Wróżby

Autorem utworu jest Jan Brzechwa

Na kręgosłupie rzewnie wsparta
Chwieje się ciężka moja głowa,
I bielmem oka szuka w kartach
Zapomnianego w życiu słowa.

Któż mi pozwolił tak zapomnieć
O siedmiokrotnej magii liter?
Nieunikniona! Zbliż się do mnie,
Zatrzaśnij za mną swą orbitę.

Pikowy król z żałobą w oku
Nadciągające klęski wróży,
Poczwórna dłoń na srebrnym loku
Zaprasza sennie do podróży.

As cały w zmierzchach, cały siny,
Bezużytecznie serca rani,
Potrójne liście koniczyny
Szeleszczą złymi truciznami.

Sklepienie mroczne i wysokie
Na karty rzuca ciemne plamy,
Z nietasowanych, czarnych okien
Wyziera twarz pobladłej damy,

I woła: "Boże, Boże, któż by
Mógł uratować go przed zgonem?
Już nie ma słów - są tylko wróżby
Zawczasu smutne i spełnione!"


Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności.
ROZUMIEM