Psalm jadących do pracy

Autorem wiersza jest Inny

Jadą do pracy wieszcze,
Na wpół we śnie.
W tej niejasnej szarości,
Tak bardzo zmęczeni.
Że są jak obojętna zimna,
Gruda ziemi.
Bo to już bardzo późno,
Choć niby tak wcześnie.
W kieszeni chleb ze smalcem,
Ściśnięty boleśnie,
W kawał gazety gdzie każda litera,
Tak rozmazana, że nie dojdziesz teraz,
Czemu tak bardzo późno,
Choć niby tak wcześnie.


Jadą czekają słowa choć wokół milczenie.
Choć w pomiętnych gazetach wielkie o nich pieśni.
Budzą się.
Twarze mają ciężkie jak kamienie.
Bo to już bardzo późno,
Choć niby tak wcześnie.

Ptak jest nieskłamany
I najbardziej pewny.
Polaków portret własny,
Chociaż nikt z nas nie śmie.

Spojrzeć w te twarze i zapytać siebie,
No czemu tak bardzo późno,
Choć niby tak wcześnie.


Czytaj dalej: Oda do starości