Kasyda

Autorem utworu jest Jan Brzechwa

1 Ty potrafisz tak spojrzeć, że od tego spojrzenia
Ręka w kłode, a serce w łańcuch się zamienia,
I nikt nie wie, czy z płomienia,
Czy z krzemienia
Twarz twoja jest wymyślona.


2
Przemija dzień za dniem
I to, czego jeszcze wczoraj nie wiedziałem - dziś już wiem.


3
Gdybyś straciła wzrok - przekłułbym oczy swoje,
Abyśmy byli ślepi oboje.


4
Wszystkie słowa mówię nadaremnie,
Tak jakbyś je słyszała poza mną i beze mnie.
Nadaję ci różne imiona,
A ty nie słuchasz, i nikt nie wie,
Czy w śpiewie, czy też w gniewie
Twarz twoja jest zamyślona.


5
Przemija dzień za dniem
I to, czego jeszcze wczoraj nie wiedziałem - dziś już wiem.


6
Gdybyś ogłuchła - milczałbym aż do końca życia -
Rozbitek twego rozbicia.


7
W noce białe, majowe,
Serce w księżycu tonie.
Wspominam twoją smutną, odwróconą głowę,
A naprzeciwko, na balkonie,
Siedzi kot.


8
Przemija dzień za dniem
I to, czego jeszcze wczoraj nie wiedziałem - dziś już wiem.


9
Gdybyś mnie zdradziła...


10
O moja miła,
Gdybyś umarła, nie płakałbym po tobie,
Jeno stałbym jak pomnik z granitu na twoim grobie.


Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności.
ROZUMIEM