*** (Rzekł spirytysta w mą grobową ciszę)

Autorem wiersza jest Jan Brzechwa

z Koźmy Prutkowa

Rzekł spirytysta w mą grobową ciszę:
"O patrioto, pomóż nam w potrzebie!
Poucz nas! Prutkow! Czy mnie słyszysz?" - Słyszę
Ciebie!
Gdy jeszcze żyłem - czasy to niedawne -
Służyłem wiernie moim piórem Rosji,
I znów dziś muszę ująć w dłonie wprawne
Los jej.

Posłuszny władzy zadzierałem głowę
I nie zginałem karku zbyt pochopnie,
Godnie ordery nosząc i służbowe
Stopnie.

Ja - monarchista, jestem dzisiaj cięty
Na ten monarchizm, co ośmieszyć musi
Władzę najwyższą oraz imię świętej
Rusi.

Obiecał rząd, że nowe prawa nada
I nawet swego miał rzecznika we mnie,
Lecz czas upływa, a lud czeka nada-
remnie.

Wiem, gdy na ucztę gości tłum się zbierze,
Czarnosecińcy zrobią kawał taki:
Nałożą jedno danie na talerze -
Flaki.

Tu rola rządu zda się niebezpieczna,
Jest w tym coś d`inachevé... Niech Bóg uchowa,
Żeby z czynami władzy była sprzeczna
Mowa.

Wierny poddany myślę sobie snadnie:
Gdy władza sama chce coś dać po trosze,
Niechaj na prośbę: "Daj!" - odpowiedź padnie:
"Proszę!"

To chyba wszystko; lecz że kraj z zapałem
Kochałem, przeto wam przekażę chętnie
Jeszeze garść zasad. Sam ich przestrzegałem
Skrzętnie.

Władco! Próżniaczych nie pędź dni, a jeśli
Chcesz, to choć kamyk rzucaj sobie co dzień,
Lecz go obserwuj, jakie koła kreśli
W wodzie.

Władco! Unikaj zbyt stromego stoku:
Gdy będzie ślisko, zniszczysz buty do cna;
I nie chodź nigdzie, gdy jest ciemność wokół
Nocna.

Od biurokratów stroń bez żadnej kwestii,
Z opinii kraju wnioski sam wysnuwaj,
By zaś nie poddać się autosugestii -
Czuwaj.

Przypomnieć jeszeze ziomkom chcę uprzejmie
Prawdę, na której wszystko się zasadza:
Nieobjętego sama nie obejmie
Władza.

Oto, jak sądzę, właśnie jest nauka,
Co może pomóc wam w zamieszek dobie.
Kto zaś spokoju pragnie - niech go szuka
W grobie.


Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności.
ROZUMIEM