stawała się rzecz:
cyberprzestrzeń,
Protokół z Szengen,
a u nas - wiecie -
ważne żeby mieć
tę miedź
i jeszcze
ten, no, wiecie, węgiel.
Więc,
jakby nie liczyć -
trzeba przeciąć nieszczęść
i niemożności wstęgę!
I trzeba czcić
ten hełm górniczy
(z kogucim frędzlem)
lśniący jak miedź,
jak znicz
i czarny jak węgiel.


A dziś na miedzi
śniedź
i złodziej siedzi,
a z węgla
deficyt się lęgnie.
I nie wie skąd
ma mieć co żreć,
i nie dać się biedzie
ów górnik,
co lśnił i ginął tak pięknie.
Zapomnieć ma na amen
bogactwa kopalniane,
grafity i antracyty,
bo z nich na ziemię -
trujący dwutlenek,
a nigdy dyjament,
czy pomniejsze profity...


Kto śmie mieć miedź
i czcić węgiel -
ten snadź świata śmieć,
umysłowy cieć
i zjawisko wstydliwe,
nietęgie.
Jak się biedził, tak będzie się biedził,
kto na węglu siedzi
i miedzi.

Osowa, 23.4.2003
http://www.kaczmarski.art.pl


Czytaj dalej: Przechadzka z Orfeuszem