Pies, świnia i osioł

Autorem utworu jest Jan Brzechwa

We wsi na brzegu Odry
Mieszkał gospodarz niedobry
Choć nie znał, co to bieda,
Innym nigdy nic nie dał,
Nie tylko łyżki strawy,
Lecz nawet wiązki trawy,
Nawet skrawka rogoży.
Zwierzęta głodem morzył,
Aż gorszyli się ludzie.

Psa trzymał w brudnej budzie,
Świnia z głodu zgłupiała,
Osioł przez rok bez mała
Dostawał sieczkę zgniłą,
Tak im się podle żyło.

Raz po raz ludzie wokół
Mówili ze łzą w oku,
Bo któż by szczędził łez:
- Co ten człowiek wyczynia?
Pies jest brudny jak świnia,
Świnia głupia jak osioł,
Osioł głodny jak pies! -
Aż zwierzęta się wściekły
I gdy świt jeszcze siniał
Rzekły: - Bodajbyś sczezł! -
Po czym razem uciekły -
Więc pies brudny jak świnia,
Świnia głupia jak osioł,
Osioł głodny jak pies.

Biegły dniem, biegły nocą,
Ale dokąd i po co,
Mało kto dziś pamięta.
Uciekały zwierzęta,
Jakby ugryzł je giez,
Biegły aż do Zbąszynia -
Więc pies brudny jak świnia,
Świnia głupia jak osioł,
Osioł głodny jak pies.

A w Zbąszyniu starosta,
Gdy je w ręce swe dostał,
Psa stróżować nauczył,
Świnię pięknie utuczył,
Osła zaprzągł do bryczki
I przemierzał uliczki
W niedzielne popołudnie,
Gdy w mieście jest najludniej.

Zwierzętom odtąd życie
Upływa w dobrobycie.
A jednak czy myślicie,
Że jest im dziś weselej?

Gdybyście sprawdzić chcieli,
Pojedźcie do Zbąszynia,
Bo to już bajki kres
O psie brudnym jak świnia,
Świni głupiej jak osioł,
Ośle głodnym jak pies!


Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności.
ROZUMIEM