Boga żywego z piersi ziemi zastygłej

Autorem wiersza jest Kazimiera Iłłakowiczówna

Nie naszej grozie i naszej boleści
zetlałem truchłem żółty liść szeleści,
nie mam pieje wiatr, ale - wiośnie
coraz wierzbowej i coraz pierwośniej.
Nie po nas płacze i nie nas rwie w strzępy
śnieg z deszczem głupi, zajadły i tępy,
ale gdy rylcem rolę mokrą kreśli,
rośnięcie czuje i o żniwach myśli.
Kamieniami o lód wali potok
nie w nas nie w naszą tęsknątę,
ale z piersi ziemi zastygłej,
Boga żywego sili się wydźwignąć.


Czytaj dalej: Jesień