Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

czas relaksu


Rekomendowane odpowiedzi

(wersja początkowa)

 

Pewien uczeń miał przygodę,
gdy się wybrał raz nad wodę.
Jakiś łabędź urażony
rzucił się nań, jak szalony,
użarł...piekło ciało młode.

widoczek lokalny.jpg

 

(wersja końcowa)

 

Pewien uczeń na wagarach miał przygodę,

kiedy z rana krętą dróżką szedł nad wodę;

jakiś łabędź urażony

rzucił się nań, jak szalony,

użarł w tyłek, piekło ogniem ciało młode.

łabędź.jpeg

Edytowane przez marianna_ja (wyświetl historię edycji)
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
  • Odpowiedzi 70
  • Created
  • Ostatniej odpowiedzi

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Popular Posts

Te OK na początku z dużych liter bo limeryki super! Uśmiech? Zostaje :-) To może teraz umieścimy w limeryku... rym logiczny: Tak wykrzyknął uczeń z Jeny widząc indeks i oceny: - Ale szopka! koni

Posted Images

Łabądź spłoszył ludzi z ławki
bo się najadł skrętów z trawki
co studenci nie spalili
i do stawu wyrzucili

sam już nie wie co się dzieje
w oczach szaleństwo widnieje
uczeń w członka jest użarty
to już nie są żadne żarty

gdy się uczeń wykuruje
to łabądka zmasakruje
i to nie są żadne czary
tak to kończą się wagary.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Cytat
Pewien uczeń miał przygodę,
gdy się wybrał raz nad wodę.
Jakiś łabędż urażony
rzucił się nań,jak szalony,
użarł...piekło ciało młode.


pienknie dzienkujem za taki czas-relaksu??? :-)))))

był taki stódencik bjologi na mali
co oka mu zmróżyć inni nie dawali
bo śni-ły mu śię łonki
ana nih takie bonki
rze słyhać je było nawet w drógiej sali!
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Cytat
Ulisses:taka dysgrafia?-dobra na smsy,a na różne "bonki" lekarz poradzi.Sie ma,na ra.

dyskografie mam szczeże pżyznaje... ale za to myślem tżeźwo!!! i widzem rze lekaż potzebny jest pokonsanemu óczniowi s tfojego fierszyka bo mojemu stódencikowi conajwyrzej kawa rzeby nie spał!!! gdzie pisze rze pószcza bonki? on je śni!!!! tyle tze głośno i to je absórd bo to je limeryk
to tfoje nafet nie spałnia wymogów jest tylko słabym fierszykiem
bo co robi limeryk?
w pierfszym wersie wprofadza bohatera i miejsce gdzie dzieje śie akcja
w drógim zawiązóje akcję
czeci i czfary krutszy! wers to kólminacja dramatycznego wontku
w piontym i ostatnim wersie nastempuje zaskakujonce i naj-lepiej! absórdalne rozwionzanie

a to muj limeryk po polsku poprosiłem pszyjaciela rzeby pszetłómaczyl go dla ciebie ócz śie ócz dziefczyno!

Był raz taki student biologii na Mali
co oka mu inni zmrużyć nie dawali,
bo śniły mu się łąki
a na nich taaaakie bąki
...że słychać je było nawet w drugiej sali!
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ulisses:
- z pełnym szacunkiem dla rozmówcy - absurd to jest, ponieważ bąki z łąki słychać aż na drugiej sali.
Żeby zwiększyć atrakcję, poproszę spróbować pobawić się ze zwykłym gąsiorem nawet bez użycia skrętów.
Jednego jednak nie rozumiem: tej parodii z języka polskiego, chyba, że jest to absurdalny absurd.
Sie ma, do usl.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Cytat
Żeby zwiększyć atrakcję,poproszę spróbować pobawić się ze zwykłym gąsiorem nawet bez użycia skrętów

gonsior? gonsior toza mało!!! tó tszeba coś barciej egsotycznego!

je taki chodowca drobió spod wronek
pofszechnie znany s odlotowych mżonek
ras fprowadził na rynek
serię tłóstyh pingfinek
lecz rosbiegły śię! - karzda w sfojom strone
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Cytat

Pewien uczeń miał przygodę,
gdy się wybrał raz nad wodę.
Jakiś łabędż urażony
rzucił się nań,jak szalony,
użarł...piekło ciało młode.


Cytat

pienknie dzienkujem za taki czas-relaksu??? :-)))))

był taki stódencik bjologi na mali
co oka mu zmróżyć inni nie dawali
bo śni-ły mu śię łonki
ana nih takie bonki
rze słyhać je było nawet w drógiej sali!



wybacz marianna ja, ale Twój wiersz, chociaż śmieszny, nie spełnia zasad limeryku
/pochodzenie peela, rytm/

Ulissesa natomiast, wprawdzie zgodnie z jego tradycją nafaszerowany jest antyortografią, ale po ich poprawieniu jest zgodny z kanonanami.

pozdrawiam :)
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję za krytykę.

P o p r a w k a:

Czas relaksu.

Pewien uczeń na wagarach miał przygodę,
kiedy z rana krętą dróżką szedł nad wodę:
jakiś łabędź urażony
rzucił się nań, jak szalony,
użarł w tyłek... piekło ogniem ciało młode.

Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Cytat
Uczeń na wagarach w Pile
poszedł z siatką na motyle.
Wypił jedno piwo
przez co widział krzywo
no i złapał, dwa goryle.


dopsze gdyby tak jeszcze zazembiało śie to jakoś? ze sobom.. tak to mogom być krokodyle badyle kryle cokolfiek byle do rymu anie oto hodzi
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Cytat
Dziękuję za krytykę.Poprawka:

Czas relaksu.

Pewien uczeń na wagarach miał przygodę,
gdy się wybrał krętą dróżką raz nad wodę:
jakiś łabędź urażony
rzucił się nań,jak szalony,
użarł w tyłek...piekło ogniem ciało młode.


A skąd ten uczeń był? :)

wagarowicz miał przygodę na bielanach,
brzegiem wisły, miast po szkole, chodził z rana.
jakiś łabędź urażony
rzucił się nań jak szalony.
uczeń uciekł, a ten łabędź, to był bażant.

:)
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Cytat
wagarowicz miał przygodę na bielanach,
brzegiem wisły, miast po szkole, chodził z rana.
jakiś łabędź urażony
rzucił się nań jak szalony.
uczeń uciekł, a ten łabędź, to był bażant.

Ciekawa, powiedziałbym nawet, że dydaktyczna wersja :-)
Może to nie byłby taki zły pomysł aby w Dniu Wagarowicza rozwieszać ulotki w miejskich parkach?

Raz uczeń błąkał się w Lasku na Kole,
zamiast nauczać się o lesie w szkole.
Napadnięty przez łabędzie
pokąsany został wszędzie
ku przestrodze takich jak ty, matole!
Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności Polityka prywatności