*** (Twe drzwi niech...)

Autorem wiersza jest Jan Brzechwa

Twe drzwi niech będą gościnne, gdy je otworzę znienacka,
A potem zamrą i ścichną. I oto stanie się schadzka.

Twe ręce niech będą dobre i niechaj mi się nie bronią,
Gdy zechcę po nich przepełznąć gorącą, łaknącą dłonią.

Twe usta niech nic nie mówią dla pieszczot rozwatre czujnie,
Bym je milczeniem dwojakim mógł oszołomić podwójnie.

I nic ci nigdy nie powiem w nienasycenia malignie,
I niech twe ciało powolne z daleka ode mnie stygnie.

Twe drzwi niech będę mi wierne, gdy je odejściem zasmucę,
Choć nic ci nigdy nie powiem i nigdy już nie powrócę.


Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności.
ROZUMIEM