Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Jesteś tak blisko, często tuż obok mnie, pragniesz bliskości, odczuwam to w tle. Pisząc w wierszach o tobie wzruszam się, jest w nich zawarta też mała cząstka mnie. W bezmiarze codziennych tęsknot moich, listami swoimi kreślisz często ramy dnia. W ciepłych słowach, zwierzeniach twoich, jawi się dla mnie, jakże barwna postać twa. Jeśli znajdę w szarości powszedniego dnia, chociażby jedną, pełną ciepła, jasności myśl. Wysyłam ją wtedy, z ogromną już tęsknotą, adresatem tej mojej myśli, jesteś zawsze Ty.  
    • Teraz w drugą stronę  i można spróbować ruszyć do przodu. :) pozdrawiam. 
    • Hej Wszystko można zapomnieć  Hej Nawet trwogę i wojnę  Nawet coś w środku połamane  Nawet to   Podgrzane chmury  Niosą słońca ostatni żar  Jaskrawe prześwity  Zapałki drzew   Hej Wszystko można przeboleć  Hej Nawet panikę i gołoledź  Nawet zamkniętych ust opowieść  Nawet to   Uśpiony sad Oliwnej lampki dym A w nim ty A może to ja
    • Gdybym wiedział tyle co nie wiem, byłbym geniuszem. –––––––––––––––––––––––––––   U kanibali   – Mamo! Dzisiaj przyrządzisz na obiad: mądrego czy głupiego? – Ależ dziecko! To nie istotne. Tak samo smakują. – A co jest istotne? – Właściwe przyprawy.     ?<––––––~//~––––––––>? choć twoja moc jest ogromna nie zawsze spełniasz życzenia człowiek zgnębiony strasznie żegna cię pełen zwątpienia   lecz co to byłby za pan Bóg chyba jakaś podróbka gdyby go łatwo pojęła ludzka myśląca główka   człowiek jest nawet zdolny bardzo wysoko podskoczyć ale swojego rozumu nigdy on nie przeskoczy   wierzący w to że nie wierzy z przekonań swych i niegroźny także jest godzien szacunku lub wielkiej miłości choćby   lepiej innych nie sądzić po głowie znacząco się pukać ktoś dobrem bliźnich wałkuje lecz Bogu przestał on ufać   może jest przekonany że pan Bóg zło mu dostarczył zawiódł się srogo i cierpiał błagał lecz nie otrzymał za krzywdy mu wyrządzone jego winą obarczył   nie znamy przecież my jego planów na ludzkim padole co dla nas okaże się lepsze gdy życia nadejdzie koniec   a może za różne cierpienia po stokroć będzie nagroda wieczna nie nudna ciekawa że ktoś pomruczy do siebie za mało cierpiałem a szkoda   nie pan Bóg każe zło czynić to człowiek wali po mordzie gwałci morduje poniża jakby pracował w akordzie   od dawna jest rzeczą wiadomą wewnętrzny głos nam to powie że najgroźniejszy na świecie drapieżnik to właśnie człowiek   trzeba być bardzo zimnym albo diabelnie gorącym bo wszak takiego letniego chłodny i wrzący odtrąci   zgnije światowe cielsko lub spłonie zostanie popiołek czy będzie to człeka każdego ostateczny już koniec?   lepiej zwłok nie spopielić wetknąć w całości do grobu bo jeszcze kochane robaki pomrą nam biedne z głodu   lub lepiej organy przekazać wiekiem ich nie zamykać wtedy na człeka podrobach bliźni poskacze pobryka   nie może zniknąć materia bo coś innego wzbogaci lecz informację co niesie można na zawsze utracić   spalona książka w ognisku nie zginie popiół zostanie lecz nie da się z niego zrobić rozdziałów i wznowić czytanie   no chyba że jakaś siła co mocy ogarnąć się nie da zasadę tę przezwycięży czytanie wznowi jak trzeba   jak mogło powstać coś z pustki można się zgubić w tym wątku albo Coś dało początek albo nie miało początku   jeżeli się wszechświat rozszerza to nie w czymś jak sobie zechce dopiero się powiększając tworzy on czasoprzestrzeń   za dużo pytań mam w sobie odpowiedź gdzieś mi umyka a może musiałbym zaufać po prostu bez żadnych pytań   dopiero gdy człowiek ten pyłek znajdzie się w śmierci potrzasku czas nie będzie miał władzy ani w ciemności ni brzasku   zerknie czy słusznie nie wierzył zrozumie wiele nie wszystko lub pojmie że jego niewiara była największą pomyłką tak czy inaczej przed kosą może przypuszczać on tylko   albo też ludzkość przeminie nie pójdzie nigdzie w zaświaty w kosmosie będzie materią a wszechświat w dalszym istnieniu nie zauważy tej straty
    • István w wierszu to postać 100% fikcyjna. Natomiast domyślam się kogo możesz mieć na myśli. Pewnie czołowego polityka Węgier, ewentualnie może myślałeś o jego ministrze Obrony Narodowej, nie, nie należy kojarzyć w ten sposób tego tekstu. Jednakże, osobiście doceniam tego polityka. Głównie ze względu na realistyczne spojrzenie na politykę globalną kontynentu. Jest też on dość przyjaźnie nastawiony do Polski, i bez względu na opcje polityczne - tu o tym piszę - z sensu stricto - ten pan szanuje nasze polskie tradycje, kulturę i historię. To jest dla mnie jako Polaka po prostu - miłe.    Przyznaję, sam zastanawiałem się czy tekst nie wywoła podobnych skojarzeń (jak się skromnie domyślam) - takich jako u ciebie. W wierszu István jest "kolejny", więc logicznie to przykładowy i statystyczny przedstawiciel Narodu węgierskiego. Ten utwór jest jedynie wyrazem szacunku dla Narodu Węgierskiego, łączą nas z Węgrami piękne tradycje, historia, i wzajemne wrażliwości. Dlatego taki akurat wiersz u mnie - powstał. Szanuję Madziarów... i nie ma to nic wspólnego z tematami okołopolitycznymi. A twoje skojarzenia mi nie przeszkadzają. Wrażliwość w odbiorze wiersza to twój niepodważalny przywilej i autonomia odbiorcy.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności