Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki
Pan Pani

dłoń

Rekomendowane odpowiedzi

  • Autor
  • Dłoń
    Woda między
    Palcami
    Delikatne
    Ścięgna
    Krzyk
    Zaciśnięta
    Pięść
    Płacz
    Pęka delikatność
    Woda ulatuje
    Dłoń
    Już nie ta sama

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
    No... Moja Droga. Muszę powiedzieć, że to naprawdę kawał dobrej roboty. Jestem pod wrażeniem. Zabieram do ulubionych :)... P.S. Mówiłam, że kiedyś, któryś z Twoich dziełek zabiorę sobie :). Gratuluję pomysłu, świetna robota. Pozdrawiam, Patrycja.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach
  • Autor
  • Cytat
    No... Moja Droga. Muszę powiedzieć, że to naprawdę kawał dobrej roboty. Jestem pod wrażeniem. Zabieram do ulubionych :)... P.S. Mówiłam, że kiedyś, któryś z Twoich dziełek zabiorę sobie :). Gratuluję pomysłu, świetna robota. Pozdrawiam, Patrycja.



    Dzięki, ale do tego utworu nie przyczepiłabym plakietki "naprawde kawad dobrej roboty"... Pozdrowienia.

    Udostępnij tę odpowiedź


    Odnośnik do odpowiedzi
    Udostępnij na innych stronach

    Dołącz do dyskusji

    Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

    Gość
    Dodaj odpowiedź do utworu...

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.


    • Ostatnio w Warsztacie

      • uciekły ptaszyska z

        betonowych klatek
        na szarej matrycy

        szarością odbitych
        rozsypując w swym

        locie

        pył z lekkich
        niewidocznych

        dla nielotów pióropuszy
        a ten unosił się

        delikatnie

        opadając wolno
        na parki miejskie

        dzikie łąki miejsca
        ptaków szukających

        wodopoju

        do życia


        za szpakiem

        szybowały śledząc

        czarną postać jedyną

        widoczną w ciemnościach
        wprost do niego

        po pióro życia

        po miłość

         

        z jego spokojnych

        wilgotnych oczu

        wolnych od strachu

        przed dzikim stadem

        napełniły dzbany wodą

        pióra przeczesały

        swierkot w śpiew

        zamieniły i płakały 

        razem z nim nad 

        ciasnymi korytarzami

        raniącymi

        skrzydła szpakowe

        mieniące się wszystkim

        w co wierzyli

        wyskubywane przez

        drapieżników

        czyhających na

        ich glowy

         

        wracały do niego

        a on czuł

        że różowe piaski Elafonisi

        są zbyt daleko i

        zamieszkał na szarością

        odbitej łące

        nie chciał znowu być

        człowiekiem dla wielu

        wybrał niewielkie stado

        kolorowe

        dzikie

        łatwopalne

        by dać im ogień do życia

         

        pilnowany płomień

        ogrzewał wątpiących

        uratował tysiące

        śpiących czarodziejskich

        ptaków 

        wyrywająch ich ze 

        szponów sępa

        krążącego

        zawsze gdzieś obok

         

        Pamięci ks Andrzeja SZPAKA, jedynej prawdy, którą poznałam.

        Hippisa , który nawet drapieżników przyjmował....

        ☮️

        IMG_20191113_051059.jpg

        Edytowane przez Dag
    • Najpopularniejsze w ostatnich 7 dniach

    • Zarejestruj się. To bardzo proste!

      Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

    • Ostatnio komentowane

    • Ostatnio dodane

    • Ostatnie komentarze

      • Po primo Dział pomylony bo to nie wiersz.  Po drugie primo każdemu zdarzają się przestaje w twórczości i dostajemy różne krytyczne komentarze, po których łatwo tym piórem pierdzielnac o stół lub wyrzucić do śmietnika.  ALE  Po co ? Dla uciechy hejterow, nieszczesnikow, którzy zazdroszczą.  Przez to, że nasze wydawałoby się wiersze odbiegają od tego co przedstawia reszta?  Sam kilka razy się zegnalem nie tylko z pisaniem, ale to wlasnie ono nas trzyma daje sile pozwala wyrzucic z siebie emocje.  Nie rezygnuj twórz pisz baw się z nami.  Na początku nie potrafiłem złożyć spójnego zdania (wciąż zapominam o interpunkcji, ale po trudnych lekcjach dostawania po łapkach od forumowiczów zacząłem lepiej pisać.  Zostan nie dla nas lecz dla siebie nie ma co się oklamywac masz to we krwi i tyle    Pozdrawiam M
      • Jakby na to nie patrzeć ja też tutaj tworzę fajny klimat.Tyle, że bardziej mroczny niczym Albert Fish.Wszak jeden z tutejszych autorów oznajmił, iż mam skłonności psychopatyczne.Tak przyznaję to ja znalazłem po adresie IP jednego z moich krytyków i zabiłem go siekierą na oczach jego rodziny po czym spaliłem jego dom.Zaraz, zaraz(przegląda profil).Kto mnie ostatnio skrytykował? A Pan Klakelura.No to już wiadomo co będę robił w ten weekend(odchodzi ostrząc tasak).Hahahahaha.
      • uciekły ptaszyska z betonowych klatek na szarej matrycy szarością odbitych rozsypując w swym locie pył z lekkich niewidocznych dla nielotów pióropuszy a ten unosił się delikatnie opadając wolno na parki miejskie dzikie łąki miejsca ptaków szukających wodopoju do życia za szpakiem szybowały śledząc czarną postać jedyną widoczną w ciemnościach wprost do niego po pióro życia po miłość   z jego spokojnych wilgotnych oczu wolnych od strachu przed dzikim stadem napełniły dzbany wodą pióra przeczesały swierkot w śpiew zamieniły i płakały  razem z nim nad  ciasnymi korytarzami raniącymi skrzydła szpakowe mieniące się wszystkim w co wierzyli wyskubywane przez drapieżników czyhających na ich glowy   wracały do niego a on czuł że różowe piaski Elafonisi są zbyt daleko i zamieszkał na szarością odbitej łące nie chciał znowu być człowiekiem dla wielu wybrał niewielkie stado kolorowe dzikie łatwopalne by dać im ogień do życia   pilnowany płomień ogrzewał wątpiących uratował tysiące śpiących czarodziejskich ptaków  wyrywająch ich ze  szponów sępa krążącego zawsze gdzieś obok   Pamięci ks Andrzeja SZPAKA, jedynej prawdy, którą poznałam. Hippisa , który nawet drapieżników przyjmował.... ☮️
      • na krawędzi dachu   - skacz kurwa a nie kozaczysz jak jakaś ciota   - zobacz ale pierdolnął haha   - Moim zdaniem lot był jakiś nierówny, schematyczny, źle ułożone, podkurczone nogi dlatego tylko - 5. - Znakomity jump.Głowa blisko ramion, aerodynamiczna sylwetka.Moja nota - 10. - Zgadzam się z jednym z jurorów.To było genialne a upadek na klatkę schodową : mistrzostwo świata.Też daję - 10. - Szczerze mówiąc nie zauważyłem tego - 2.   kryształowa kula  owinięta czarną folią
      • Kończąc.Podpisuję się dwoma rękoma pod jednym ze stwierdzeń Pana J.K. Mikke choć osobiście uważam go za cudaka i oryginała ale jest niezwykle inteligentnym człowiekiem.Na naszym globie jest więcej debili niż ludzi mądrych, dlatego tym światem rządzą debile a nie ludzie mądrzy.I dlatego na tym portalu jest więcej debili niż ludzi mądrych.Chyba sam Pan się domyśli, do których Pana zaliczam :).Chociaż czy ja wiem? :)   "Niemożność zrozumienia cudzych argumentów zachęca do uznania oponenta za głupca" - Andrzej Niewinny Dobrowolski   Ta sentencja pasuje jak ulał do niemal wszystkich pańskich komentarzy pod moim adresem :).
    • Najczęściej komentowane

    ×
    ×
    • Dodaj nową pozycję...

    Powiadomienie o plikach cookie

    Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności