Ludzie leśni

Autorem wiersza jest Jan Brzechwa

Zabłąkani, zamyśleni,
Poławiacze leśnych cieni
Spoglądamy sobie w twarze -
Może Bóg się w nich ukaże...
Tak, czy nie? Tak, czy nie?
Noc zataja coś na dnie.

Myśmy ludzie leśnej głębi,
Głąb ta naszą niemoc gnębi,
Naszych szumów nikt nie słucha,
Dmucha plucha - zawierucha...
Tak, czy nie? Tak, czy nie?
Patrzą na nas ślepe pnie...

Coś się nocą w borze dzieje,
Mrok nie mija, dzień nie dnieje,
Bór bez duszy trwać nie może -
Nasze dusze skrzypią w borze...
Tak, czy nie? Tak, czy nie?
Ktoś nas trwoży w naszym śnie...

Nikt już dzisiaj nie pamięta,
Co nas w głębi leśnej pęta -
Tacy cisi, tacy sami,
Trwamy z liśćmi i z drzewami...
Tak, czy nie? Tak, czy nie?
Wicher nas do ziemi gnie.

Kto nas rzucił w te otchłanie,
W drzew milczące kołysanie?
Myśmy ludzie, ludzie leśni,
Wiekuiści i bezkreśni...
Tak, czy nie? Tak, czy nie?
Dziki mech się po nas pnie.

Bór bez duszy trwać nie może,
Gdzież ta dusza? W nas? Czy w borze?
Dosyć, dosyć niepamięci,
Myśmy starzy, myśmy zgięci...
Tak, czy nie? Tak, czy nie?
Przeminęły nasze dnie.

Kto nas kocha, ten wyśpiewa,
Żeśmy drzewa, błędne drzewa,
Że w nas kona coś i rzęzi
Od gałęzi do gałęzi...
Tak, czy nie? Tak, czy nie?
Milczą ślepe nasze pnie.


Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności.
ROZUMIEM