*** (Twarze spode łba...)

Autorem utworu jest Mieczysław Jastrun

Twarze spode łba, jakby wyjrzały spod hełmu
Żelaznego najeźdźcy, w oczach - nocy bielmo.

Szeleszczą po kolana brodząc w zeschłych zielskach,
Szkaplerz lub krzyż na szyi, w ręku broń angielska.

Pod pachą ciepłem ciała ogrzana pepesza
Jak żmija utuczona ołowiem się zwiesza.

Mundur polskich żołnierzy, w piersi serca wrogów,
Wiatr nocny idzie z nimi, przyjaciel rozłogów.

Już druga jesień polska, do dawnych jesieni
Niepodobna, metalem na liściach się mieni.
Tej samej nocy, wyższej niż tu, w lasach noce,
W białe skały Albionu gniew morza łomoce.
Od skał Szkocji odbiły się ciężkie okręty.
W imperium nie zachodzą nieba firmamenty.

Poszli za morza cudze, w koloniach malarii
Żarci przez białe czerwie słońca będą marli.

O skały Szkocji morze bryzgami uderza,
Tu - jesień, i zwierz wkrótce zaszeleszcze w leżach.

Jeleń puszczy, na złotym spływający krzyżu,
Zwraca głowę. Krzyk ludzki usłyszał w pobliżu.

Puszcza królewska milczy, bo w jej nocnym szumie
Są głosy, których żaden człowiek nie zrozumie.

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności.
ROZUMIEM