*** (Dwadzieścia sześć lat czekałem...)

Autorem wiersza jest Jan Brzechwa

Dwadzieścia sześć lat czekałem
Wezwania Boga,
I słowo stało się ciałem,
I oto droga...

Lecz dokąd pójdę w pożodze
Serca własnego,
I kogo spotkam na drodze
Ocknienia mego?

Ogłuchły wrota potęgi
W którą wierzyłem,
Któż dziś odczyta te księgi
Okryte pyłem?

Kto sarkofagi oniemi
Znakiem pieczęci?
Do ziemi pójdę, do ziemi,
W mrok niepamięci...
Uklęknij nad mojem ciałem
Wiarą usłużną:
Dwadzieścia sześć lat czekałem,
Jak ty - na próżno.

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności.
ROZUMIEM