Jak zostać wieszczem

Autorem utworu jest Jan Brzechwa

Nowatorstwo w dziedzinie poezji rozwija się u nas trzema torami, a każdy z nich opromieniony jest błyskami genialności. Jednak dzięki rewelacyjnym dociekaniom naszych teoretyków nawet geniusz daje się ujarzmić i ująć w niezawodne prawidła. Dzięki temu 4 876 poetów zamieszkujących ziemie polskie zdołało uszczęśliwić czytelników wiekopomnymi dziełami. Nasz skromny trud pragniemy ograniczyć do systematycznego przedstawienia trzech podstawowych metod twórczych dla tysięcy dalszych poetów z wyżu demograficznego.
Metoda I: Kreacjonizm antyskładniowy
Jak słusznie zauważyli wybitni teoretycy awangardy, najuciążliwszym balastem poezji jest słowo. A zatem do podstawowych zadań poety należy unicestwienie słowa przez rozczłonkowanie go na elementy nieartykułowane celem zatomizowania wizji.
Wyobraźmy więc sobie, że poeta przez nawyk logicznego myślenia zaplanował układ tradycyjny:



OPERACJA
Doktor dokonał
operacji,
pacjent umarł,
dzięki czemu
nieboszczyk
uświadomił sobie
bezsens istnienia.


Wiersz ten uderza przejmującą głębią, mówi o śmierci, tchnie egzystencjonalną alienacją sfrustrowanego nieboszczyka. Ale jest to równocześnie utwór obarczony balastem słowa i banału składniowego arieryzmu.
Toteż w tym miejscu wkracza genialny nowator i działa w kierunku kreacjonizmu antyskładniowego, odbierając słowom ich płaską znaczeniowość! Akt natchnionej deformacji wyzwala twórczą podświadomość i otrzymujemy nieartykułowany zapis reakcji, w którym estetyczny czy ekspresywny walor słowa przestaje istnieć.
Czytamy więc z nie słabnącym zachwytem:
MYLNA OPR

Dokdokoper
pacum
dzięcze
niebo
uświadoso
beznienia.

W ułamkach całości poeta szuka prawdy o świecie, demonstrując groteskową niemożność nawiązania komunikacji.


Metoda II: Kreacjonizm intuicyjny
Poeta nowator może też sięgnąć do narodowych tradycji poetyckich, co uchroni go przed zarzutem kosmopolityzmu w nieciągłości składni anakolutycznej. W tym celu wystarczy wziąć wersety z trzech wieszczów romantycznych.
A więc z Mickiewicza:
"Lecz jako człek mądrego i pewnego zdania" ("Pan Tadeusz", księga VI),
ze Słowackiego:
"Długim szeregiem" ("Hymm o zachodzie słońca na morzu"),
z Krasińskiego:
"Ludzie usłyszą tylko twarde szczęki" ("Bóg mi odmówił...").
Wszystkie te słowa wypisujemy na osobnych kartkach, mieszamy w kapeluszu i wyciągamy w dowolnej kolejności. Odrzucamy interpunkcję i niebawem otrzymujemy wiersz prawdziwie nowoczesny:


SZCZĘKI ZDANIA

Szeregiem twarde tylko
jako człek długim
mądrego
szczęki zdania
usłyszą
ludzie i
pewnego Lecz.

Wiersz taki, będący schwytaniem na gorącym uczynku niezracjonalizowanych stanów psychicznych, targnie czytelnikiem.


Metoda III: Kreacjonizm uproszczony
Dwie poprzednio zaproponowane metody opierają się na formowanym bezładzie określonych systemów werbalizacji. Wymaga to od poety konstruktywnej inspiracji, erudycji i szczególnego wyczucia zależności lingwistyczno-semantycznych. Natomiast kreacjonizm uproszczony pozwala nawet zahamowania alfabetyczne przetworzyć w mitotwórstwo poetyckie.
W tym celu należy sięgnąć do pierwszej lepszej gazety i przepisać stamtąd fragment programu radiowego, nadając mu awangardowy kształt graficzny. Dzięki twórczemu przeobrażeniu tekstu otrzymamy utwór o dużym napięciu emocjonalnym:


RADIOWĘZEŁ ŻYCIA

Muzyka
muzyka
program dnia
kalendarz
gimnastyka
język angielski
muzyka
piosenka dnia.

Wprowadzenie pomiędzy poszczególne zdania kilku wyrazów nieprzyzwoitych w układzie analfabetycznym wzmocni ładunek intelektualny utworu.
Stosując jedną z proponowanych metod albo mieszając je w dowolnych proporcjach, każdy może stać się poetą-nowatorem, a nawet wieszczem, ogniskującym w sobie problemy poezji polskiej XX wieku.



Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności.
ROZUMIEM