Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki


Marek_Stasiuk

szacun mała

Rekomendowane odpowiedzi



Czytając komentarze niektórych zastanawiam się co robicie w sypialni?Opowiadacie sobie bajki?Natury faceta nie znacie czy co?
A potem jest płacz bo facet idzie do dziwki za przeproszeniem,z szacunkiem oczywiście dla wszystkich:)Kobitki troche inicjatywy i więcej dystansu:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Cytat
Czytając komentarze niektórych zastanawiam się co robicie w sypialni?Opowiadacie sobie bajki?Natury faceta nie znacie czy co?
A potem jest płacz bo facet idzie do dziwki za przeproszeniem,z szacunkiem oczywiście dla wszystkich:)Kobitki troche inicjatywy i więcej dystansu:)



Chciałem zauważyc że tutaj nie rozmawiamy o światopoglądach czy o stosunkach sypialnianych orgowiczów, tylko o tekście, który powinien bronić się sam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Oj nie, Marku, jestem na nie. Te ruchania, kurwy, suki i inne muszą być użyte z rozmysłem, żeby stworzyć jakiś szerszy kontekst. A tak to pachnie to kolejnym wyklętym poetą, które strzela ślepakami.
Tym razem -, nie gniewaj się.

Pancuś

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Cytat
Czytając komentarze niektórych zastanawiam się co robicie w sypialni?Opowiadacie sobie bajki?Natury faceta nie znacie czy co?
A potem jest płacz bo facet idzie do dziwki za przeproszeniem,z szacunkiem oczywiście dla wszystkich:)Kobitki troche inicjatywy i więcej dystansu:)



nie wchodź w estetykę wiersza,
w estetykę Stasiuka,
bądź sobą.

:))

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Cytat
Przesłanie wiersza jest uniwersalne,to widać,bo wyraża co tak naprawdę czujemy w tym stanie podniecenia;)



Robert ma rację ;)

Mam jako facet dziwne zachcianki, ale nie do końca takie jak w tym wierszu, więc może trafiały Ci się zboczki? ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Cytat
Przesłanie wiersza jest uniwersalne,to widać,bo wyraża co tak naprawdę czujemy w tym stanie podniecenia;)



Robert ma rację ;)

Mam jako facet dziwne zachcianki, ale nie do końca takie jak w tym wierszu, więc może trafiały Ci się zboczki? ;)




Oj Pancolku,Pacolku jeszcze ci się trafią , jeszcze będziesz pisał wiersze;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Cytat
Przesłanie wiersza jest uniwersalne,to widać,bo wyraża co tak naprawdę czujemy w tym stanie podniecenia;)



Robert ma rację ;)

Mam jako facet dziwne zachcianki, ale nie do końca takie jak w tym wierszu, więc może trafiały Ci się zboczki? ;)




Oj Pancolku,Pacolku jeszcze ci się trafią , jeszcze będziesz pisał wiersze;)



Oby kiedyś nadszedł ten piękny dzień, kiedy dojrzeję do pierwszego wiersza

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Nie no panowie i panie, coś was tu wystraszyło.
Myślałem, że nic mnie nie zdziwi, a jednak.

huaaa

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Widzę, zę muszę zabrać głos w swej własnej osobie.
    Cenię krytykę i czerpię z niej wiele, jeśli dotyczy tego co piszę a nie degraduje osoby.
    Myślę, że zbyt wiele osób utożsamiło mnie z moim wierszem. Mam świadomość, że nie jest on kierowany do ładnie zaczesanych grzecznych chłopców, czy landrynkowych blondynek. Ale takie jest życie - szorstki kawał drewna do ociosania.
    W wierszach zazwyczaj oddaję obraz lub stan emocjonalny tego, co widziałem, zasłyszałem, lub czego samemu zasmakować było mi dane. Do poezji podchodzę zapewne inaczej niż wielu z komentujących. Poezja jest życiem i tak jak w życiu może się w niej wydarzyć wszystko. Może nadwyrężyłem tym wierszem czyjeś moralne granice - tak miało być.
    W wieku poszukiwania recept na życie i ucieczki w samowystarczalność redukującą człowieka do roli towaru miłość staje się pieprzeniem, ciało mięsem armatnim.

    szacun

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    Już w "popatrzę" zgubiłeś ogonek :P - się narobiło i to już w przedpokoju... ;) - wiersz nawet, nawet - ale nadal trawię - bezokolicznikowo, jak na razie.
    pozdrawiam
    kasia

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    jeżeli się nie mylę, to trochę literówek wkradłosie.
    nie powala, ale też specjalnie nie razi. estetyka to rzecz względna i jako taka nie powinna podlegać ocenie.
    lepsze to niż do upadłego tłuczone jakieś opowieści żeglarskie, krucjaty mniej lub bardziej zakamuflowane lub ochy-achy pseudopoetyckie itd.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    To dziwne ale ja tez miałam takie skojarzenia. Nie chciałam mówić, tak mi się to nie składało, hip-hop i wiersz na orgu.

    Ale zespołu nie znam

    ;)

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    Cytat
    Widzę, że gorszę malućkich.

    Jak to mówią wielcy -
    ajmsory


    mrs


    strzeliłeś sobie w stopę, szkoda
    :|

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Cytat
    Już w "popatrzę" zgubiłeś ogonek :P - się narobiło i to już w przedpokoju... ;) - wiersz nawet, nawet - ale nadal trawię - bezokolicznikowo, jak na razie.
    pozdrawiam
    kasia




    Wierz mi, ja też go trawię.

    szacun

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Cytat
    jeżeli się nie mylę, to trochę literówek wkradłosie.
    nie powala, ale też specjalnie nie razi. estetyka to rzecz względna i jako taka nie powinna podlegać ocenie.
    lepsze to niż do upadłego tłuczone jakieś opowieści żeglarskie, krucjaty mniej lub bardziej zakamuflowane lub ochy-achy pseudopoetyckie itd.




    Nie myliłeś się, wkradłosię.
    Nie powala i nie razi. Heh...
    Twardziel z Ciebie a wokół smużą dymy.

    szacun

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Cytat
    Widzę, że gorszę malućkich.

    Jak to mówią wielcy -
    ajmsory


    mrs


    strzeliłeś sobie w stopę, szkoda
    :|




    To rana powierzchowna.
    "Dystans jest duszą piękna" - Weil

    mrs

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    Cytat



    Nie myliłeś się, wkradłosię.
    Nie powala i nie razi. Heh...
    Twardziel z Ciebie a wokół smużą dymy.

    szacun


    jakie dymy? to kałuże parują w majowym słońcu.
    co niejasnego w niepowalaniu - nierażeniu?

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

    Zaloguj się, aby obserwować tę zawartość  

    • Zarejestruj się. To bardzo proste!

      Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

    • Ostatnio komentowane

    • Ostatnio dodane

    • Ostatnie komentarze

      • Kołysz maku główki wietrze  Przełknij aromaty inspiracji  Nikt prócz ciebie polny łotrze  Z poezją nie zaznał kolacji!    Świecą się w wierszach świetliki  Niosące reflektor lepszej prawdy  Wy wyrzucacie je w śmietniki  Z sensem wszak żenicie wady    Kołysz makiem poetów głowy   Strażniku źródła gwiazd cienia Niech im księżyca kolor płowy Wskaże zmroku nagie spojrzenia    Bo noc czarcim okiem patrzy  i dzieło ręką płomieni wskazuje  A w gardle zazdrość się piętrzy  Gdy cudzą wartość prezentuje!
      • Kwaśna ale... niedojrzała jest kwaśna i gorzka, a dojrzała jest kwaśna i słodka :)   Dzięki :) Pozdrawiam
      • Obiecałem, że dodam coś na temat formy, chociaż właściwie może raczej stylu, więc powracam jeszcze raz.   zakryłem ci twarz modlitwą => trochę nie rozumiem, szczególnie w kontekście wyjaśnienia inspiracji, ale ok, załóżmy, ze tak ma być. która wiem że => tutaj coś mi już nie gra, myślę, że powinno być o której wiem że albo chociaż wiem że. nie dojdzie nigdy => mówiąc szczerze, to wierzę, że każda modlitwa gdzieś trafia, do Dobrego albo Złego, ale zawsze gdzieś (tak, jestem wierzący :)), ale to już takie moje tam i nie będę się czepiał. pamietaj o bólu => tutaj pryszcz, ę zgubiło ogonek :) jak o mnie     => ok... ja => to ja pojawia się trochę blisko mnie, co może nieco razić, myślę, że lepiej by było chociaż (nawet chociaż ja byłoby nieco lepsze, bo odsuwa trochę ja od mnie), w zależności jakiego słowa użyłbyś powyżej, lub nawet co. już zapomniałem => no cóż, niektórych rzeczy zapomnieć się niestety nie da, moim zdaniem. może je zetrzeć jedynie lekarka, która ostatecznie odsuwa od nas wszystkie choroby i bóle, stąd się wzięła moja interpretacja o śmierci i zapomnieniu krzywd przez ofiarę.   To tyle mojego marudzenia, więcej uwag nie mam :) Muszę przyznać, że masz dosyć ciekawy styl, tylko trochę szlifu Ci trzeba.
      • Zaczęło się od wojny. Chcieliśmy żyć inaczej.  Dzielić się sprawiedliwie owocami, których brakuje dla wychowanych przez miasto. Uciekaliśmy  w czerwień, ciemność przed odpowiedzialnością. Wówczas cienie były krótsze, krew bardziej burzliwa.   Rozpoznaliśmy się zimą w przemarzniętym tłumie.  Nie pomyślałbym wtedy, że to będzie takie straszne,  że każdej nocy chłód będzie narastał  i wszystkie wiersze do ciebie przepadną.   Nikomu się to nie śniło a jednak czuliśmy co znaczy  głód, jak przenika kości, wyziębia szum drzew,  rozpościera szron w koronach  i paraliżuje przeczuciem, że trzeba było posadzić to, co wpadło w ręce,  by wrastało w ziemię i mogło się jej trzymać na wieki, rodzić plony, karmić przyczółek pełen lodu,  miejsce kultu śmierci   [(stamtąd wychodzą dzieci  przewrotnego ducha i mają w środku choroby  niesione przez antykulturę, za późno wykryte,  nieleczone (nie potrafię zrozumieć dlaczego nie śpią)].   Nie wiedziałem, że tego zimna nie da się wyzbyć, że obudzi potwora, który ucieknie w miasto,  znajdzie dworzec główny, aby zacząć życie w pociągu,  niewłaściwym zresztą, że będzie pochłaniać strukturę, badać ją od podstaw, szukać w księgach nadziei,  że przejdzie na drugą stronę, skąd będę mógł leczyć  jemu podobnych.   Szukałem potem starego domu. Znalazłem pusty gmach, puste łóżko gdzie powinna nastąpić rehabilitacja.  Tam zastygłem, skruszałem, nawet na dźwięk kroków  nie wychodziłem naprzeciw. To właśnie samotność, odgłos wystrzału wypełniający dom, szum komputera (od kilkunastu lat ten sam). Miasta wciąż są czerwone jakby dopiero przed chwilą krew wylała na ulice.   Żyję  ale to okres śmierci, której widmo krąży po Europie. Czas tu nie płynie, sączy się tylko przez szczeliny w oknach. Za dużo się stało. Powietrze zgęstniało tak,  że można je kroić nożem, ludzie czekają na rewolucję jak na odwagę, żeby dotknąć i dostać: seks, smak ziemi,  czegoś ciepłego. Jak się bronić przed końcem?   Nasłuchuję zwinięty pod bezpieczną pierzyną.  W internecie mówią, że trwają wojny i giną cywile.  Odwilż nie nadejdzie, wszystkie fronty są skute lodem. Rzeki nie płyną, ptaki są uwięzione w zmarzlinie.
      • @They never reach me   trupie kwiaty - jeszcze nie słyszałam takiego powiedzenia.  Wiersz jest niesamowity - jest, jak testament, ale dla spadkobiercy dość zaskakujący.    Wiesz, że dobrze piszesz? Zaskakujesz. J. 
    • Najczęściej komentowane

    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności