Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki
Leszek_Dentman

Legenda o pamięci

Rekomendowane odpowiedzi

  • Autor
  • Legenda o pamięci

    Czy widzieliście kiedyś kolorowe domy włoskich wsi i miasteczek? Może w telewizji, albo na pocztówkach… O, widzę, że niektórzy z was mieli okazję,by je zobaczyć. A czy wiecie, dlaczego tak często są one malowane na różne wesołe kolory? Żeby ładnie wyglądały – myślicie… To też. Ale zaczęto je malować z zupełnie innych powodów. Opowiem wam teraz, jak to się zaczęło.

    Dawno, dawno temu w małej rybackiej osadzie noszącej nazwę Vernazza mieszkała sobie dziewczynka imieniem Bianca. Któregoś dnia Bianca wraz ze swoją lalką Mimi wybrała się na spacer i wbrew surowym zakazom rodziców, by nigdy nie oddalała się od wioski, udała się w nieznanym kierunku. Kiedy po jakimś czasie rodzice zorientowali się, że Bianki nie ma w pobliżu zaczęli szukać i nawoływać po całej osadzie jednak bez skutku. Wkrótce do akcji przyłączyli się niemal wszyscy mieszkańcy wioski, jednak ślad po Biance zaginął.
    Chociaż… niezupełnie. Jeden ze starszych chłopców zauważył różową wstążkę na wąskim skrawku kamienistej plaży leżącej u stóp wysokiego urwiska . To odkrycie upewniło mieszkańców, że Bianca osunęła się z klifu i spadła w dół, a tam morskie fale porwały dziecko na głębinę.
    W jakiś czas potem w osadzie zaczął pokazywać się DUCH. Początkowo milczący i niewyraźny, z upływem dni i tygodni zaczął przybierać postać małej dziewczynki trzymającej w rękach lalkę. Na domiar złego wydawał głośne i przerażające jęki, uniemożliwiające ludziom sen, bo duchy, jak wam wiadomo, ukazują się głównie w nocy. Najmniej z tego powodu cierpieli rybacy, którzy i tak długo przed wschodem słońca wypływali na połów, tyle że teraz zaczęli wypływać jeszcze wcześniej.
    Chociaż czasami nie wypływali... Wtedy mianowicie, kiedy na morzu szalał sztorm. No, ale kiedy biły pioruny, wiatr wył pośród uliczek, a deszcz bębnił o dachy, to jęków ducha i tak nie było słychać. Wzywali mieszkańcy różnych egzorcystów i magików, ale duch zachowywał się coraz mniej kulturalnie. Udali się w końcu do wielce czcigodnego i świątobliwego pustelnika zamieszkującego jaskinię w nieodległym masywie Carrary. Ów, poznawszy sprawę zaczął ich wypytywać o szczegóły, aż w końcu powiedział:
    – Drodzy moi. Sprawa ma się tak. Człowiek nie może wziąć z sobą do nieba ziemskich wspomnień, lecz musi je pozostawić w swoim ukochanym miejscu. Ukochanym miejscem Bianki jest jej rodzinny dom, ale nie może do niego trafić, bo wszystkie budynki w waszej osadzie są do siebie podobne – wyglądają jak skała. Skała z oknami i drzwiami, co prawda, ale w nocy ich prawie nie widać. Dlatego należy dom rodzinny dziecka pomalować na jakiś kolor, który pozwoli jej go rozpoznać.
    – Ale jaki kolor? – zaczęli rozpytywać.
    – Nie wiem. Nie znałem jej. Może miała jakiś ulubiony… Zaraz, zaraz. Jak wyglądała jej lalka?
    – Nieduża, z jasnymi włóczkowymi włosami i sukience w kolorze dojrzałej brzoskwini.
    – Świetnie! – zatarł dłonie pustelnik – pomalujcie dom na taki właśnie kolor.
    Ludzie odwdzięczyli się pustelnikowi beczką solonych ryb i antałkiem wina, po czym powrócili do Vernazzy, by już następnego dnia pomalować na brzoskwiniowy kolor fasadę domu. Następnej nocy mieszkańcy osady po raz ostatni słyszeli ducha.

    Niektórzy powiadają, że Mimi znaleziono w pokoju Bianki, ale moim zdaniem tę historię należałoby włożyć między bajki.
    Tak, czy inaczej, od tej pory nastała moda na malowanie domów na różne pastelowe kolory.


    P.S.
    Po kilku latach przerwy powróciłem, by zamieścić bajkę, którą wymyśliłem dzisiejszej nocy. Pewnie znajdziecie moc błędów, ale wyszedłem z wprawy.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    Podoba mi się. Trochę jest błędów interpunkcyjnych, ale nie znalazłam rażących, chociaż jestem czepliwa.
    Straszliwie smutna ta legenda.
    A to, że człowiek nie może zabrać do nieba swoich wspomnień - to mi zupełnie przypomina w wymowie mój wiersz: [url]www.poezja.org/debiuty/viewtopic.php?id=86420[/url]
    Myślimy podobnie.

    Pozdrawiam.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    Trochę za mało przecinków, ale prócz tego całkiem sprawnie napisane ;)
    Czyta się lekko, miło. Ja zresztą lubię bajki ;)
    Pozdrawiam
    Zuza

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    Witam!

    Piszesz, że wróciłeś po paru latach przerwy?? Do pisania czy na forum?? Właśnie dziś zalogowałem się na swoje dawne konto i zobaczyłem ostatnią datę logowania w 2006 roku :)

    Opowiastka sympatyczna i lekka w odbiorze, przyjemnie się czytało.

    pozdrawiam

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności