Żołnierz polski - Juliusz Znaniecki

Autorem wiersza jest Inny

Ołów zgonu na barkach, ale w oczach cień,
Co nie z mogił, a z życia orli kształ swój rzeźbi.
Cóż stąd, że dłonie moje podarł drut cierń?
Cóż stąd, żem zdał się strzępem, tym, co mnie znaleźli?

Ojczyzny żaden ze mnie nie obedrze wróg.
A gdy potrzeba będzie, w każdym z was powstanę.
Rzekniecie wtedy: gościu - twój ojczysty próg.
Tu wstępuj, w serca zmarłe, w twarze zapomniane.

Na tobie, żywa ziemio, płonę - wieczny znak,
Wiew męstwa szorstkim skrzydłem włosy moje muska
Nad głową śpiewa wojen niestrudzony ptak.
A w piersi tętni serce, jak spiżowe usta.

Przeto mówię: nie płaczcie, neich pacierzy chrzęst
Załoba moich imion w Polsce nie obelga
Jam jest ziarno zwycięstwa w plewach wszystkich klęsk...
Ja sam na grobach moich ogień walk zażegam.

Owija blade skronie złoty sławy dym.
A płaszcz na mych ramionach śmierć przebodła sztychem,
Oto jest ciało moje - kruchy byt, a z nim,
Jest mój duch na pół tarczach - blask i grom i wicher!


Czytaj dalej: Moja piosnka [II]

#Wiersze o wojnie #Wiersze patriotyczne