Szantażystka

Autorem wiersza jest Miron Białoszewski

nagle
wycinasz się
z pomieszanych form ulicy
wypukłością nóg
twarzy

zbliżasz się - pół
mijam cię - pół

jakże mi szkoda
tej zawsze jednej strony nie widzianej!
odchodzisz - pół
ruch innych
kroi cię
w coraz drobniejszePan Włady rozbany się

jego syn Sabin
w pierzynie róż dziennie

wtem
w jeden w pierz róż dzień
ktoś puk! wmiot się
jednej różu lic
w to (słów):
- pan nie zna mnie
- ja pana znam
- pan jest syn ojca
- pana ojciec pana
- jego adres?

Sabin z pierz róż jej
- tyle i tyle

Zmiot się różu lic

Sabin w pierz róż
na drugidziennie
wpad nań pana Włady:
- panie
- Sabin
- co ty jej adres mój co za a-a
Sabin ojcu Włady:
- y-y
i nań śpi róż
Włady na syna Sabina:
- ty y a ja róż a-a!
Sabin ojcu Włady:
- a była taka coś róż
Włady przed synem Sabinem:
- taka owszem róż?
Sabin do ojca Włady:
- róż ale eee
Włady synowi Sabin-owi:
- co panie eee
Sabin do ojca Włady:
- atam róż
Włady za synem Sabinem mach:
- może i eee róż
- m ta sama
- ja sam
- ta wmach się
- do kart się
- coś panie syn
- nie wiem jak co wymach się
- ja tchniety mac się
- gdzie książka kasychorych???
- ta róż mach!
- szantażystka!!!
kawałki

nic mi z ciebie nie zostało
nagle


Czytaj dalej: Podłogo, błogosław!