Nowotarska dolina - Władysław Tarnowski

Autorem wiersza jest Inny

Patrz ten chaos!... jak wielki pożar całej ziemi
Skamieniały od razu w granity bez miary,
Pną się czubami szczytów - jak Babelu mary,
Zdrój światła je obleka strugi srebrzystemi...

Tam szeregiem za sobą - bieżą lekkie, białe,
Jak gdyby się już chciał oderwać od ziemi,
A Łomnica królowa hetmani nad niemi,
W wieńcu chmur i piorunów ma czoło zsiwiałe!...

Tam Murań się wychyla z swych wirchów drużyną,
Na błękitach się śnieżne prześcigają szczyty,
Pierś ich jęczy borami, z serc ich zdroje płyną,

A w górze naga skała rozdziera błękity!
I piorun im koroną - na echa miliony,
Bo na ziemi dla skroni ich - nie ma korony!


Czytaj dalej: Księga ubogich - I

#Wiersze o górach