Linoskoczek II

Autorem wiersza jest Jacek Kaczmarski

Otworzyli nam nasz cyrk - z pełną pompą, z pełnym szampanem
I wołają - tańczta teraz na linie tak, jak chceta!
Program ustalony już numery są wybrane
I recenzje wasza własna wystawi wam gazeta!

Kto chce, niech poskramia lwy, a kto chce - niech ogień łyka
A kto lody poroznosi, to tylko wasza sprawa!
Zobaczymy, jak was przyjmie - wasza wszak publika,
Zobaczycie, jak się zbiera gwiazdy, błaga się o brawa...

A My na to: proszę bardzo! I zaraz za drabinkę
Pod kopułę namiotu dawaj wspinać się z godnością!
Wtem tchu w piersiach nagle brak i ktoś podwędził linkę
I jak to iść w powietrzu przed wierną publicznością?!

Ten i ów próbuje jednak i oczywiście spada -
Zrozumieć jednak trzeba go - w tym nie ma jego winy,
A prawdę mówiąc jeszcze wszak nie grozi mu zagłada
Bo w dole tyle trocin wciąż - tam same są trociny...

Lecz tak nie może przecież być, orkiestra się zaśmiewa,
Na ziemi karły zakładają się - kto kogo zrzuci!
Może by ktoś chciał brawa bić, lecz nadal braw nikt nie wart!
Dopiero będzie cyrk!
Dopiero będzie cyrk!
Dopiero będzie cyrk!
Kiedy publiczność się odwróci!


Czytaj dalej: Przechadzka z Orfeuszem