1 września 1944 roku

Autorem wiersza jest Inny

Jeszcze się palą zgliszcza serc po tamtym wrześniu
I tamta broń, na placach, nie ostygła z cierpień -
a już nową spluskany krwią, ogniem i pieśnią,
jak głośna salwa w pustce, przekłócił się sierpień.
Znowu oczy ku niebu wysyłam na połów,
by dobrą wieść wypatrzeć poprzez wrogi łańcuch
by skrzydła halifaksów, jak skrzydła aniołów,
przyniosły pokój ludziom trwającym na szańcach.

- Bracie daleki! Obróć oczy w naszą stronę.
Świt na świecie. Tu noc jest. Tu ciemno od dymów
i jak pochodnia w pustce moje miasto, płonie,
dobrze widziane z Moskwy, z New Yorku, z Londynu
- Brawo! - krzyczy świat. Słychać serc dalekich łomot.
Już załamują ręce, że nam jest tak ciężko.
Tu - oczy oczom, usta ustom niosą pomoc,
dają siłę wytrwania i wiarę w zwycięstwo.

Wiersz drukowany w powstańczym piśmie "Demokrata", nr185 (308) z 2 września 1944 r., podpisany inicjałami "A. P. ".


Czytaj dalej: Ocalony

#Wiersze o wojnie