Rymy i cegły

Autorem wiersza jest Jan Brzechwa

...Ja w mej chacie spać nie mogę...
Mickiewicz

Ja w Warszawie spać nie mogę,
Bo co wieczór czuję trwogę,
Że gdy zasnę - jakaś zmiana
Może w mieście zajść do rana.

Leżę, nie śpię, tylko drzemię,
Słyszę, jak na MDM-ie
Kret stalowy ryje ziemię,
Widzę, jak co noc z uporem
Przestrzeń błyska reflektorem,
Walą młoty niestrudzenie,
Za oknami widzę cienie,
Dudni, zgrzyta coś z zapałem
I choć nie śpię, już przespałem:
W mrokach nocy do księżyca
Sięga nowa kamienica.

Ja nie mogę spać w Warszawie,
Bo co wieczór trwam w obawie,
Że gdy we śnie się pogrążę,
Za innymi nie nadążę,
Zaśpię, prześpię, tempo stracę,
O pół dnia opóźnię pracę,
Czekać na mnie nikt nie będzie:
Sześcioletni Plan w rozpędzie
Nie zatrzyma swych obrotów,
Bo ktoś spał i nie jest gotów.

Ja w Warszawie spać nie moge,
Zbieram rymy jak załogę,
Nowe normy im wyznaczam
I do rana plan przekraczam.

Ja nie mogę spać w Warszawie.
W bezsenności noce trawię
I układam rymy biegle,
Jakbym cegłę kładł przy cegle.

Jeśli murarz na budowie
Przeczytawszy wiersz mój powie,
Że rym cegły sens wyraża,
Znaczy - jestem wart murarza.

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności.
ROZUMIEM