Pieśń wisielca

Autorem utworu jest Jan Brzechwa

Gra mi ciągle haka zgrzyt,
Mija dzień, i noc, i świt,
A ja w jakiejś trwam przewinie,
I sam nie wiem, co tu czynię,
I jakiemu Bogu służę,
Wisząc w górze na tym sznurze,
Ni to chmury na lazurze,
I dlaczego dla tych chmur
Już umarłem - aż po sznur?

Gdzieś w bezkresie i w bezwieczu
Czyjaś męka śpi na mieczu,
A ja tutaj wiszę, wiszę,
Wiatr dowolnie mną kołysze,
Wprzód i wspak, i wprzód i wspak -
Czemu wiszę właśnie tak?
Czy już zawsze mam być trupem,
Z nadłamanym kręgosłupem?

Ptak nieznany mnie i sobie,
Dotąd dziobał, aż w swym dziobie
Uniósł jedno moje oko,
A to drugie drga posoką,
I samochcąc z pod orbity
Kapie w mrok niesamowity.

Tuż pode mną ziemi szmat,
Patrzy za mną w inny świat,
Gdzie już nic się nie zieleni,
I to liche źdźbło przestrzeni
Jest bezkresem dla mych stóp,
Aż po kres, i aż po grób.

Niebo czaszkę mi przygniata,
Wiatr przylata i odlata,
I przewiewa mnie na wskroś,
Przewiewając, szemrze coś,
Jakąś wieść z obcego świata.
Skrzypią pale, jęczy hak,
A ja wiszę, wiszę tak,
Jakbym zawsze miał być trupem,
Z nadłamanym kręgosłupem,
Jakby na te kości zgniłe,
Globu zbrakło na mogiłę.

Przyszedł czarny mnich w kapturze,
Otarł krople krwi na sznurze,
I uczynił krzyża znak,
Żebym wisiał właśnie tak,
W bezpacierzu jakimś twórczym,
Z rąk bezsilnych martwym kurczem,
Co od szyi, aż po krzyż
Biegnie w dół, a potem w wyż...

Wędrowali ludzie szarzy:
"Mów, czy dobrze ci się marzy,
I czy w oku pełnem krwi,
Mocno jeszcze bezmiar tkwi?..."

I pytali się przechodnie,
Czy mi wisieć dość wygodnie,
I dlaczego zbyt szyderczy,
Język uschły z ust mi sterczy...

A ja wiszę, wiszę tak,
Kołysany w przód i wspak,
Przerzucony, niby szmat
Tego świata - w inny świat.

Przychodzili ludzie prości,
Żegnający mnie w cichości,
Wędrowali, wędrowali,
Szli z oddali do oddali.

Ktoś nieznany, ktoś mi drogi,
Ucałował moje nogi,
Co niepomne ziemskich dróg,
Przestąpiły jakiś próg.

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności.
ROZUMIEM