Co mi tam troski

Autorem wiersza jest Władysław Broniewski
Interpretacja

Byleby w garści karabin, taki, co w boju nie chybi,
co mi tam śniegi Syberii, co mi tam piaski Libii,

co mi tam obóz, więzienie, głód, poniewierka, szkorbut –
radość żołnierską ładuję, jak chleb i naboje do torby!

Na nic mi wszelkie nagrody, na nic mi wieńce sławy,
potrzebne mi mocne buty, żeby w nich dojść do Warszawy.

Chcę żeby głośno dudnił po świętym warszawskim bruku
obcas łatany w Narwiku, gwóźdź wyszczerbiony w Tobruku.

Wiele się lądów zdeptało, wiele się krajów obeszło,
a ziemia wciąż była polska pod każdą żołnierską podeszwą!

Co mi tam bogactw szukać – ja nie mam nic oprócz pieśni,
siedem niemieckich granatów mój dom rozwaliło we Wrześniu.

Był koło domu ogródek, w nim trochę warzyw i kwiatów…
Ja chcę wygrzebać z tej ziemi siedem niemieckich granatów!

Chce ucałować tę ziemię, którąm ukochał dzieckiem,
a jeśli paść, to gdzieś w Kraju, na piachu, na mazowieckim.

Co mi tam troski, kolego! Idziemy przez kontynenty,
lecą nasze eskadry, płyną nasze okręty,

my pokażemy światu, że Polski jesteśmy warci,
byleby but był mocny, byle karabin w garści.


Czytaj dalej: Moja piosnka [II]

#Wiersze patriotyczne